Mocny thriller Netflixa już jest. Genialna obsada, zaplanujcie seans

Mocny thriller Netflixa już jest. Genialna obsada, zaplanujcie seans

Autor:

w

Netflix wprowadził do swojej biblioteki „Szeptacza” – mroczny, proceduralny thriller z doskonałą obsadą.

Fabuła osadzona jest w małym miasteczku w New Jersey, gdzie wdowiec i pisarz kryminałów, Tom Kennedy, przeprowadza się z synem Jake’em do starego, niepokojącego domu. Chłopiec, wciąż pogrążony w żalu po śmierci matki, zaczyna rozmawiać z niewidzialnym przyjacielem, a wkrótce znika bez śladu. Równocześnie lokalna policja, pod przewodnictwem detektyw Amanda Beck, odkrywa, że metoda działania sprawcy przypomina dawne zbrodnie sprzed 25 lat, kiedy to dzieci były wabione szeptem przez okno, stąd przydomek „Szeptacz”.

Szeptacz już na Netflix. Scott, De Niro i Michael Keaton w obsadzie

Sprawa nabiera osobistego wymiaru, gdy okazuje się, że emerytowany detektyw Pete Willis, który niegdyś schwytał oryginalnego mordercę, jest ojcem Toma. Ich relacja jest napięta, a teraz muszą współpracować, aby odnaleźć Jake’a. W tle pojawia się uwięziony sprawca przeszłych zbrodni, grany z zimną precyzją, który zgadza się rozmawiać tylko z Petem.

Robert De Niro, wcielając się w rolę emerytowanego detektywa, nie próbuje odgrywać klasycznego bohatera – jego postać to zmęczony mężczyzna noszący ciężar przeszłych spraw. Adam Scott jako ojciec zaginionego dziecka prezentuje się naprawdę przekonująco, natomiast Michelle Monaghan kreuje typową, upartą i profesjonalną detektyw. W obsadzie znalazł się także Michael Keaton, ale na temat jego roli nie będę zdradzać szczegółów. Film prezentuje się jako solidne rzemiosło, z dobrą obsadą i dynamiczną narracją.

„Szeptacz” to jeden z większych tytułów, które ostatnio zadebiutowały na Netfliksie, a przed nami jeszcze kilka interesujących premier. Niedawno światło dzienne ujrzał „Ostatni dom” – produkcja sci-fi z Gretą Lee i Wagnerem Mourą, a na jesień zaplanowano premierę „Below” z Joshem Hartnettem w roli głównej. Największą premierą może jednak okazać się „The Further Mis-Adventures of Cliff Booth”, czyli kontynuacja kultowego filmu „Pewnego razu… w Hollywood” w reżyserii Tarantino. Co ciekawe, film trafi najpierw do kin na dwa tygodnie, a dopiero potem będzie dostępny online.

Czytaj dalej poniżej

Końcówka roku należy do Netflixa. Ten film podbije nawet kina

Nie zapominajcie również o filmach, które znikną z oferty na koniec sierpnia – jest ich całkiem sporo.