Chińscy naukowcy chcą sprawdzić, czy opuszczone kopalnie można zamienić w podziemne laboratoria rolnicze, odporne na kaprysy coraz trudniejszego klimatu.
W postapokaliptycznych filmach i grach często pojawia się motyw budowania osad w tunelach opuszczonych kopalń, z rozwiniętą infrastrukturą i własnymi uprawami roślin. Chińscy badacze pragną udowodnić, że takie projekty nie są zarezerwowane jedynie dla dystopijnych narracji w science fiction. W Chinach znajduje się ponad 12 tysięcy nieużytkowanych kopalń węgla, które naukowcy zamierzają wykorzystać w eksperymentach rolniczych. Choć w głębi ziemi trudno spodziewać się słońca czy deszczu, warunki podziemnej uprawy można w prosty sposób kontrolować za pomocą sztucznych procesów. W obliczu globalnego kryzysu klimatycznego, taka przestrzeń wydaje się doskonałym poligonem doświadczalnym dla przyszłości rolnictwa.
Czarne chmury nad rolnictwem – upały bezlitośnie nękają glebę
W sierpniu, podczas jednej z ostatnich fal upałów tegorocznych wakacji, pisałem o nietypowym wykorzystaniu dronów w Korei Południowej. W jednej z kluczowych dla sektora rolniczego prowincji termometry wskazały wówczas ponad 41 stopni Celsjusza. Lokalne władze stosowały drony do ostrzegania rolników przed upałami oraz zachęcania ich do skracania czasu pracy. Mimo tego zagrożenia, wielu rolników nie zmniejszało intensywności pracy, co prowadziło do 30-procentowego spadku plonów w porównaniu z poprzednim rokiem. Z podobnymi konsekwencjami upałów borykają się również inne kraje azjatyckie, w tym Chiny.
Jako przykład można podać ubiegłoroczny kryzys w Turfanie (północno-zachodnie Chiny), gdzie temperatura powierzchni ziemi wzrosła aż do 63 stopni Celsjusza. Susza prowadzi do ogromnych strat w sektorze rolnictwa, a prognozy wskazują, że kolejne dekady będą jeszcze bardziej wymagające. Chińscy badacze chcą zatem sprawdzić, czy część rozwiązań da się zrealizować na sztucznych polach, tworzonych w opuszczonych kopalniach. Wierzą w zastosowanie sztucznych źródeł światła, energii geotermalnej oraz systemów kontroli środowiska.
Podziemne uprawy w starych kopalniach – niektóre z nich nadają się już teraz
Nie każda z 12 tysięcy nieużywanych kopalń nadaje się na podziemne centrum uprawy – wiele z nich, mimo zaawansowanej infrastruktury, nie spełnia norm bezpieczeństwa. Z badania opublikowanego w China Mining Magazine wynika jednak, że w przypadku kilku z nich, ich wykorzystanie nie powinno stanowić wielkiego wyzwania – wręcz przeciwnie, podziemne środowisko może również oferować pewne korzyści.

Kluczową kwestią jest – paradoksalnie – niezależność od warunków atmosferycznych. Tunele pozostają odcięte od wahań temperatury, suszy i klęsk żywiołowych, a sztuczne oświetlenie wraz z systemami kontroli środowiska umożliwia regulację światła, ciepła, wody, powietrza i dwutlenku węgla. Geotermalne źródła ciepła mają ograniczyć emisję gazów cieplarnianych w porównaniu do tradycyjnych szklarni. Woda gruntowa przesiąkająca do wyrobisk – zanieczyszczona siarczanami i metalami – mogłaby być oczyszczana na miejscu i wykorzystywana do nawadniania.
Plany badaczy obejmują stworzenie eksperymentalnej platformy dla rolnictwa, która umożliwiłaby zbieranie doświadczeń związanych z uprawą w ekstremalnych i zamkniętych środowiskach. Zdobyta wiedza miałaby posłużyć również uprawom w miejscach, które nie nadają się do tradycyjnego rolnictwa – z szeroką perspektywą sięgającą nawet poza Ziemię.
Na razie nie przeprowadzono testów w rzeczywistych warunkach, a jako dowód wykonalności naukowcy przytaczają fiński projekt Callio, który adaptował dawną kopalnię do nowych zastosowań. Do końca dekady liczba zamkniętych kopalń w Chinach może sięgnąć 15 tysięcy, co przekłada się na około 7,2 miliarda metrów sześciennych niewykorzystanej przestrzeni, których Państwo Środka nie zamierza marnować.
