Zgodnie z długoletnią tradycją, pierwsze przecieki dotyczące nadchodzących smartfonów Google pojawiają się ponad pół roku przed ich oficjalnym debiutem na rynku.
Serwis Android Headlines zaprezentował pierwsze rendery Pixela 11a, które zostały wykonane na podstawie fabrycznych plików CAD obudowy, określanej wewnętrznym kryptonimem „Formosan”. Jak się przewidywało, amerykański gigant nie planuje wizualnej rewolucji, a wręcz przeciwnie – konsekwentnie trzyma się stylu znanego z poprzednich generacji. Nie jest to ujemna cecha, gdyż minimalistyczna estetyka serii Pixel „a” z płaską wyspą aparatów z pewnością ma swoich zwolenników.
Całkiem nowy wariant kolorystyczny
Nowy Pixel 11a zachowuje bardzo zbliżoną sylwetkę do swojego poprzednika, choć wymiary będą minimalnie niższe. Obudowa ma około 153,46 x 72,35 x 9 mm, co oznacza, że etui zaprojektowane dla Pixela 10a z dużym prawdopodobieństwem nie będą pasować do nowej konstrukcji. Projektanci Google zdecydowali się na charakterystyczną, płaską wyspę aparatów, która nie wystaje ponad powierzchnię tyłu telefonu. Moduł fotograficzny przeszedł jednak drobną modyfikację geometryczną – zamiast podłużnego owalu, teraz przypomina bardziej zwarty, krótszy kształt, podczas gdy dioda doświetlająca LED pozostała umieszczona obok. Z przodu smartfon oferuje identyczny wyświetlacz jak u poprzednika, otoczony stosunkowo grubymi ramkami. W palecie barw, obok klasycznej czerni, srebra, zieleni i fioletu, wyróżnia się nowy wariant o nazwie „hibiskus”, który swoim głębokim odcieniem przywodzi na myśl burgund znany z flagowego iPhone’a 18 Pro.
Flagowe wnętrze i nowy modem od MediaTeka
Podczas gdy obudowa stanowi ewolucję znanych schematów, we wnętrzu urządzenia miały miejsce kluczowe zmiany. Google zdecydowało się na nie wydawanie nowej generacji na starszym układzie i wyposaży Pixela 11a w najnowszy, flagowy procesor Tensor G6 połączony z 8 GB pamięci RAM. Inną istotną modyfikacją jest rezygnacja z dotychczasowych modemów marki Samsung na rzecz układu łączności dostarczonego przez MediaTek. Zmiana ta ma przynieść odczuwalną poprawę zasięgu, wyższą stabilność połączeń oraz sprawniejsze zarządzanie energią podczas korzystania z sieci komórkowych.
Planowana na wiosnę premiera urządzenia pozostawia jeszcze kilka niewiadomych, w tym dokładne parametry sensorów fotograficznych, pojemność akumulatora oraz ewentualną obecność ładowania bezprzewodowego. Niemniej jednak, już na tym etapie zestawienie najnowszego procesora, usprawnionego modemu oraz przemyślanej ergonomii sprawia, że Pixel 11a zapowiada się na jedną z najbardziej opłacalnych propozycji w średniej półce cenowej. Szczególnie biorąc pod uwagę wsparcie Google w kwestii oprogramowania, które prawdopodobnie będzie utrzymane na dotychczasowym poziomie, co oznacza kolejne 7 lat aktualizacji.

