Takiego urządzenia w ofercie Apple jeszcze nie było. Ten ruch ma sens

Takiego urządzenia w ofercie Apple jeszcze nie było. Ten ruch ma sens

Autor:

w

Apple przez lata trzymało Beats w cieniu, ale wygląda na to, że wreszcie znalazło dla marki nową rolę. Jej charakterystyczne „B” może wkrótce pojawić się na gamingowym akcesorium.


Od momentu przejęcia Beats przez Apple następował powolny downgrade tej niegdyś niezwykle popularnej marki. Za rządów Tima Cooka urządzenia Beats kojarzyły się głównie ze średniopółkowymi słuchawkami i ewentualnie z głośnikami. Apple dokładało wszelkich starań, by utrzymywać Beats na kroplówce w taki sposób, aby z jednej strony nie dać o niej zapomnieć, a z drugiej, by nie kanibalizować priorytetowych urządzeń z nadgryzionym jabłkiem. Wygląda jednak na to, że Apple w końcu obrało strategię i ma plan dla Beats. Być może wkrótce zobaczymy gamingowe akcesorium z charakterystycznym „B”.

Beats zmienia swoją rolę w ekosystemie Apple

Przełom w podejściu do marki Beats pojawił się w 2024 roku, kiedy to Apple wypuściło serię etui do iPhone’a 16. Rok później do oferty Apple dołączyły różne rodzaje etui dedykowane kolejnej generacji smartfonów, a towarzyszyły im kolorowe, plecione przewody USB-C. Stało się jasne, że Beats ma być dla Apple powiewem luźnego, lifestylowego, być może nawet nieco młodzieżowego powietrza. To pozytywny kierunek, ponieważ pozycję muzycznych flagowców Apple zajmuje seria słuchawek AirPods, a dla Beats w tym kontekście po prostu brakuje miejsca.



Oczywiście nie oznacza to, że nie zobaczymy już żadnych słuchawek od Beats – wręcz przeciwnie. Na horyzoncie majaczą już niezapowiedziane jeszcze, ale noszone między innymi przez Lamine’a Yamala czy Antonee Robinsona słuchawki w różnych, kolorowych wariantach. To potwierdza teorię, że Beats ma być marką młodego pokolenia, które pasjonuje się grami mobilnymi. A skoro uwielbiają oni granie na smartfonie, to pojawiłoby się zapotrzebowanie na dedykowany kontroler. Mark Gurman twierdzi, że wkrótce zostanie on zaprezentowany pod marką Beats.

Kontroler do gier od Apple? To możliwe

Apple od lat stara się przełamać stereotyp, że sprzęt z nadgryzionym jabłkiem nie nadaje się do grania. Deweloperzy wypuszczają coraz więcej gier skrojonych pod macOS i chipy z serii M, a iPhone’y są już w stanie uruchomić produkcje takie jak Death Stranding czy Assassin’s Creed Mirage. Pozostaje jednak kwestia dedykowanych akcesoriów, którymi Apple dotychczas się nie interesowało. Na oficjalnej stronie producenta można zakupić takie urządzenia jak SteelSeries Nimbus Dual-Mode Cloud, czyli dwutrybowy kontroler do gier, ale to wciąż akcesorium zewnętrznej firmy. Mark Gurman w najnowszym wydaniu newslettera podkreśla, że Apple chce wprowadzić własny kontroler – co potwierdza wcześniejsze przecieki.

Czytaj dalej poniżej


Słuchawki open ear to wybawienie. Przerzuciłem się pół roku temu i nie zamierzam wracać


Razer Kishi / Źródło: Apple

Informacje te nie pojawiły się znikąd – w kodzie wersji beta systemu macOS znaleziono dane dotyczące dwóch kontrolerów (oznaczonych jako T6502 i T1057), wyposażonych w krzyżak, analogi oraz silniki haptyczne – wspomniano również o możliwym akcelerometrze i żyroskopie. Gurman wskazał, że nad projektem pracują osoby związane z marką Beats, jednak na tym etapie to wszystkie dostępne informacje.

Można przypuszczać, że kontrolery będą przeznaczone do urządzeń mobilnych – ich konstrukcja może przypominać Razer Kishi, czyli szeroko rozstawione uchwyty z miejscem na smartfona pośrodku. Jeśli chodzi o klasyczne kontrolery, trudno będzie konkurować z DualSense czy padami do Xboxa, które są kompatybilne z urządzeniami Apple i często są promowane jako domyślne dla wszystkich graczy aplikujących się do mobilnego grania.

Możliwe, że projektowany kontroler będzie miał hybrydową konstrukcję, podobną do SteelSeries Nimbus Dual-Mode Cloud, co pozwoliłoby na wykorzystanie gamingowego potencjału nowego Apple TV, które powinno zadebiutować jeszcze tej jesieni. Na razie to jednak tylko spekulacje, ale jedno jest pewne – marka Beats nie idzie w zapomnienie. Z dotychczasowego brandu stricte muzycznego przekształca się w narzędzie, które pozwoli Apple dotrzeć do szerszej grupy odbiorców.