Kierowcy współpracujący z siecią Biedronka nie mieli możliwości swobodnego przejścia do konkurencji. UOKiK ujawnił długotrwały mechanizm zmowy, na który nałożono kary przekraczające 571 milionów złotych.
W teorii doświadczenie i umiejętności powinny umożliwiać łatwiejszą zmianę pracy na lepiej płatną. W praktyce, w przypadku kierowców współpracujących z centrami dystrybucyjnymi Biedronki, ta zasada nie była respektowana. O decyzji o przejściu do innej firmy decydowała przeszłość zawodowa kierowcow. Bez zgody dotychczasowego pracodawcy, kierowca napotykał na kilkumiesięczną blokadę wjazdu do centrum dystrybucyjnego, co czyniło zmianę zatrudnienia nieopłacalną dla potencjalnych konkurentów. Organizatorem wspomnianej nielegalnej zmowy, uznanej przez UOKiK za naruszającą zasady uczciwej konkurencji, było Jeronimo Martins Polska.
Zmiana pracy? Konieczna zgoda dotychczasowego pracodawcy oraz zderzenie ze zmową
Jeronimo Martins Polska, stojące za marką Biedronka, od długiego czasu współpracuje z firmami transportowymi. W najnowszym oświadczeniu UOKiK podano, że przewoźnicy lat temu podjęli decyzję o zawarciu zmowy, ograniczając kierowcom prawo do poszukiwania lepszego zatrudnienia. Jak działała ta procedura? Kierowca, który wcześniej pracował w jednej z firm objętych zmową, musiał uzyskać zgodę swojego byłego pracodawcy na zmianę miejsca pracy. W przypadku odmowy, nakładano na niego kilkumiesięczną blokadę możliwości wjazdu do centrum dystrybucyjnego.
Źródło: UOKiK
Taka procedura automatycznie utrudniała kierowcy przejście do innej firmy, przez co brak możliwości pracy czynił zmianę zatrudnienia praktycznie niemożliwą. UOKiK twierdzi, że nielegalne porozumienie pozwalało przewoźnikom ograniczyć konkurencję w zakresie pozyskiwania kierowców, zmniejszając ryzyko utraty pracowników na rzecz innych firm obsługujących to samo centrum dystrybucyjne – co w efekcie spowalniało wzrost wynagrodzeń.
„Zdrowa konkurencja na rynku pracy to dla pracowników szansa na uczciwe, rynkowe wynagrodzenia i lepsze warunki zatrudnienia, a dla ich rodzin – na wyższy poziom życia. Zmowa tę konkurencję ograniczała: utrudniała kierowcom zmianę pracodawcy, a przedsiębiorcom pozwalała zmniejszyć presję na wzrost wynagrodzeń” – Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Czytaj dalej poniżej
Zmowa trwała od 2017 roku do 2024 roku, kiedy to UOKiK przeprowadził przeszukania w siedzibach podejrzanych podmiotów. Urząd, kierowany przez Tomasza Chróstnego, podkreśla, że spółka Jeronimo Martins Polska była organizatorem zmowy, egzekwując uzgodnione warunki oraz pośrednicząc w wymianie informacji, odnosząc przy tym korzyści. Co ciekawe, z wewnętrznych dokumentów wynika, że zarówno Jeronimo Martins Polska, jak i uczestniczące w zmowie firmy były świadome nielegalności działań.
Znaczące kary dla Biedronki i firm partnerskich
UOKiK nałożył na uczestników zmowy kary o łącznej wartości 571 960 550 zł. Zdecydowana większość tej kwoty, wynosząca 525 mln zł, obciąża właściciela Biedronki jako organizatora. Reszta kar została nałożona na współpracujących przewoźników. Sankcje objęły także osiem osób fizycznych bezpośrednio odpowiedzialnych za niedozwolone ustalenia, w tym właścicieli, wspólników oraz menedżerów firm takich jak Euro Finannce, EF Transport, Trans-GP, Rolko, Solus, P.P.H.U. „Zadroga” W. Zadroga, G. Zadroga, Rasz, Nowa Logistic oraz Sławomir Sajdak sp.j.
Wśród uczestników zmowy wyróżnia się firma Międzynarodowy i Krajowy Przewóz Towarów Kazimierz Olszański, która złożyła wniosek o łagodzenie kar w ramach programu leniency i przekazała urzędowi kluczowe informacje o działalności zmowy. Choć nie uzyskała całkowitego zwolnienia z kary, ponieważ zgłosiła się po rozpoczęciu postępowania, karę obniżono jej o połowę, końcowo wynoszącą ponad 166,6 tys. zł. Ostateczna decyzja podlegała weryfikacji przez Komisję Europejską, która zgodziła się z argumentacją urzędu.