Nie kupuj wideorejestratora. Wyciągnij z szuflady stary smartfon

Nie kupuj wideorejestratora. Wyciągnij z szuflady stary smartfon

Autor:

w

Stary smartfon, który od miesięcy leży w szufladzie i tylko się kurzy, może otrzymać drugie życie. Zamiast wydawać pieniądze na kamerkę samochodową wątpliwej jakości, warto rozważyć użycie telefonu z Androidem jako wideorejestratora jazdy. W wielu przypadkach jakość nagrania będzie znacznie lepsza niż w przypadku budżetowych, dedykowanych urządzeń.


Nawet stary smartfon może stać się solidną kamerką do samochodu

Największa przewaga telefonu wynika z jakości jego aparatu. Nawet kilkuletni smartfon ze średniej lub wyższej półki może dysponować lepszym sensorem, stabilizacją obrazu oraz procesorem w porównaniu do budżetowych kamer samochodowych. Dodatkowo większa moc obliczeniowa umożliwia obsługę dodatkowych funkcji. Należy jednak pamiętać, że samo uruchomienie aplikacji aparatu to za mało. Konieczny jest program zaprojektowany specjalnie do pracy w samochodzie. Przykładem takiej aplikacji jest Droid Dashcam, dostępna na systemy iOS oraz Android, która przekształca telefon w funkcjonalny wideorejestrator.

Nagrywanie w pętli i wykrywanie kolizji

Aplikacja oferuje funkcje znane z tradycyjnych kamer samochodowych. Jedną z najważniejszych z nich jest nagrywanie w pętli. Gdy pamięć jest pełna, najstarsze, niezabezpieczone nagrania są automatycznie usuwane na rzecz nowych. Telefon może także wykorzystać wbudowany akcelerometr do wykrywania gwałtownego hamowania lub uderzenia. W takiej sytuacji zabezpieczany jest odpowiedni fragment nagrania. Droid Dashcam potrafi również automatycznie rozpocząć nagrywanie po podłączeniu ładowarki lub wykryciu ruchu pojazdu. Na nagraniu można dodatkowo umieścić informacje, takie jak prędkość, współrzędne GPS, datę oraz godzinę.

Adrien; Unsplash

Adrien; Unsplash

Odpowiednie przygotowanie telefonu: co należy zrobić?

Aby codziennie korzystać ze smartfona jako kamerki, potrzebny będzie przede wszystkim stabilny uchwyt samochodowy. Telefon musi być umieszczony w takim miejscu, aby miał dobrą widoczność drogi, ale jednocześnie nie ograniczał pola widzenia kierowcy. Warto ustawić nagrywanie w rozdzielczości Full HD, ponieważ format 1920 x 1080 pikseli zapewnia rozsądny kompromis między jakością obrazu a zajmowaną przestrzenią.

Największym zagrożeniem dla takiego rozwiązania może być wysoka temperatura. Telefon umieszczony za przednią szybą jest narażony na bezpośrednie działanie słońca, a ciągłe nagrywanie i ładowanie dodatkowo obciążają urządzenie. Dobrym pomysłem jest wyłączenie ekranu podczas nagrywania oraz ustawienie telefonu w taki sposób, aby miał dostęp do chłodnego powietrza z klimatyzacji. Jeśli urządzenie ma wykrywanie stanu naładowania, warto ograniczyć maksymalny poziom do około 80 procent.

Czytaj dalej poniżej


Twój telefon cię podsłuchuje? Tak wyłączysz to w Androidzie

Czy telefon całkowicie zastąpi wideorejestrator?

I tak – i nie, ale… niewątpliwie: nie zawsze. Dedykowane kamery samochodowe często oferują szerszy kąt widzenia, są lepiej przystosowane do pracy w wysokich temperaturach i mogą zapewniać dodatkowe zabezpieczenia autentyczności nagrań. Smartfon jest jednak bardzo ciekawą alternatywą, szczególnie jeśli posiadamy nieużywane urządzenie i nie chcemy inwestować w nowy sprzęt.

Do korzystania z takiego rozwiązania wystarczy telefon z działającym aparatem, odpowiednia aplikacja, uchwyt oraz ładowarka. Zamiast kolejnego elektronicznego gadżetu w samochodzie, możemy wykorzystać sprzęt, który już mamy. To prosty sposób na nadanie starym smartfonom drugiego życia oraz stworzenie funkcjonalnej kamery samochodowej przy niskim koszcie.