To może być najciekawszy film tego roku, a najnowszy zwiastun tylko to potwierdza.
Mam wrażenie, że zwiastun „You Can See Everything” wprowadza widzów w błąd. Mroczne ujęcia, zbliżenia na twarze bohaterów oraz ich emocjonalne spojrzenia w połączeniu z oszczędną, niepokojącą muzyką sprawiają, że film przypomina klasyczny thriller lub psychologiczny horror. Dodatkowo, fragmenty przypominające oficjalny wywiad z znaną postacią łatwo mogą sugerować, że mamy do czynienia z fikcyjną opowieścią o dziennikarskim śledztwie, kłamstwach i dramatycznym upadku. Prawda jest jednak zupełnie inna: to w pełni autentyczny film dokumentalny i zapewne jeden z najbardziej interesujących tytułów, jakie powstały w tym roku.
Zwiastun, który potrafi oszukać: You Can See Everything
Nie dziwię się tym, którzy nie znając głównej bohaterki dokumentu oraz całej sprawy, dają się nabrać. Elizabeth Holmes mówi wprost do kamery, Nathan Fielder milczy i obserwuje, a atmosfera gęstnieje z każdą sekundą. W jednej z kluczowych scen Holmes zapewnia, że nie ma powodu, by kogokolwiek oszukiwać, co w kontekście jej historii brzmi jak prowokacja lub element większej gry. Zwiastun nie zdradza struktury filmu, ale znakomicie udaje, że ją znamy – stąd wrażenie, że oglądamy dramat, a nie dokument.
You Can See Everything – o czym jest film?
Produkcja Nathana Fieldera i Lance’a Oppenheima, trwająca blisko 3 godziny, została zrealizowana przez cenione studio A24. Film opowiada o 34 dniach wolności Elizabeth Holmes, założycielki Theranos, tuż przed jej pójściem do więzienia, a następnie prowadzi widza przez trzyletnią, coraz bardziej surrealistyczną podróż. Opis filmu mówiący o intymnym portrecie enigmatycznej przestępczyni zamienia się w „podróż w otchłań” – fabuła narasta w dziwaczność, a finałowa część ma pozostawić widzów w stanie oszołomienia. Osoby, które miały okazję zobaczyć film na festiwalu w Telluride, opisują go jako szaloną mieszankę telewizyjnego reality show, dramatu psychologicznego oraz czystego absurdu z cyrku, gdzie Fielder kieruje wszystkim z lodowatym spokojem.
Czekamy na informacje na temat polskiej premiery. W USA film zadebiutuje 16 października.

