Autor: admin

  • Apple dziurawe jak sito. Wyciekły informacje o nowych produktach

    Apple dziurawe jak sito. Wyciekły informacje o nowych produktach

    Informacje o tym, że Apple w przyszłym miesiącu zaprezentuje nowe modele iPhone’ów, nie są już tajemnicą. Jednak najnowsza aktualizacja do macOS Tahoe 26.7 sugeruje, że wkrótce możemy się spodziewać znacznie większej liczby premier urządzeń z logiem nadgryzionego jabłka.

    Przez lata Apple uchodziło za firmę, która ze wszystkich sił dba o to, aby plotki i przecieki na temat jej produktów nie trafiały do opinii publicznej przed oficjalnym ogłoszeniem. Niezależnie od tego, czy chodziło o iPhone’y, komputery Mac, iPady czy aktualizacje systemów iOS, iPadOS czy macOS, gigant z Cupertino starał się zachować tajemniczość. Choć leaksterzy regularnie ujawniali różne informacje na temat nowych urządzeń Apple, tym razem firma sama ujawnia wiele szczegółów za pomocą najnowszej wersji beta macOS 26.7 (RC), która odsłania sporo danych dotyczących nadchodzących produktów.

    Kolejny wysyp produktów Apple. Tyle premier dawno nie było

    Co zatem możemy oczekiwać? Serwis MacRumors przedstawił obszerną listę produktów, które zostały wymienione w najnowszej aktualizacji macOS 26.7 (RC). Wśród nich znajdują się:

    iPhone’y

    • iPhone 18 Pro (V63) – jeden z modeli, którego premiera planowana jest na wrzesień. Kod V63 pojawiał się wcześniej w iOS 27.
    • iPhone 18 Pro Max (V64) – większa wersja flagowego smartfona Apple, również spodziewana we wrześniu.
    • iPhone Ultra (V68) – składany model iPhone’a, którego debiut może nastąpić we wrześniu.
    • iPhone 18 (V67) – podstawowy przedstawiciel nowej generacji iPhone’ów. Jego premiera przewidywana jest na wiosnę 2027 roku.
    • iPhone Air 2 (V62) – druga generacja smukłego iPhone’a Air, która również ma zadebiutować wiosną 2027 roku.

    Komputery Mac

    • 14-calowy MacBook Pro z procesorem M6 (J804) – następca obecnego modelu MacBooka Pro z układem M5, aktualizacja z procesorem M6 ma być dostępna przed końcem roku.
    • Nowe MacBooki Pro (K114c, K114s, K116c, K116s) – wskazania kodowe sugerują kolejne modele MacBooków Pro, prawdopodobnie z droższymi wersjami wyposażonymi w ekrany OLED.
    • Nowe komputery iMac (J833, J834) – Apple pracuje nad co najmniej dwoma nowymi wariantami iMaca, chociaż kod nie ujawnia ich dokładnych specyfikacji ani dat premiery.

    iPad

    • Nowy iPad mini (J510, J511) – kolejna generacja najmniejszego tabletu Apple, która ma otrzymać ekran OLED oraz układ A19 Pro. W kodzie znajdują się dwa oznaczenia dla tego urządzenia.

    Urządzenia dla inteligentnego domu

    • Apple Home Hub (J490, J491) – długo oczekiwane centrum inteligentnego domu Apple. Model J490 ma być prawdopodobnie wersją ze stojakiem, natomiast J491 – wariantem montowanym na ścianie.
    • HomePod mini 2 (B525) – następca obecnego modelu HomePoda mini o oznaczeniu B520; w macOS 27.6 znajduje się urządzenie B525, które może być nową generacją.
    • Tajemnicze urządzenie domowe J229 – sprzęt mający wykorzystać wiele czujników, rozpoznawać dźwięki alarmów oraz rejestrować obraz, może to być zapowiadana wcześniej kamera bezpieczeństwa Apple lub akcesorium współpracujące z Home Hubem.
    • HomeAccessory 17,2 i HomeAccessory 17,3 – dwa kolejne niezidentyfikowane urządzenia związane z inteligentnym domem.
    • Nowe warianty kolorystyczne urządzeń domowych – w systemie odnaleziono odniesienia do barw takich jak Rose Pink, Silver, Space Gray i Starlight, mogą one dotyczyć HomePoda mini 2, Home Huba lub innego sprzętu.

    AirPods i Beats

    • AirPods z kamerami (B790) – jeden z bardziej interesujących produktów znalezionych w kodzie, zawiera bezpośrednie odniesienie do strumienia obrazu z lewej słuchawki. Nie jest to także ten sam projekt AirPods z kamerami, który ma być rozwijany z myślą o 2027 roku; model B790 może pojawić się znacznie wcześniej.
    • AirPods Pro 4 – oznaczenie AirPodsPro 1,4 sugeruje prace nad czwartą generacją AirPods Pro. Dla porównania obecne AirPods Pro 3 mają oznaczenie AirPodsPro 1,3.
    • Nieznane AirPods AirPod 3,5 – dodatkowy model słuchawek, którego dokładna tożsamość pozostaje niewiadoma.
    • Nowe słuchawki Beats (B518, B522) – dwa oznaczenia mogą dotyczyć wprowadzanych przez Apple nowych modeli marki Beats.

    Vision Pro

    • Nowy headset Apple (N109) – jego przeznaczenie wciąż pozostaje niejasne. Wcześniejsze doniesienia sugerowały, że N109 może być drugą generacją Vision Pro, ale były też informacje o tańszym wariancie gogli.

    Apple TV

    • Nowy pilot Apple TV Remote (ATVRemote 1,5) – kod macOS 27.6 wskazuje na nową wersję pilota do Apple TV, która może zadebiutować razem z następną generacją przystawki multimedialnej.

    Na ten moment nie znamy dokładnych dat premier nowych produktów z logiem nadgryzionego jabłka. Gdy tylko pojawią się szczegóły, nie omieszkamy Was o nich poinformować!

    Czytaj dalej poniżej


    Apple w końcu szykuje solidny powód, by kupić iPhone'a 18 Pro w wersji Max

  • Smartfony znowu mogą być ciekawe. HONOR Robot Phone pokazuje zupełnie nowy kierunek

    Smartfony znowu mogą być ciekawe. HONOR Robot Phone pokazuje zupełnie nowy kierunek

    W ubiegłym tygodniu miała miejsce premiera HONOR Robot Phone. To innowacyjny smartfon, który ma potencjał, aby zainspirować projektantów elektroniki i sprawić, że takie urządzenia przestaną być monotonne.

    HONOR od miesięcy zapowiadał urządzenie, które ma na celu wyjście rynku smartfonów z technologicznej stagnacji. Pierwsze konkretne zapowiedzi pojawiły się na targach MWC w Barcelonie w tym roku, gdzie zaprezentowano koncepcję, która miała zrewolucjonizować świat smartfonów. Teraz Robot Phone przestał być jedynie wizją, a jego oficjalna chińska premiera miała miejsce 12 sierpnia, w której miałem przyjemność uczestniczyć. Podczas pobytu w Shenzhen miałem możliwość przyjrzenia się gotowemu smartfonowi z bliska i przetestowania go. Wkrótce podzielę się szerszymi pierwszymi wrażeniami, ale teraz nastała pora na relację z wydarzenia, na które zaprosiła mnie firma HONOR.



    fot. Piotr Kurek

    Obok Robot Phone’a trudno przejść obojętnie. Z zewnątrz urządzenie może przypominać nieco masywniejszy flagowy smartfon, ale wystarczy chwilę, aby dostrzec jego innowacyjne rozwiązania, ponieważ najważniejszy element został ukryty w module aparatów. To właśnie tam znajduje się ruchome ramię z aparatem osadzonym na mechanicznym, trzyosiowym gimbalu działającym w systemie 4DoF. Aparat wysuwa się z obudowy, obraca, pochyla i automatycznie podąża za filmowanym obiektem, a także śledzi użytkownika. HONOR określa tę konstrukcję jako pierwszy komercyjny zrobotyzowany smartfon.

    Aparat, który sam pilnuje kadru



    fot. Piotr Kurek

    Mechanizm wysuwanej kamerki to zdecydowanie coś więcej niż efektowny gadżet bez praktycznego zastosowania. Producent zapewnia, że Titanium Agile Gimbal składa się z ponad 100 precyzyjnych elementów, a przy projektowaniu konstrukcji wykorzystano ponad 100 różnych patentów. Silnik gimbala waży zaledwie 2,6 grama, a jego najważniejszy element, czyli aparat, wyposażony jest w 200-megapikselową matrycę 1/1,28 cala oraz obiektyw f/1.6. Towarzyszy mu peryskopowy teleobiektyw 200 Mpix z zoomem optycznym 2,7x oraz aparat ultraszerokokątny 50 Mpix o polu widzenia 122 stopni, które są umieszczone na tradycyjnej wyspie. Robot Phone jest w stanie rejestrować obraz w 10-bitowym ARRI LogC3, a nagrania można przetransferować między innymi do DaVinci Resolve i wykorzystać w profesjonalnym procesie postprodukcji.



    fot. Piotr Kurek

    Współpraca z ARRI była jednym z kluczowych punktów zeszłotygodniowej premiery. To renomowany producent zaawansowanego sprzętu filmowego i oświetleniowego, wykorzystywanego w produkcjach hollywoodzkich i nie tylko. ARRI Alexa to jeden z najważniejszych sprzętów filmowych, po który sięgają twórcy z całego świata. Współpraca z HONOR nie ogranicza się tylko do udostępnienia użytkownikom Robot Phone’a dodatkowych filtrów, które zmienią kolorystykę nagranych materiałów. Robot Phone korzysta z ARRI Wide Gamut 3, ARRI Looks oraz dedykowanego trybu ARRI CINEMA, a za przetwarzanie obrazu odpowiada także opracowany przez HONOR chip H1.

    Czytaj dalej poniżej


    To byłby mój wymarzony smartfon. Lepszy od iPhone'a i Androida



    fot. Piotr Kurek

    Producent deklaruje do 14 stopni zakresu dynamicznego oraz przetwarzanie materiału na wcześniejszym etapie w 14-bitowym formacie 4:4:4. Co istotne, technologie rozwijane wspólnie przez HONOR i ARRI nie będą stopniowo ograniczone do Robot Phone’a. Producent potwierdził, że kolejne rozwiązania wynikające z tej współpracy pojawią się również w nadchodzącej serii HONOR Magic9, której premiera powinna mieć miejsce już tej jesieni. Choć na ostateczne oceny działania trybów dostarczanych przez ARRI trzeba trochę poczekać, dodatkowe innowacje od wiodącego producenta sprzętu wideo dają użytkownikom zaawansowane narzędzia, które podniosą jakość ich treści na nowy, wyższy poziom.

    Robot w nazwie nie znalazł się przypadkiem

    Ruchomy aparat dostarcza także dodatkowe możliwości, które nie są dostępne w tradycyjnej stabilizacji obrazu. HONOR określa funkcje Robot Phone’a mianem Embodied AI, co oznacza fizyczną sztuczną inteligencję, która nie ogranicza się jedynie do działania w oprogramowaniu. System potrafi samodzielnie obracać i pochylać kamerę, reagując na wydarzenia przed smartfonem. YOYO Robot Mode może automatycznie śledzić osobę, obracać i pochylać kamerę, reagować na gesty oraz lokalizować źródło dźwięku. Dzięki temu smartfon może stać na biurku i samodzielnie utrzymywać właściciela w kadrze podczas wideorozmowy, transmisji na żywo czy nagrywania vloga. Smartfon oferuje kilka specjalnych trybów ruchu kamery, w tym Tilt Lock, First Person View (FPV), FPV Vertical oraz AI SpinShot, które umożliwiają uzyskiwanie płynnych i bardziej dynamicznych ujęć bez potrzeby ręcznego operowania telefonem czy korzystania z zewnętrznego gimbala.



    fot. Piotr Kurek

    Kluczową rolę odgrywa wspomniane YOYO Robot Mode działające w systemie MagicOS. System łączy rozpoznawanie obrazu i gestów, analizę kontekstu oraz fizyczne sterowanie aparatem. Funkcja AI Subject Tracking może automatycznie utrzymywać wskazaną osobę lub obiekt w kadrze, a system lokalizacji źródła dźwięku pozwala реагować na miejsce, z którego dochodzi głos. Aparat można również wysunąć i uruchomić gestem, bez dotykania telefonu. YOYO Auto Execution ma zdolność rozumienia intencji użytkownika i wykonywania wieloetapowych zadań, które obejmują różne aplikacje oraz ustawienia systemowe. HONOR udostępnia także interfejs Agent Skills, który umożliwerza programistom tworzenie kolejnych zastosowań wykorzystujących gimbal, czujniki oraz możliwość fizycznego poruszania aparatem. Wszystko to dostępne jest w ramach YOYO AI – sztucznej inteligencji od HONOR, która w wersji SVIP zostanie udostępniona użytkownikom Robot Phone’a całkowicie za darmo.

    Przyszłość smartfonów może wyglądać ciekawie. Czas na odważne zmiany



    fot. Piotr Kurek

    Jednak same robotyczne ramię z aparatem to nie wszystko, by zachęcić potencjalnych nabywców. Specyfikacja techniczna również prezentuje wysoki poziom, który można oczekiwać od bezkompromisowego flagowca z 2026 roku. Robot Phone działa na procesorze Snapdragon 8 Elite Gen 5, z akumulatorem krzemowo-węglowym o pojemności 7060 mAh, obsługującym ładowanie przewodowe o mocy 120 W oraz bezprzewodowe o mocy 50 W. Z przodu znajduje się 6,31-calowy ekran LTPO OLED z adaptacyjnym odświeżaniem od 1 do 120 Hz. W sprzedaży dostępne są dwa modele: wariant z 12 GB RAM i 512 GB pamięci, który na chińskim rynku kosztował 9999 juanów (około 5516 zł), oraz wersję 16 GB + 1 TB wycenioną na 12 999 juanów (około 7173 zł). Regularna sprzedaż rozpoczyna się już w tym tygodniu – 18 sierpnia. Jednak jak na razie nie ma jakichkolwiek sygnałów, by Robot Phone miał opuścić Chiny. Przedstawiciele firmy potwierdzili, że pierwsza generacja została zarezerwowana wyłącznie na rynek lokalny.



    fot. Piotr Kurek

    Niezależnie od tego, czy Robot Phone okaże się początkiem nowej kategorii urządzeń, czy pozostanie jedynie eksperymentem, który nie opuści Chin, jedno jest pewne: to jeden z niewielu smartfonów ostatnich lat, którego nie da się pomylić z żadnym innym. Po krótkim spotkaniu z tym urządzeniem mogę stwierdzić, że wiele jego rozwiązań zdecydowanie powinno zainspirować konkurencję, która, moim zdaniem, od lat boryka się z problemem stagnacji. Delikatne zmiany w wyglądzie, podnoszenie specyfikacji i zmiany w kolorystyce to zbyt mało, by skłonić obecnych użytkowników do częstszej wymiany na nowsze modele. Tym bardziej, że czeka nas trudny czas nieustannych podwyżek ze strony czołowych producentów, którzy już teraz szukają dodatkowych sposobów na cięcie kosztów. Szybko rosnące ceny podzespołów, szczególnie pamięci RAM, mają szeroki wpływ na całą branżę, co z pewnością wpłynie na dalszy rozwój rynku.



    fot. Piotr Kurek
    Wyjazd redaktora Antyweb na premierę HONOR Robot Phone w Chinach odbył się na koszt i zaproszenie firmy, która nie miała wpływu na treść ani wcześniejszego wglądu w powyższy artykuł.
  • HBO Max ma 23 nowe filmy i świetnie oceniany serial. Co już można obejrzeć?

    HBO Max ma 23 nowe filmy i świetnie oceniany serial. Co już można obejrzeć?

    HBO Max zapowiada nowe 23 filmy, programy i dokumenty, a przede wszystkim nowy serial, który już teraz cieszy się niemal 100% pozytywnymi recenzjami.

    Najnowszym serialem HBO są „Latarnie” – produkcja, w której nowicjusz John Stewart, grany przez Aarona Pierre’a, trafia pod skrzydła legendarnego Hala Jordana (Kyle’a Chandlera). Ci dwaj kosmiczni stróże prawa nie tylko bronią galaktyki, ale także prowadzą śledztwo w sprawie morderstwa, które wciąga ich w mroczną tajemnicę ukrytą na Ziemi. Serial łączy kosmiczny rozmach znany z komiksów DC z klimatem kryminalnego thrillera, a pojawiają się nawet porównania do „Detektywa”, co czyni go jedną z najbardziej interesujących premier sezonu.

    Premiery na HBO Max. Nowe filmy i seriale w sierpniu

    Jednym z najciekawszych filmów w ofercie jest nagrodzona siedmioma Oscarami „Grawitacja” w reżyserii Alfonso Cuaróna. Sandra Bullock i George Clooney odgrywają parę astronautów uwięzionych w przestrzeni kosmicznej po groźnym wypadku, muszą oni walczyć o przetrwanie. Wspaniałe efekty wizualne oraz starannie skonstruowany scenariusz sprawiają, że film wciąż wzbudza emocje, nawet po wielu latach od premiery. Zupełnie inne emocje dostarcza „Mad Max: Na drodze gniewu”, czyli najnowsza część kultowej sagi. Tytułowy bohater wspiera uciekające kobiety, które ściga bezwzględny władca, a cała historia to jedno wielkie, szalone pościg przez pustynię. W ofercie znalazł się także „Król Artur: Legenda miecza”, w reżyserii Guy’a Ritchiego. Twórca zreinterpretował znaną brytyjską legendę w zupełnie nowy sposób, tworząc dynamiczną historię pełną akcji, humoru i nowoczesnego stylu, który bardziej przypomina kino sensacyjne niż klasyczne fantasy. Choć nie wszyscy byli entuzjastycznie nastawieni, dla mnie to naprawdę udana adaptacja.

    Oprócz spektakularnych filmów akcji, w zestawieniu pojawiła się także znacznie trudniejsza i bardziej poruszająca historia. „Chronologia wody” koncentruje się na losach kobiety, która odwołuje do złych wspomnień z dzieciństwa. Podczas gdy na początku szuka ucieczki w sporcie i pływaniu, później wpada w niebezpieczne związki oraz uzależnienia, aż w końcu odnajduje sens życia w pisarstwie. To szczery i bolesny film o trudnym składaniu swojego życia na nowo.

    Dla fanów superbohaterów atrakcją będzie „Spider-Man: Bez drogi do domu”. Główny bohater, Peter Parker, chce ponownie ukryć swoją tożsamość przed światem i prosi Doktora Strange’a o pomoc. Niestety, zaklęcie wymyka się spod kontroli, otwierając przejścia do innych wszechświatów, co prowadzi do pojawienia się wielu znanych wrogów ze starszych filmów o Spider-Manie. Z kolei osoby poszukujące efektownych przygód mogą obejrzeć „Player One” w reżyserii Stevena Spielberga. To historia nastolatka, który wspólnie ze znajomymi bierze udział w ogromnej wirtualnej grze o olbrzymią fortunę. Dla dzieci i całych rodzin doskonałym wyborem będzie film „Gru i Minionki: Pod przykrywką”. To już czwarta odsłona przygód dawnego złoczyńcy oraz jego wesołych, żółtych pomocników.

    Czytaj dalej poniżej

    HBO zrzuciło bombę. O tym serialu będzie mówił cały internet

    HBO Max sierpień – lista nowości. Nowe filmy i seriale

    • 16 sierpnia
    • 17 sierpnia
    • 19 sierpnia
      • Skąd pochodzimy
      • Naked and Afraid: Global Showdown, odc. 1-10
    • 20 sierpnia
      • Moja wina: Londyn
      • Grawitacja
    • 21 sierpnia
      • Więzień
      • The Pickup
      • Mad Max: Na drodze gniewu
      • Król Artur: Legenda miecza
      • Dalekie od polityki
    • 22 sierpnia
      • Conan O’Brien wylatuje
      • Rodzina Addamsów 2
      • Rodzina Addamsów
      • Chronologia wody
    • 23 sierpnia
      • Jedenaste: Znaj sąsiada swego
    • 26 sierpnia
    • 27 sierpnia
      • Christy
      • Głos Hind Rajab
      • Piknik pod Wiszącą Skałą
    • 28 sierpnia
      • Lethally Blonde II, odc. 1-8
      • Wojny gangów: Oslo, odc. 1-6
      • The Producer, odc. 1
      • Spider-Man: Bez drogi do domu
      • Ludzkie dzieci
      • Birth/Rebirth
    • 29 sierpnia
      • Player One
      • M jak Mabel
      • Hotel Paradise Extra XIII, odc. 1
      • The Floor VIP Challenge, odc. 1
    • 30 sierpnia
      • Gru i Minionki: Pod przykrywką
      • Robot Chicken: 25. rocznica Adult Swim
    • 31 sierpnia
  • Najmocniejszy Parkside z Lidla w promocji. Aż 200 zł w kieszeni

    Najmocniejszy Parkside z Lidla w promocji. Aż 200 zł w kieszeni

    Parkside kolejny raz oferuje znakomitą promocję na kultowy sprzęt. Wiertarko-wkrętarka udarowa jest teraz dostępna w obniżonej cenie o 200 zł.

    Lidl ponownie zaskakuje majsterkowiczów niezwykłą promocją na sprzęt chętnie wybieranej marki. Najpotężniejsza wiertarko-wkrętarka udarowa z linii Parkside Performance jest obecnie dostępna w wyjątkowej cenie. Przy zakupie tej wiertarko-wkrętarki zaoszczędzicie 200 zł, co jest znaczną kwotą, a sprzęt ten z pewnością ułatwi wykonywanie wielu zadań.

    Wkrętarka Parkside Performance w Lidlu taniej o 200 zł

    Majsterkowicze, mamy dla was kolejną rewelacyjną ofertę na sprzęt niezbędny w pracach remontowych i warsztatowych. Lidl ponownie uruchomił promocję, a gwiazdą wydarzenia jest ceniony model od producenta Parkside. W sklepie internetowym lidl.pl trwa promocja na najmocniejszą akumulatorową wiertarko-wkrętarkę udarową z czarnej serii – Parkside Performance PPSBSA 20-Li C3, która cieszy się uznaniem zdecydowanej większości użytkowników. Cena została obniżona do 289 zł z pierwotnych 489 zł, co daje wam 200 zł oszczędności, które możecie przeznaczyć na inne akcesoria lub dokupić zestaw akumulatora oraz ładowarki.

    Producent chwali swój sprzęt jako niezwykle wszechstronny, doskonały zarówno w warsztacie, jak i podczas codziennych prac. Wiertarko-wkrętarka jest kompaktowa, a jednocześnie oferuje wysoką moc. Przyjrzyjmy się jej specyfikacji:

    • Wysoki moment obrotowy wynoszący 150 Nm
    • Silnik bezszczotkowy, zapewniający dłuższą żywotność
    • Aż 35 200 udarów na minutę
    • Stopnie momentu obrotowego – 25 + 1 (wiercenie) + 1 (udar)
    • Szybkozaciskowy uchwyt 1,5–13 mm
    • Kompatybilność z akumulatorami serii PARKSIDE X 20 V Team
    • W zestawie: walizka, dodatkowy uchwyt oraz ogranicznik głębokości
    • Wymiary: ok. 21,0 x 22,9 x 9,4 cm
    • Waga: ok. 1,79 kg

    Warto wspomnieć, że omawiana wiertarko-wkrętarka udarowa od Parkside Performance sprzedawana jest bez akumulatora oraz stacji ładującej, które są dostępne osobno, choć być może już posiadacie odpowiednie komponenty. Urządzenie jest kompatybilne z akumulatorami z serii PARKSIDE X 20 V Team. Producent sugeruje zastosowanie inteligentnego akumulatora 20 V / 4 Ah dla osiągnięcia optymalnej wydajności, do czego warto się dostosować. Możecie na przykład wykorzystać akumulator od pilarki ręcznej, która również jest dostępna w promocji.

    Sprzęt idealny do zadań specjalnych

    W cenie poniżej 300 złotych, Parkside gwarantuje nam urządzenie wszechstronne i łatwe w obsłudze. Testowana wiertarko-wkrętarka doskonale sprawdza się w różnych zastosowaniach, co jest możliwe dzięki szybkiemu uchwytowi wiertła w zakresie 1,5-13 mm, co umożliwia szybkie zmiany narzędzi bez użycia dodatkowych akcesoriów. Średnice wiercenia w poszczególnych materiałach oferują ogromne możliwości:

    • Drewno – do 150 mm
    • Mur – do 20 mm
    • Metal – do 16 mm

    Wiercenie czy wkręcanie, skręcanie mebli czy prace remontowe – Parkside poradzi sobie w każdej sytuacji. Praca, zgodnie z zapowiedziami producenta, jest komfortowa dzięki ergonomicznej konstrukcji obudowy oraz uchwytowi z antypoślizgową powłoką Softgrip. Dodatkowy obrotowy uchwyt znacznie ułatwia pracę, a mała lampka LED zwiększa widoczność w trudnodostępnych miejscach.

    Klienci są zadowoleni

    Wspomniałem o zadowolonych klientach i rzeczywiście, przeglądając opinie na temat wiertarko-wkrętarki od Parkside, można zauważyć, że jest wiele pochwał. Użytkownicy doceniają przede wszystkim doskonały stosunek jakości do ceny, zwłaszcza po obniżce do 289 zł, gdy droższe sprzęty nie oferują lepszej jakości. Urządzenie jest nieco ciężkie (szczególnie z akumulatorem), ale solidne wykonanie sprawia, że czujemy, iż trzymamy w dłoniach sprzęt wysokiej jakości. Dzięki dobrej wydajności i dodatkowym funkcjom możemy śmiało powiedzieć, że to niezbędnik każdego majsterkowicza, który warto polecić.

  • Nowe AirPodsy będą czymś zupełnie nowym. Apple samo zepsuło sobie niespodziankę

    Nowe AirPodsy będą czymś zupełnie nowym. Apple samo zepsuło sobie niespodziankę

    Apple samo zepsuło sobie niespodziankę, ale fakty są takie, że od dawna wiedzieliśmy, że coś takiego dla nas szykują…


    Apple może być o krok od zaprezentowania jednych z najbardziej niezwykłych słuchawek w swojej historii. W kodzie najnowszych wersji systemów firmy znaleziono informacje na temat projektu AirPods wyposażonych w kamery, o których plotkuje się od wielu miesięcy. Co jednak istotne, przeciek ten nie ogranicza się jedynie do insynuacji o nowym urządzeniu, ponieważ ukryty materiał prezentuje, w jaki sposób technologia może funkcjonować w praktyce.

    Kamera w słuchawkach a współpraca z Visual Intelligence

    W kodzie systemu zidentyfikowano oznaczenie B790, które, według przecieków, jest wewnętrzną nazwą projektu nowych AirPodsów. Sama obecność tej kodowej nazwy nie byłaby jeszcze dowodem na nadchodzącą premierę. O wiele bardziej interesujące okazało się jednak odnalezione demo działania urządzenia.

    Na nagraniu użytkownik nosi AirPodsy i trzyma przed sobą książkę. Materiał prezentuje funkcję związaną z Visual Intelligence, czyli systemem Apple, który wykorzystuje analizę obrazu i sztuczną inteligencję do rozpoznawania otoczenia. Z materiału wynika, że użytkownik mógłby poprosić urządzenie o zachowanie informacji o obiekcie, który aktualnie widzi. Kamera umieszczona w słuchawce miałaby rejestrować obraz znajdujący się przed użytkownikiem, a następnie przekazywać go do sparowanego iPhone’a.

    AirPods mogą stać się „oczami” dla AI

    To właśnie ten element może stanowić kluczową część całego projektu. Zamiast wyciągać telefon z kieszeni, użytkownik mógłby użyć słuchawek do przekazania sztucznej inteligencji informacji o otaczającej go rzeczywistości.

    Czytaj dalej poniżej

    W tym roku nie kupię iPhone'a. Jeżeli też poczekasz, będziesz mi wdzięczny

    Apple planuje jednocześnie rozwijać Visual Intelligence w iOS 27. System ma m.in. analizować produkty spożywcze, ułatwiać dzielenie rachunków oraz współpracować z Siri i aplikacjami wykorzystującymi sztuczną inteligencję. Połączenie tych możliwości z kamerami w słuchawkach otwiera zupełnie nowy scenariusz dotyczący korzystania z asystenta głosowego.

    Apple ostrzeże, gdy kamera będzie zasłonięta

    Przeciek ujawnia również interesujący szczegół dotyczący działania kamer. AirPods mają informować użytkownika, gdy coś zasłoni ich pole widzenia. Komunikat ma przypominać, że aby uzyskać jak najdokładniejsze informacje o otoczeniu, słuchawki nie mogą być zakryte. To sugeruje, że Apple traktuje kamerę nie tylko jako ciekawostkę, lecz jako kluczowy element systemu rozpoznawania otoczenia, na którym użytkownicy mogą polegać na co dzień.

    Brzmi to niezwykle, tym bardziej, że dotychczasowe przecieki sugerowały, iż kamery mają być jedynie ciekawym dodatkiem. Te informacje wewnętrzne sugerują jednak, że będą one znaczyć o wiele więcej: ale czy rzeczywiście tak będzie?

    Czy Apple samo podpowiedziało, co zaoferują AirPods Pro 4. generacji?

    Nadal pozostaje to w sferze spekulacji. Wygląd słuchawek prezentowanych na materiale niewiele różni się od obecnych modeli, co utrudnia ocenę, czy Apple planuje następcę AirPods Pro, zupełnie nową kategorię, czy może wariant klasy Ultra.

    Jeśli przecieki są prawdziwe, odpowiedź na te pytania możemy poznać już podczas wrześniowej premiery nowych iPhone’ów. Apple może wówczas zademonstrować, że AirPods przestają być jedynie akcesorium audio, a stają się kolejnym elementem w budowie ich ekosystemu sztucznej inteligencji.

  • Kultowe sci-fi powróci z nowym serialem. Wiemy już czy zobaczymy tam filmową ikonę

    Kultowe sci-fi powróci z nowym serialem. Wiemy już czy zobaczymy tam filmową ikonę

    Twórcy nadchodzącego serialu Blade Runner 2099 rozwiali wszelkie wątpliwości. Już wiemy, czy Harrison Ford pojawi się w tej produkcji.

    Fani uniwersum Blade Runnera z niecierpliwością zastanawiali się, czy w nadchodzącym serialu Blade Runner 2099 zobaczymy ponownie Harrisona Forda. Aktor na stałe wpisał się w historię marki jako Rick Deckard, występując zarówno w kultowym filmie Ridleya Scotta z 1982 roku, jak i w sequelu Blade Runner 2049. Twórcy nowej produkcji rozwiali jednak wszelkie wątpliwości. Należy jednak zauważyć, że nie wszyscy wielbiciele serii będą usatysfakcjonowani odpowiedzią, którą właśnie otrzymali.

    Czy Harrison Ford wystąpi w Blade Runner 2099? Twórcy rozwiewają wątpliwości

    W rozmowie z serwisem Polygon, showrunnerka i scenarzystka serialu, Silka Luisa, potwierdziła, że Harrison Ford nie pojawi się w Blade Runnerze 2099. Wyjaśniła, iż doskonale rozumie ciekawość fanów, dlatego postanowiła ujawniać tę informację bez zbędnego tajemniczenia się wokół obsady i tego, czy gwiazdora zobaczymy na ekranie.

    Brak Forda nie oznacza jednak końca historii znanej z poprzednich filmów. Akcja serialu rozgrywa się 50 lat po wydarzeniach z Blade Runner 2049 i aż 80 lat po fabule, którą śledziliśmy w klasyku z lat 80. XX wieku. Produkcja przeniesie widzów do przyszłości, w której replikanci przejęli kontrolę nad Ziemią, a ludzie zostali zredukowani do obywateli drugiej kategorii.

    Co wiemy o fabule Blade Runner 2099?

    Główną bohaterką Blade Runner 2099 będzie Olwen, w rolę którą wcieli się Michelle Yeoh. To replikantka pracująca jako Blade Runner, która jest świadoma, że jej sztuczne ciało wkrótce przestanie funkcjonować. Jej partnerką zostanie Cora, w którą wcieli się Hunter Schafer. Cora jest człowiekiem, ale zmuszona jest udawać replikantkę, aby przetrwać w tym nowym porządku.

    Czytaj dalej poniżej

    Wiemy, jak wygląda nowy Spider-Man. Sony staje na głowie, żeby usunąć wyciek

    Serial Blade Runner 2099 ma składać się z ośmiu odcinków, które trafią do serwisu Prime Video 25 listopada 2026 roku. Choć Harrison Ford nie powróci, produkcja ma szansę na rozwinięcie uniwersum w zupełnie nowym kierunku. Dotychczas zapowiedziana obsada oraz artystyczny kierunek sugerują, że widzowie nie będą mieli powodów do nudzenia się.

  • „Avengers: Doomsday” coraz bliżej. Disney zdradza, co trzeba wcześniej obejrzeć

    „Avengers: Doomsday” coraz bliżej. Disney zdradza, co trzeba wcześniej obejrzeć

    Już w grudniu do kin trafi film „Avengers: Doomsday”. Jak się do niego przygotować? Disney opublikował listę produkcji MCU, które warto nadrobić przed premierą!


    Na niedawno zakończonym konwencie D23 2026, gdzie Disney zaprezentował swoje plany na przyszłość, nie mogło zabraknąć Marvel Cinematic Universe (MCU). Od wielu lat MCU cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem fanów produkcji o superbohaterach, a ten rok ma być szczególny. Już 18 grudnia na ekrany trafi najnowsza odsłona serii Avengers, zatytułowana „Doomsday”. W filmie zobaczymy liczną grupę zarówno bohaterów, jak i złoczyńców. Powrócą znani aktorzy i aktorki, którzy założą kostiumy swoich starych postaci lub wcielą się w nowe role.

    W filmie wystąpią m.in.: Robert Downey Jr., Chris Evans, Chris Hemsworth, Pedro Pascal, Paul Rudd, Anthony Mackie, Florence Pugh, Vanessa Kirby, Ebon Moss-Bachrach, Wyatt Russell, Channing Tatum, Simu Liu, Ian McKellen, Tom Hiddleston, James Marsden, Patrick Stewart, Joseph Quinn, Sebastian Stan, David Harbour, Letitia Wright, Lewis Pullman, Kelsey Grammer, Kathryn Newton, Danny Ramirez, Winston Duke, Alan Cumming, Hannah John-Kamen, Rebecca Romijn, Mabel Cadena oraz Tenoch Huerta Mejía.

    Drugi trailer „Avengers: Doomsday” już jest. Zapowiada się fenomenalne widowisko

    Na zakończonym konwencie D23 2026 zaprezentowano nowy zwiastun „Avengers: Doomsday”, który koncentruje się na postaci Doktora Doom, granego przez Roberta Downey Jr., znanego z roli Iron Mana w produkcjach MCU. W trailerze zobaczymy mnóstwo bohaterów, z którymi widzowie mieli już szansę się zapoznać w poprzednich filmach Marvela. Na ekranie pojawią się Steve Rogers (Kapitan Ameryka), Thor, Ant-Man, Shang-Chi, Shuri, Profesor X, Magneto, Cyclops, Gambit i wielu innych. W filmie znajdą się postacie z produkcji sprzed dwóch dekad, a także te, które zadebiutowały na ekranach zaledwie kilka miesięcy temu.

    Z racji licznych bohaterów i przeciwników warto przygotować się do seansu, aby uniknąć chwytania za głowę i zadawania sobie pytania: „Kto to jest?”. Disney przygotował pomocną listę filmów, które warto obejrzeć przed wizytą w kinie. Choć lista ta jest znaczna, jest znacznie krótsza niż można by przypuszczać, biorąc pod uwagę, że MCU liczy już kilkadziesiąt produkcji kinowych i telewizyjnych. Poniżej przedstawiamy piętnaście tytułów, które pomogą ci lepiej zrozumieć fabułę „Avengers: Doomsday” oraz przybliżą bohaterów i złoczyńców, których zobaczymy w grudniu:

    Czytaj dalej poniżej


    Nie tylko „Interstellar”. Sci-fi, które warto nadrobić na HBO Max w te wakacje

    „Avengers: Doomsday”. Lista 15 filmów i seriali, które trzeba zobaczyć przed premierą

    • X-Men
    • X-Men 2
    • Kapitan America: Pierwsze starcie
    • Avengers
    • Avengers: Wojna bez granic
    • Avengers: Koniec gry
    • Loki
    • Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni
    • Spider-Man: Bez drogi do domu
    • Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu
    • Kapitan Ameryka: Nowy wspaniały świat
    • Deadpool & Wolverine
    • Doktor Strange w multiwersum obłędu
    • Thunderbolts*
    • Fantastyczna 4: Pierwsze kroki

    Na nadrobienie zaległości jest jeszcze kilka miesięcy, więc nie powinno być problemu. Miłego seansu!

  • Biedronka kusi promocjami. Przydatna elektronika Blaupunkt w dobrej cenie

    Biedronka kusi promocjami. Przydatna elektronika Blaupunkt w dobrej cenie

    W sklepach sieci Biedronka rozpoczęła się promocja na użyteczną elektronikę domową marki Blaupunkt. Na półkach znajdziemy trzy urządzenia, które mogą okazać się przydatne w każdym domu, niezależnie od wieku mieszkańców.

    W Biedronce dostępne są urządzenia, które niegdyś z powodzeniem zastępowały smartfony. Zbliża się rok 2026, a my zaczynamy dostrzegać, że niektóre urządzenia w swojej samodzielnej formie mogą być po prostu wygodniejsze. Mimo że nie zmieścimy ich do kieszeni, w domu mogą pełnić swoją funkcję nawet lepiej. Dla tych, którzy uwielbiają słuchać radia, mają trudności z rannym wstawaniem lub chcą znać temperaturę na zewnątrz bez konieczności sięgania po smartfon, te rozwiązania będą idealne.

    Radioodbiorniki wracają do łask? To możliwe

    Pierwszym z urządzeń dostępnych w Biedronce jest radioodbiornik Blaupunkt PR8BK. Cóż, nie potrzeba wielu słów, aby stwierdzić, że to po prostu zwykłe radio. I właśnie o taki sprzęt wielu nabywców się upomina. Oferuje wygodną, czytelną skalę, wysuwaną antenę, głośnik oraz wyjście słuchawkowe. Blaupunkt pomyślał również o możliwości łatwego przenoszenia z jednego pokoju do drugiego, dodając praktyczną rączkę. Co ważne, radioodbiornik może działać zarówno na zasilaniu sieciowym, jak i bateryjnym, co czyni z niego niezwykle przydatne urządzenie na czas podróży z dala od cywilizacji. Cena? 99 złotych.

    Budzik skuteczniejszy niż ten w smartfonie

    Kolejnym urządzeniem od Blaupunkt jest radiobudzik, którego dni chwały są za nami. A może nie? Radiobudzik zawsze stoi w tym samym miejscu, więc nie musimy szukać smartfona, ani chcąc zaprogramować budzenie, ani przy wyłączaniu, gdy rano uparcie nie chce przestać dzwonić. Za 49,99 złotych otrzymujemy radio FM z pamięcią dla 10 stacji, budzik z podwójnym alarmem oraz funkcją drzemki, a także dużym, wyraźnym w nocy wyświetlaczem LED.

    Czytaj dalej poniżej

    Biedronka wyprzedaje elektronikę. Masa przydatnego sprzętu taniej

    Stacja pogodowa to jeszcze nie przeżytek

    Ostatnim urządzeniem, które pojawiło się w ofercie Biedronki, jest stacja pogodowa Blaupunkt WS10WH. Potrafi wyświetlać temperaturę wewnętrzną i zewnętrzną, wilgotność, prognozę na następne 12-24 godziny oraz pełni funkcję zegarka, który można postawić na biurku lub powiesić na ścianie. Za 69,90 złotych to całkiem atrakcyjna oferta.

    Powyższy asortyment będzie dostępny w sklepach Biedronka od 17 sierpnia do 30 sierpnia lub do wyczerpania zapasów. To drobne, ale niezwykle przydatne urządzenia, które zawsze mogą się przydać.

  • Erste ostrzega przed groźnym oszustwem. Sprawdź konto

    Erste ostrzega przed groźnym oszustwem. Sprawdź konto

    Klienci Erste Banku (i nie tylko) powinni być szczególnie ostrożni. Właśnie pojawiła się informacja o nowej próbie oszustwa.


    Cyberprzestępcy nie ustają w działaniach i wciąż poszukują nowych metod, aby zdobyć nasze dane osobowe oraz pieniądze znajdujące się na kontach. Tym razem Erste Bank ostrzega swoich klientów przed nową próbą oszustwa, która ma być zamaskowana jako oferta pracy, obiecująca możliwość zarobienia pieniędzy bez wychodzenia z domu. W rzeczywistości, jedyne, co osiągniemy, to utrata środków z naszego konta.

    Erste Bank ostrzega – to groźne oszustwo

    Kto z nas nie marzy o dodatkowej, prostej i dobrze płatnej pracy zdalnej? Możliwość klikania w komputer bez wymagań w zamian za pieniądze wydaje się atrakcyjna. Niestety, zdecydowana większość takich zbyt ładnych ofert to jedynie pułapki i próby oszustwa, o czym błyskawicznie informuje Erste Bank. W publikacji banku czytamy o coraz bardziej popularnej metodzie oszustwa, która ma na celu zmylenie naszej czujności, oferując lukratywne zatrudnienie online.

    Kuszące cechy fałszywych ofert to brak wymagań, elastyczność oraz możliwość pracy tylko przez kilka godzin w tygodniu. Erste Bank przyznaje, że takie oferty możemy spotkać w różnych miejscach, często na komunikatorach internetowych, a także w e-mailach, mediach społecznościowych czy na portalach ogłoszeniowych. Przestępcy wykorzystują znane marki, ich logotypy oraz spreparowane strony internetowe, aby wzbudzić nasze zaufanie.

    Zazwyczaj jedynym wymogiem jest dostęp do internetu – czasami wystarczy nawet smartfon. W pewnym momencie zaczyna się jednak prawdziwe oszustwo i wyłudzanie informacji. Podczas „procesu rekrutacyjnego” możemy zostać poproszeni o przesłanie skanów dokumentów, dokonanie przelewu weryfikacyjnego, zdeponowanie pieniędzy na nieznanym koncie lub podanie danych dotyczących naszej karty płatniczej.

    Czytaj dalej poniżej

    Erste Bank daje pierwszy rok z tarczą. Nic nie stracicie

    Z perspektywy normalnego procesu zatrudnienia, wymagania te są wręcz absurdalne – ich celem jest oczywiście oszukanie nas i wykorzystanie przesłanych danych przez przestępców. Informacje dotyczące kart i kont pozwolą im okraść nas z posiadanych pieniędzy, a dane tożsamości umożliwią podejmowanie działań w naszym imieniu, takich jak zaciąganie kredytów gotówkowych czy zakupy na raty. Erste Bank apeluje o zachowanie czujności:

    • Nie podawajmy naszych danych obcym osobom.
    • Nie udostępniajmy informacji dotyczących naszych kont bankowych i kart płatniczych – potencjalny pracodawca będzie potrzebował jedynie numeru konta do wykonania przelewu, a nie danych logowania czy PIN-ów.
    • Nie dokonujmy żadnych przelewów weryfikacyjnych na rzecz nieznanych podmiotów.
    • Szybki zysk, brak wymagań, łatwa praca? To zbyt piękne, aby było prawdziwe.

    Bank prosi również, aby w przypadku ryzyka utraty dostępu do konta lub podejrzeń wyłudzenia danych, zgłaszać się do niego.

    W tych czasach oszuści mają żniwa

    Niestety, obecna sytuacja staje się idealnym polem do działania dla wszelkiej maści oszustów i cyberprzestępców. Dodatkowa praca (nawet zdalna) przyciąga uwagę coraz większej liczby Polaków. Pomimo teoretycznie polepszających się warunków zatrudnienia i rosnących wskaźników dobrobytu, dla wielu jedna wypłata z pełnoetatowej pracy nie wystarcza w obliczu rosnących kosztów paliwa, rachunków, rat kredytów czy cen żywności. Sytuacja nie musi być dramatyczna, aby kusić nas wizją dodatkowych kilkuset złotych miesięcznie. Gorzej jest, gdy naprawdę potrzebujemy tych środków, aby domowy budżet się bilansował.

    Ostatecznie, wiele osób może skusić się na oferty pozornie prostej pracy dodatkowej, którą można wykonywać zdalnie. Im większy poziom zdesperowania, tym chętniej zgadzamy się na różne „zadania”, które mają na celu kradzież naszych danych osobowych lub infekcję komputera ofiary. Stajemy się w ten sposób idealnym celem dla przestępców, którzy nie mają skrupułów, aby wykorzystać osoby w potrzebie. W tym przypadku nie można obarczać ofiar winą za ich „chciwość” – wiele osób po prostu musi sobie dorobić, co w internecie wiąże się z ogromnym ryzykiem.

    Dlatego tak ważne jest zachowanie dystansu i trzeźwego umysłu. Oferty pracy zdalnej rzeczywiście istnieją, a niektóre z nich są całkowicie uczciwe. Pamiętajmy jednak, że żaden rzetelny pracodawca nie będzie wymagał od nas wykonywania przelewów aktywacyjnych czy przesyłania nadmiaru prywatnych danych.

  • PlayStation Plus rozpieszcza graczy na koniec lata. Hit goni hit

    PlayStation Plus rozpieszcza graczy na koniec lata. Hit goni hit

    Wakacje powoli dobiegają końca. Zanim jednak nadejdzie jesień, w ramię w ramię z PlayStation Plus Extra i Premium pojawią się prawdziwe hity, których nie można przegapić.

    Pomimo ostatnich podwyżek cen abonamentu PlayStation Plus, które mocno uderzyły w portfele graczy, subskrybenci wariantów Extra i Premium mają w tym miesiącu powody do radości. Sierpniowy zestaw gier prezentuje się imponująco – pełen hitów. Zanim jednak przyjrzymy się nowościom, warto przypomnieć, jakie są aktualne ceny poszczególnych wariantów subskrypcji. Oto obowiązujący cennik PS+ w Polsce:

    PlayStation Plus Essential

    • 1 miesiąc: 41 zł
    • 3 miesiące: 110 zł
    • 1 rok: 295 zł

    PlayStation Plus Extra

    • 1 miesiąc: 65 zł
    • 3 miesiące: 180 zł
    • 1 rok: 520 zł

    PlayStation Plus Premium

    • 1 miesiąc: 77 zł
    • 3 miesiące: 220 zł
    • 1 rok: 639 zł

    Oprócz korzyści płynących z podstawowego abonamentu PS+ (darmowe gry każdego miesiąca, rozgrywka online oraz zniżki w sklepie), PlayStation Plus Extra oferuje dostęp do Katalogu Gier oraz kolekcji Ubisoft+ Classics, w ramach której dostępne są wyjątkowe tytuły francuskiego studia. PlayStation Plus Premium zapewnia wszystkie przywileje niższych planów, a także katalog klasyków z poprzednich generacji konsol PlayStation (w tym przenośnych), wersje próbne wybranych gier oraz transmisję strumieniową w chmurze, która jest również dostępna na PlayStation Portal. A co przyniesie miesiąc sierpień w ramach droższych abonamentów PS+? Druga połowa sierpnia zapowiada się niezwykle obiecująco.

    PlayStation Plus Extra i Premium w sierpniu 2026 r. Same hity

    KATALOG GIER (gry dostępne w ramach PS+ Extra i PS+ Premium)

    Już dostępne

    Od 18.08

    • Kingdom Come: Deliverance II (PS5)
    • Vampire Survivors (PS4, PS5)
    • Hell is Us (PS5)
    • Umamusume Pretty Derby – Party Dash (PS4)
    • Two Point Museum (PS5)
    • Metro Exodus (PS4, PS5)
    • Dying Light 2 (PS4, PS5)

    KATALOG KLASYKÓW (gry dostępne wyłącznie w ramach PS+ Premium)

    • Onimusha: Dawn of Dreams (PS4, PS5) – gra z PS2
    • Disney’s Atlantis: The Lost Empire (PS4, PS5) – gra z PSX