Chiński elektryk za 700 tys. złotych. Osiągami zawstydza Ferrari

Chiński elektryk za 700 tys. złotych. Osiągami zawstydza Ferrari

Autor:

w

Chińska marka Denza, będąca częścią koncernu BYD, oficjalnie wkracza na polski rynek, prezentując od razu swoje najmocniejsze atuty.


Model Denza Z to w pełni elektryczny supersamochód, który ma na celu zrewolucjonizowanie sposobu myślenia o osiągach pojazdów elektrycznych. Debiutuje on w trzech wersjach – Coupe, Spider oraz typowo torowej Racing. Ceny zaczynają się od 705 320 zł za podstawowe Coupe, 782 320 zł za wariant Spider, aż do 855 360 zł za ultranowoczesną wersję Racing. Choć cena jest znacząca, nabywcy otrzymują osiągi, które mogą konkurować z tymi znanymi z Ferrari.

Kosmiczna moc i szybkie ładowanie

Wszystkie wersje Denzy Z są napędzane trójsilnikowym systemem generującym moc 1604 KM oraz 1240 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Efekt jest oszałamiający – wersja Coupe przyspiesza od zera do 100 km/h w zaledwie 2,25 sekundy, osiągając prędkość maksymalną 300 km/h. Wersja Racing, wyposażona w opcjonalne opony typu semislick, osiąga pierwszą setkę w zaledwie 1,96 sekundy, przy maksymalnej prędkości wynoszącej 350 km/h. Doskonałe prowadzenie w zakrętach zapewnia zaawansowane zawieszenie pneumatyczne w wersjach drogowych oraz klasyczne zawieszenie sprężynowe w wersji Racing. Całość wspierana jest przez centralny system zarządzania dynamiką pojazdu, Vehicle Motion Control, o czasie reakcji wynoszącym jedynie 10 milisekund.

Jednak największym przełomem, zwłaszcza dla tych, którzy obawiają się długich postojów na ładowarkach, jest innowacyjna technologia ładowania. Auto wyposażono w drugą generację akumulatora Blade o pojemności 76 kWh, zintegrowanego z konstrukcją pojazdu w technologii Cell-to-Body. System FLASH Charging wspiera moc ładowania dochodzącą do 1500 kW. W praktyce oznacza to, że można naładować akumulator od 10% do 70% w zaledwie pięć minut, a do 97% – jedynie w dziewięć minut. Nawet w ekstremalnych warunkach, przy temperaturze -30°C, proces ładowania do niemal pełnej pojemności trwa około 12 minut. W zależności od wybranej wersji, zasięg WLTP wynosi od 380 km w wersji Racing do 410 km w Coupe.

Europejski design

Projekt nadwozia, stworzony pod okiem Wolfganga Eggera, łączy opływową aerodynamikę z kompaktowymi wymiarami jak na tę klasę. Długość wynosi 4780 mm, a rozstaw osi to 2780 mm. Wnętrze zaprojektowano z myślą o komforcie czterech osób. Bagażnik ma pojemność początkową 250 litrów, która po złożeniu tylnych oparć zwiększa się do 550 litrów. Kabina wyróżnia się doskonałym wykończeniem ze stali, zamszu i włókna węglowego, a kierowca ma do dyspozycji 8,88-calowy wirtualny kokpit oraz centralny ekran o przekątnej 12,8 cala, z fabrycznie zainstalowanymi usługami Google.

Czytaj dalej poniżej

Pięcioletni elektryk to problem. Rynek bije na alarm

O wrażenia audio dba autorski system nagłośnienia stworzony we współpracy z francuską marką Devialet, z charakterystycznym kulistym głośnikiem umieszczonym na desce rozdzielczej. Ciekawym dodatkiem dla miłośników sportowych emocji jest wirtualny generator dźwięku silnika, który pozwala dostosować głośność, lokalizację oraz preferowaną barwę dźwięku – od klasycznych tonów silników spalinowych po motywy znane z filmów science-fiction. Zintegrowany tryb Boost umożliwia na chwilę zwiększyć moment obrotowy o 30% na 20 sekund, dając kierowcy dodatkową moc na torze lub podczas wyprzedzania. Zamówienia na ten flagowy model są już teraz przyjmowane w polskich salonach.