Ta klawiatura jest wygodna i odporna na wodę. Nowy hit?

Ta klawiatura jest wygodna i odporna na wodę. Nowy hit?

Autor:

w

Od kilku lat pielęgnuję w sobie niechęć do klawiatur pełnowymiarowych, dlatego tym bardziej chciałem sprawdzić, czy ta będzie trwać przy okazji testów…

Od dłuższego czasu mam określoną niechęć do klawiatur pełnowymiarowych, dlatego z jeszcze większą ciekawością podszedłem do testowania modelu Corsair Skiff 100 Plus. To potężny gracz, dodatkowo zaopatrzony w kilka przycisków makr. Zaskoczenie było tym większe, im więcej radości czerpałem z kolejnych godzin pracy z nowym urządzeniem.

Corsair wprowadza nową serię przystępnych klawiatur

Latem Corsair, znany z wielu zaskakujących produktów, wprowadził na rynek dwa niemal identyczne modele klawiatur pełnowymiarowych. Corsair Skiff 100 oraz wersja Plus to tradycyjne (choć gamingowe) urządzenia, wyposażone w boczną klawiaturę numeryczną oraz pełen zestaw znanych, a czasem zapomnianych przycisków. Od lat staram się ograniczać rozmiar moich klawiatur, sięgając po te o wielkości 2/3 standardowego rozmiaru. Testując sprzęt Corsaira, podchodziłem jednak nie z uprzedzeniem, lecz z ciekawością – czy klawiatura w tradycyjnym wymiarze może mi odpowiadać, a jeśli tak, to jak daleko mogę to doświadczenie polecić?

Otrzymałem model Skiff 100 Plus, jednak można traktować tę recenzję jako podwójną, ponieważ oba modele różnią się jedynie tym, że Plus ma 6 dodatkowych przycisków makr, a wersja podstawowa ich nie posiada. Ceny również są do siebie zbliżone:

  • Corsair Skiff 100 – 269,99 zł
  • Corsair Skiff 100 Plus – 309,99 zł

Oznacza to dopłatę 40 zł za zasadniczo 6 programowalnych przycisków.

Pierwsze wrażenie – solidnie, choć plastikowo

Na pierwszy rzut oka klawiatura prezentuje się niezwykle jednolicie pod względem designu, a czerń jest jedynie przerywana małym logiem Corsair i oznaczeniami przycisków. Sprawia to dobre wrażenie, gdyż mamy do czynienia z eleganckim designem, który sprawdzi się zarówno w pokoju gracza, jak i na biurku do pracy. Urządzenie wygląda na bardzo solidne i nie powinno nas zaskoczyć niespodziewaną awarią nawet po długich sesjach w stresujących grach – nie zmienia to jednak faktu, że całość jest mocno plastikowa. Mówię tu o tworzywie, które początkowo nie budzi zaufania. Muszę jednak pamiętać o budżetowym charakterze tego produktu, co warto odnotować.

Odnośnie budżetowego wykonania, nie można oczekiwać w wysokiej klasy mechanicznych przełączników. Corsair Skiff 100 i 100 Plus są wyposażone w membranowe switche, co przynosi zarówno pozytywy, jak i negatywy. Do pozytywów zalicza się relatywnie cicha praca (choć kliknięcie przycisku jest nadal słyszalne), natomiast negatywem jest niższa precyzja. Brakuje tu wyraźnego kliknięcia, znanego z klawiatur mechanicznych, co może być problematyczne dla niektórych użytkowników, gdyż moment wciśnięcia jest niejednoznaczny. Korzystam na co dzień z klawiatury mechanicznej i dla mnie to nie stanowiło dużego problemu – jedynie nieco irytującego spostrzeżenia.

Większe zaskoczenie, połączone z lekką irytacją, wywołał… kabel USB. Przewód USB-A jest wykonany z tradycyjnej gumy, a nie z popularnego materiałowego oplotu, który jest znacznie bardziej elastyczny. Kabel dostarczany z modelami Skiff 100 i 100 Plus jest bardzo sztywny, co sprawia, że trudno ułożyć go na biurku, aby łatwo schował się za monitorem lub w inny sposób zarządzać przewodami. Uważam, że to właśnie ten kompromis cenowy jest najbardziej odczuwalny. Mówiąc o kompromisach, ograniczenia czuć także w podświetleniu RGB. Choć wygląda dobrze, kolory są jasne i nasycone, mamy tylko 10 trybów, co ogranicza swobodę personalizacji. To dość „tanio” rozwiązanie, które nie dostarcza pełnej funkcjonalności oferowanej w innych klawiaturach z bardziej zaawansowanym oświetleniem.

Aby nie było, że tylko narzekam, Skiff 100 Plus (i analogicznie Skiff 100) ma też kilka mocnych zalet, jak na przykład przypinana podkładka na nadgarstek (świetnie wykonana i robi ogromną różnicę), czy wysokiej jakości pokrętło wielofunkcyjne. Domyślnie służy ono do obsługi dźwięku, ale po wciśnięciu przycisku Fn oferuje jeszcze więcej. Konfiguracja klawiatury odbywa się z poziomu przeglądarki, co pozwala uniknąć pobierania dodatkowych aplikacji.

Skiff 100 czy Skiff 100 Plus?

Wspominałem, że oba modele różnią się jedynie wspomnianymi 6 przyciskami w wersji Plus. Czy w takim razie dopłata 40 zł jest warta rozważenia? To zależy. Kluczowe pytanie brzmi: czy kiedykolwiek korzystaliście z makr na klawiaturze? Jeśli tak, to dodatkowe przyciski będą z pewnością użyteczne. Są umiejscowione po lewej stronie klawiatury, lecz mam pewne zastrzeżenia co do ich klikalności. Są one dość płaskie, co czasami utrudnia znalezienie właściwego przycisku. Wymaga to więcej siły w porównaniu do zwykłych przycisków klawiatury. Wiem, że w niektórych modelach dodatkowe przyciski mają tę samą formę co pozostałe klawisze, ale Corsair zdołał nie powiększać rozmiaru klawiatury, stosując dodatkowe guziki. Coś za coś.

Jeśli jednak do tej pory nie korzystaliście z makr, nie ma sensu dopłacać 40 zł do wyższej wersji, ponieważ jedyne, co zyskacie, to przyciski, które najprawdopodobniej pozostaną nieużyte. Nie ma co się martwić, nie czeka was żadne FOMO – wszystkie pozostałe funkcje pozostają identyczne.

Spójrzmy także na wspomnianą aplikację, dostępną w przeglądarce. Cieszę się, że Corsair nie wymaga pobierania kolejnego programu, który (umówmy się) będzie wykorzystywany stosunkowo rzadko. Wszystkie ustawienia są wprowadzane z poziomu przeglądarki:

Czy warto? Corsair Skiff 100 Plus to dobra opcja

Nowe klawiatury od Corsair nie konkurują z drogimi, mechanicznymi sprzętami renomowanych producentów, ale z pewnością nie będą jedynie zapchajdziurą na półkach. To bardzo przemyślany i udany sprzęt, który doskonale sprawdzi się zarówno na biurku oszczędniejszego gracza, jak i osoby potrzebującej klawiatury do codziennej pracy oraz gier w wolnym czasie. Sprzęt stylowo wkomponuje się na biurku, skutecznie udając mniej charakterystyczne urządzenie robocze. Wystarczy uruchomić podświetlenie i rozpocząć grę, a stanie się naszym wiernym towarzyszem w boju.

Na pewno warto podkreślić wspomnianą podpórkę pod nadgarstki, ogólny komfort użytkowania przy umiarkowanym hałasie (co jest plusem w zastosowaniach roboczych), a także przydatny dodatek, jakim jest odporność na zachlapania IP53. Nowe klawiatury Corsair są przemyślane, nieco budżetowe, a jednocześnie solidnie spełniają swoje zadania. To bardzo przyzwoity sprzęt, dlatego w kategorii klawiatur do 300 zł warto sięgnąć po wersję bez Plusa – dodatkowe klawisze niestety wiążą się z dodatkowym kosztem.

Corsair Skiff 100 Plus



plusy

  • Świetne pokrętło wielofunkcyjne
  • Elegancki, stonowany design
  • Odporność na zachlapania i kurz IP53
  • Bardzo wygodna podpórka powodująca ogromną różnicę
  • Konfiguracja w przeglądarce, a nie aplikacji
  • Dedykowane przyciski


minusy

  • Przełączniki membranowe nie są zbyt precyzyjne
  • Czuć, że całość to tworzywo sztuczne
  • Przewód USB jest bardzo sztywny
  • Podświetlenie RGB jest dostępne, choć ograniczone

Klawiaturę na potrzeby recenzji udostępnił producent. Firma nie miała wglądu ani wpływu na treść artykułu przed publikacją.