Nietypowa sytuacja i… bardzo proste rozwiązanie.
Sztuczna inteligencja staje się coraz większym zagadnieniem w branży gier, a gracze są szczególnie czujni na wszelkie oznaki jej zastosowania w produkcjach. Firmy mogą spotkać się z krytyką, jeśli otwarcie przyznają się do korzystania z technologii AI, a sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy próbują to ukrywać. Czasami jednak krytyka jest całkowicie nieuzasadniona, co doskonale ilustruje przypadek najnowszego zwiastuna gry „Humankind 2”. Został on szybko oskarżony o wykorzystanie generatywnej sztucznej inteligencji, mimo iż twórcy stanowczo temu zaprzeczali. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, studio postanowiło ujawnić kulisy powstawania zwiastuna.
Zwiastun wzbudził podejrzenia graczy, jak się okazało: nie mieli racji
„Humankind 2” zostało zaprezentowane podczas Gamescom Opening Night Live kilka tygodni temu. Promujący grę film miał efektowną, filmową formę i przedstawiał różne epoki historyczne. Niektórzy internauci zaczęli jednak twierdzić, że niektóre ujęcia wyglądają na stworzone przy użyciu AI. Z powodu narastającej krytyki, Amplitude Studios zdecydowało się na publikację materiału zza kulis, który pokazuje proces powstawania zwiastuna i jest odpowiedzią na zarzuty o użycie generatywnej sztucznej inteligencji.
Twórcy wyjaśniają, że w trakcie produkcji wykorzystano wizerunki prawdziwych ludzi, zwierząt, a także scenografię, kostiumy i rekwizyty. Nagrania filmowe były realizowane na starannie przygotowanych planach, które miały odwzorowywać różne okresy historyczne. W projekcie brała udział agencja kreatywna BETC, znana z wcześniej wspierającej studio w promocji pierwszej odsłony „Humankind”. Do produkcji zaangażowano również studio LiveFX, specjalizujące się w efektach wizualnych, które dodało cyfrowe elementy, takie jak tornada czy eksplozje, w etapie postprodukcji, co jest standardową praktyką w branży.
Warto zaznaczyć, że efekty CGI nie są tym samym co generatywna sztuczna inteligencja. Nowoczesne zwiastuny gier, które łączą techniki „live action” z efektami komputerowymi, na stałe korzystają z zaawansowanej postprodukcji. Dla przeciętnego widza granica między tradycyjnymi efektami specjalnymi a obrazem generowanym przez AI staje się coraz bardziej nieprzejrzysta.

Branża wchodzi w nową erę podejrzliwości
Historia związana z zwiastunem „Humankind 2” ukazuje rosnący problem, z którym zmagają się twórcy gier. W miarę że generatywna AI staje się coraz bardziej powszechna, niektórzy odbiorcy zaczynają podejrzewać jej użycie nawet w produkcjach realizowanych przy użyciu konwencjonalnych metod. To zjawisko może wprowadzić nowy standard w komunikacji branżowej, w którym twórcy będą musieli coraz częściej udowadniać, w jaki sposób zostały stworzone ich zwiastuny, grafiki i materiały promocyjne. Może okazać się, że sam efekt końcowy nie wystarczy, jeśli odbiorcy będą uznawać, że wyglądają one zbyt sztucznie.
W przypadku „Humankind 2” twórcy postanowili zrobić coś wyjątkowego: zamiast ograniczać się do krótkiego oświadczenia w mediach społecznościowych, pokazali kulisy produkcji. Tego typu materiały mogą okazać się w przyszłości najlepszym sposobem na odbudowę zaufania graczy. Szczególnie, że ci stają się coraz bardziej czujni na zastosowanie generatywnej sztucznej inteligencji, udowadniając wielokrotnie, że nie są jej zwolennikami – wręcz przeciwnie.
