John Ternus poprowadził swoją pierwszą konferencję Apple jako CEO, co oznacza otwarcie nowego rozdziału w historii firmy po 15 latach kadencji Tima Cooka. Wydarzenie to było nie tylko symbolicznym przekazaniem pałeczki, ale również powrotem legendarnego „one more thing”. Czy wystąpienie Ternusa może nam powiedzieć cokolwiek o przyszłości Apple?
Pierwsza konferencja Apple z Johnem Ternusem: Nowy lider, ale stare Apple?
Apple ma nowego CEO, jednak rewolucyjnych zmian w Cupertino nie widać. John Ternus, po 25 latach związku z firmą, poprowadził swoją pierwszą konferencję jako dyrektor generalny, nie próbując udawać Steve’a Jobsa ani odcinać się od epoki Tima Cooka. Zamiast tego zaprezentował nowy produkt, który symbolicznie rozpoczyna jego kadencję.
Tim Cook zszedł ze sceny, ale nie zniknął
Ternus oficjalnie objął stanowisko CEO Apple 1 września 2026 roku. Tim Cook zakończył swoje rządy po 15 latach, lecz nie odszedł całkowicie z firmy. Pełni teraz rolę przewodniczącego rady dyrektorów, co sprawia, że nie można mówić o całkowitym zerwaniu z poprzednią erą. Apple od początku traktowało sukcesję jako płynny proces.
Na początku konferencji, po krótkim wprowadzeniu, na ekranie pojawił się Cook, który w żartobliwym tonie powiedział „No, no no. Not me. That’s your guy, that’s your opener.”, przekazując głos Ternusowi.
Ternus nie starał się na początku budować nowej narracji ani podkreślać, jak wiele zmieni w porównaniu do swojego poprzednika. Konferencja wydawała się znajoma: efektowne materiały wideo, perfekcyjne przejścia i pracownicy firmy prezentujący konkretne rozwiązania.

Ternus: Człowiek od produktów
Wybór Ternusa na następcę Cooka wiele mówi o Apple. Jako inżynier z 23-letnim stażem w firmie, dostrzega się w nim osobę, która doskonale rozumie filozofię i potrzeby Apple. Został wiceprezesem działu Hardware Engineering w 2013 roku, a od 2021 roku był odpowiedzialny za inżynierię sprzętu jako starszy wiceprezes. Brał udział w rozwoju iPhone’ów, Maców oraz Apple Watchy, a także odegrał kluczową rolę w wprowadzeniu na rynek iPada oraz AirPods.
Prowadząc swoją pierwszą konferencję jako CEO, Ternus sprawiał wrażenie, że czuje się najlepiej, mówiąc o produktach. Choć nie oznacza to powrotu do czasów Jobsa, jego techniczne doświadczenie może wpływać na przyszłość narracji Apple dotyczącej sprzętu.
Ternus wchodzi do gry w dobrym momencie, prezentując iPhone Duo. To pierwszy składany model iPhone’a, wprowadzający znaczną zmianę konstrukcyjną w tej linii. Po rozłożeniu oferuje ekran o przekątnej 7,6 cala, a iOS 27 został dostosowany do nowej konstrukcji. Ternus miał również szansę użyć legendarnego „one more thing”, zapowiadając Duo, podobnie jak niegdyś robił to Steve Jobs.
iPhone Duo: Nowa era czy nadrabianie zaległości?
Choć składane smartfony nie są nowością, Apple dopiero teraz wchodzi na rynek tego segmentu. iPhone Duo stanowi duży krok dla firmy, ale również typowy ruch – Apple zawsze wchodzi w znane kategorie z własną interpretacją. Czas pokaże, czy po raz kolejny Apple będzie w stanie wyznaczyć trend na rynku.
Nie ma gwarancji sukcesu. Składane urządzenia wciąż odpowiadają za niewielką część rynku smartfonów. Apple musi przekonać nie tylko użytkowników konkurencyjnych modeli, że ich produkt jest lepszy, ale również miliony posiadaczy tradycyjnych iPhone’ów, że składany telefon jest im potrzebny.
Najważniejsze oświadczenie dotyczyło jednak AI
Nie ukrywam, że z zainteresowaniem obserwowałem zapowiedzi Apple Intelligence, choć z góry wiadomo było, że Polacy znów obejdą się smakiem w kwestii funkcji tej technologii. Niemniej jednak, sztuczna inteligencja była istotnym tematem konferencji.
Nowy CEO Apple zdefiniował idealne urządzenie AI jako „inteligentne osobiste centrum”. AI powinno znać kontekst użytkownika, być zawsze dostępne oraz wykorzystywać modele zarówno lokalne, jak i chmurowe. Ternus wskazał, że najlepiej te wymagania spełnia iPhone.
Oto prawdopodobnie największe wyzwanie dla Ternusa: Apple musi pokazać, że potrafi połączyć swoje doświadczenie w projektowaniu sprzętu z oprogramowaniem wykorzystującym sztuczną inteligencję. Firma jest nieco spóźniona z wejściem na rynek AI, a konkurencja, jak Gemini czy Copilot, wyprzedziła ją w tej dziedzinie. W tej perspektywie rozwój Siri i Apple Intelligence może okazać się ważniejszy dla przyszłości firmy niż sam iPhone Duo.
To jeszcze nie jest Apple Ternusa
Trudno uznać urządzenia zaprezentowane podczas pierwszej konferencji Ternusa za realizację wizji nowego CEO, ponieważ ich prace rozpoczęły się, gdy kierował nimi Tim Cook. Jednak jest tu interesujący paradoks: Ternus, zanim został szefem Apple, odpowiadał za inżynierię sprzętu. Choć te produkty powstały przed jego kadencją jako CEO, trudno go uznać za kogoś, kto nie miał wpływu na ich rozwój.
Konferencja pokazała, że zmiana na szczycie nie musi oznaczać zmiany charakteru firmy. Ternus zna Apple od 26 lat i współtworzył wiele urządzeń, które przyczyniły się do obecnej pozycji firmy. Jego wyzwanie polega na znalezieniu równowagi pomiędzy utrzymaniem rentownego modelu biznesowego stworzonego przez Cooka a przekonaniem światowej publiczności, że Apple może znowu wyznaczać kierunki rozwoju technologii, a nie tylko reinterpretować pomysły konkurencji. iPhone Duo to efektowne rozpoczęcie nowego rozdziału w historii Apple, ale nie będzie to, co jednoznacznie popchnie firmę w górę.
