Najnowsze doniesienia oraz przecieki dotyczące smartfonów Galaxy S27 mogą być rozczarowujące dla tych, którzy spodziewali się większych innowacji. Samsung nie ma jednak zbyt dużego pola manewru z uwagi na rosnące ceny komponentów.
W przypadku smartfonów 128 GB pamięci na dane jeszcze kilka lat temu uważano za obszerną ilość. Ostatnio to rozwiązanie traktowano jako rozsądny kompromis, pozwalający obniżyć koszty wejścia w świat flagowych modeli. Obecnie sytuacja uległa jednak zmianie. Aplikacje i gry zajmują już kilka, a nawet kilkanaście gigabajtów, a znakomite aparaty skłaniają użytkowników do robienia większej liczby zdjęć oraz nagrywania filmów w wysokiej rozdzielczości. Dodatkowo dochodzą pliki pobierane z serwisów streamingowych, komunikatorów czy platform społecznościowych. Wystarczy chwila nieuwagi, aby pamięć została zapełniona. W dzisiejszych czasach 256 GB pamięci wewnętrznej w podstawowej wersji flagowego telefonu to standard. Samsung postanowił zrezygnować z oferowania zaledwie 128 GB w swoich czołowych modelach, co uczynił również Apple, które w swoich iPhone’ach startuje od 256 GB.
Jednak ci, którzy mieli nadzieję, że przy okazji Galaxy S27 Koreańczycy wprowadzą większe zmiany w zakresie pamięci RAM lub rozbudują liczbę dostępnych wariantów pamięci wewnętrznej, mogą czuć się rozczarowani. Najnowsze informacje sugerują, że strategia pozostanie niezmieniona, a 256 GB nadal będzie punktem wyjścia, a większe zmiany w zakresie RAM-u i pojemności pamięci masowej na razie nie są przewidywane.
Galaxy S27 z 256 GB pamięci i bez większych zmian w RAM
Modele Galaxy S27 oraz Galaxy S27+ mają być oferowane z 12 GB pamięci RAM oraz 256 lub 512 GB pamięci wewnętrznej. Oznaczać to może konfiguracje bardzo podobne do tych, które Samsung już wprowadził w swoich flagowych smartfonach oraz podobne do tych, jakie mieliśmy w modelach z serii S26. Nieco większy wybór ma zapewnić model Galaxy S27 Pro, który ma pełnić rolę pośrednią pomiędzy podstawowym a ultra wariantem.
W przypadku S27 Pro mówi się o dostępnych wersjach z pamięcią 256 GB, 512 GB oraz 1 TB. Wciąż jednak każda z nich miałaby dysponować 12 GB RAM-u. Jeśli te informacje się potwierdzą, nawet najdroższy wariant nie zapewni większej ilości pamięci operacyjnej. Wyjątkiem będzie model Samsung Galaxy S27 Ultra, który w podstawowych wersjach z 256 i 512 GB pamięci zaoferuje 12 GB RAM, natomiast tylko najwyższa konfiguracja z 1 TB pamięci może otrzymać aż 16 GB RAM. Może to być rozczarowujące dla części użytkowników, zwłaszcza tych, którzy oczekiwali, że 16 GB stanie się standardem w nadchodzącej generacji urządzeń.

Mimo że nie będzie zbytniego wyboru, pojawiają się sugestie dotyczące wprowadzenia nowych technologii. W doniesieniach mówi się o zastosowaniu pamięci LPDDR6 oraz UFS 5.1, które mogłyby trafić przynajmniej do modeli Galaxy S27 Pro i Galaxy S27 Ultra. Nawet bez zwiększenia samej liczby pamięci, może to prowadzić do wyższej przepustowości oraz szybszego dostępu do danych. Samsung stara się znaleźć sposoby na oszczędności związane z komponentami, w tym z pamięcią RAM. Ceny na rynkach wariują, podobnie jak ceny samych smartfonów. Ostateczne konfiguracje poznamy jednak dopiero podczas oficjalnej prezentacji nowej serii, jednak opierając się na dotychczasowych przeciekach dotyczących oferty Samsunga, można śmiało założyć, że specyfikacje (pod względem RAM i pamięci wewnętrznej) są już znane.
