Trudno oderwać wzrok! Z tym robotem możesz zagrać sobie w… tenisa

Trudno oderwać wzrok! Z tym robotem możesz zagrać sobie w... tenisa

Autor:

w

Jeszcze kilka lat temu fascynowaliśmy się robotami zdolnymi do prowadzenia rozmów. A tymczasem, Galbot ET1 potrafi nie tylko odpowiadać na nasze interakcje uderzeniem piłki na korcie tenisowym, ale także samodzielnie podnieść się po utracie równowagi i upadku. Ten wyjątkowy robot nauczył się trudnej sztuki machania rakietą, analizując ruchy prawdziwych ludzi.


Galbot, do tej pory, stworzył kołowe G1 do zastosowań handlowych oraz większe S1 dedykowane przemysłowi. ET1 jest natomiast jego pierwszym humanoidem. Podczas World Robot Conference 2026 robot nie tylko reagował na polecenia, lecz także na otoczenie w czasie rzeczywistym. W trakcie demonstracji zagrał w tenisa, a nawet świetnie poradził sobie w deblu na World Humanoid Robot Games.

Tenis to nie taniec

Taniec robotów może być imponujący, ale czy aktualnie staje się czymś wyjątkowym? Niekoniecznie, ponieważ robot działa na podstawie wcześniej „wgranych” mu ruchów. Tenis natomiast to sztuka łączenia obserwacji z aktywnością fizyczną. Robot musi w mig zauważyć szybko poruszającą się piłkę w swoim polu widzenia, przewidzieć jej trajektorię, odpowiednio ustawić nogi, dopasować kąt nadgarstka i wypracować pozycję do kolejnego uderzenia.

Galbot wskazuje, że robot reaguje w takim zastosowaniu z minimalnym opóźnieniem wynoszącym około 100 milisekund oraz osiąga blisko 90-procentową skuteczność forehandu przy piłkach poruszających się z prędkością powyżej 50 km/h. Podczas demonstracji ET1 zanotował ponad 100 kolejnych odbić, obsługując grę zarówno z głębi kortu, jak i przy siatce, a także powracając do gry po utracie równowagi.

Umiejętności sportowe robota wspiera system LATENT, który uczy humanoida na podstawie tzw. „niedoskonałych danych ruchowych”. Tego rodzaju podejście zaadaptowano również w Unitree G1. Pięciu amatorów dostarczyło zaledwie pięć godzin nieedytowanych nagrań forehandu, backhandu oraz ruchów nóg, które algorytm wykorzystał w procesie uczenia przez wzmacnianie. Losowe modyfikacje fizyki piłki pozwoliły natomiast na przeniesienie sterowania z symulacji do rzeczywistych warunków fizycznych. W 20 rzeczywistych sekwencjach skuteczność wyniosła 90,9 procent dla forehandu i 77,78 procent dla backhandu, przy czym sukces definiowało przebicie piłki na część kortu przeciwnika.

Czytaj dalej poniżej

Ta bateria zrewolucjonizuje rynek? Ładuje się w 3 minuty

Jeden model dla wielu robotów

ET1 rozdziela zadania pomiędzy AstraBrain-Agent a kontrolerem ciała. Pierwsza warstwa analizuje obraz i dźwięk, planuje ruch oraz przekazuje cel do systemu kontrolującego stawy, tempo poruszania się oraz równowagę. Galbot stosuje rodzinę AstraBrain także w robotach G1 i S1, co definiuje narrację o „jednym mózgu” dla różnych konstrukcji. Nie jest to jednak jeden program dla wielu modeli, ponieważ różnią się one istotnie między sobą. Wspólne elementy obejmują głównie percepcję, rozumowanie w kontekście zadań oraz planowanie przyszłych ruchów. Firma deklaruje wykorzystanie miliona godzin danych o ruchach ludzi oraz 80 tysięcy godzin informacji z robotów.

ET1, jako maszyna, ma nieco ponad 173 cm wzrostu, waży około 65 kg i wyposażony jest w pięciopalczaste dłonie. Posiada 48 stopni swobody, 24 w dłoniach, a jego sercem jest komputer NVIDIA Jetson Thor. Robot posiada także certyfikację IP54, maksymalny udźwig na poziomie 15 kg oraz maksymalną prędkość poruszania się wynoszącą do 20 km/h. Na konferencji robot naśladował taniec, stawał na rękach i pracował z praniem rozłożonym na łóżku. Robot ma zdolność uczenia się nowych ruchów, wystarczy mu zobaczyć ich wykonanie przez człowieka zaledwie raz. Szacuje się, że jego cena może wynosić około 95 tysięcy dolarów, co jest kwotą znaczną.

Tenis to jedno, ale…

… operowanie w prawdziwym świecie to zupełnie inna kwestia. Kort tenisowy to środowisko wymagające, ale wciąż rządzące się określonymi zasadami; jest ono ograniczone i do pewnego stopnia przewidywalne. To, że ET1 wykonał 100 uderzeń, mówi przede wszystkim o sprawnej koordynacji całego ciała, ale nie oznacza, że robot stanie się wybitnym tenisistą. Nie udowadnia to także, że robot poradzi sobie ze wszystkim w każdych warunkach.

Czytaj również: To przerażające, ale trudno oderwać wzrok. Robot dokonuje (pozornie) niemożliwego

Warto zauważyć, że Galbot łączy doświadczenia robotów pracujących w sklepach i fabrykach z ciałem przystosowanym do „naszego świata”. Stworzył także ekosystem, który umożliwi przenoszenie umiejętności pomiędzy maszynami, zamiast uczyć ich od zera za każdym razem. Należy pamiętać, że robot musi mieć potwierdzone bezpieczeństwo w działaniu wśród ludzi, jednak producent w tej kwestii pozostaje nieco „milczący”. Na chwilę obecną wiemy, że jego możliwości są naprawdę imponujące, jest to dość zręczna konstrukcja, która może sporo namieszać na rynku robotów. Może nawet zaskoczyć nas pozytywnie. Pytanie, czy stanie się prawdziwym rynkowym hitem? W tym przypadku wolałbym być ostrożny.