W Pracuj.pl rozwój platformy skupia się właśnie na wzmocnieniu użytkownika. Jak podkreśla Paweł Moszyński, Chief Product Officer Grupy Pracuj, technologia i sztuczna inteligencja mają na celu ograniczenie niepewności, porządkowanie informacji oraz ułatwienie podejmowania decyzji przez użytkowników.
Rynek pracy w czasie niepełnej rewolucji
Debata na temat sztucznej inteligencji często przyjmuje skrajne formy. Z jednej strony obawy o masową utratę miejsc pracy, z drugiej – przekonanie, że AI rozwiąże niemal każdy problem. Rzeczywistość jest jednak mniej spektakularna. W badaniu przeprowadzonym przez Pracuj.pl w sierpniu 2026 roku na grupie 1506 pracujących Polaków respondenci oszacowali, że sztuczna inteligencja mogłaby zautomatyzować średnio 21% ich czasu pracy. Co ciekawe, aż 70% badanych nie korzysta z narzędzi AI w pracy, a 47% twierdzi, że w ich firmach nikt z nich nie korzysta.
To nie oznacza, że technologia jest zbędna. Dane sugerują, że jej wpływ na rynek pracy nie jest jeszcze tak powszechny, jak może wynikać z doniesień medialnych. Wiele osób dopiero odkrywa, w jaki sposób AI może być użyteczne, a w jakich obszarach nie powinno się jej wdrażać. Dlatego w Pracuj.pl kluczowe jest utrzymanie człowieka w centrum całego procesu.
Kandydat może otrzymać rekomendacje, zwięzłe podsumowania ofert czy zestaw pytań pomocnych w przygotowaniach do rozmowy. Jednak nie powinien tracić kontroli nad tym, gdzie i na jakie stanowisko aplikuje. Ten sam schemat można zaobserwować w testach funkcji automatycznego aplikowania; użytkownicy byli otwarci na rekomendacje, ale nie chcieli, by platforma wysyłała zgłoszenia w ich imieniu.
Najpierw trzeba zrozumieć potrzebę
Pracuj.pl rozwija swoje funkcje w oparciu o dane, obserwacje zachowań użytkowników oraz rozmowy z kandydatami i pracodawcami. Idee mogą pojawiać się wewnętrznie w zespole produktowym, jednak zanim zostaną wdrożone do serwisu, są konfrontowane z rzeczywistymi potrzebami.
Przykładem jest Continuous Discovery, czyli cykliczne spotkania z użytkownikami, w trakcie których analizują oni konkretne scenariusze korzystania z platformy. Użytkownicy nie zawsze wskazują gotowe rozwiązania; częściej starają się opisać, jakie mają problemy, na przykład chcą lepiej zrozumieć ofertę, dowiedzieć się więcej o pracodawcy lub ocenić, czy ich doświadczenie jest zgodne z wymaganiami.
Dopiero później zespół tłumaczy tę potrzebę na konkretne rozwiązania, tworząc makiety, prototypy i przeprowadzając testy. Efektywność nowej funkcji jest mierzona nie tylko opiniami, ale także rzeczywistym wpływem na zachowania kandydatów. Przykładem może być podsumowanie oferty. Początkowo wyświetlane na liście wyszukiwania, dostarczało zbyt mało kontekstu; po przeniesieniu na stronę konkretnego ogłoszenia, kandydaci częściej uznawali ofertę za dopasowaną i chętniej na nią aplikowali.
To pokazuje, że samo użycie AI nie jest jeszcze wartością. Liczy się miejsce, forma i moment, w którym technologia pojawia się na ścieżce użytkownika.
Od tysięcy ofert do kilku właściwych
Pierwszym wyzwaniem jest poruszenie się wśród tysięcy ogłoszeń. Na platformie znajduje się ich dziesiątki tysięcy, a ta skala może być dla użytkownika przytłaczająca. Dlatego wyszukiwarka musi nie tylko reagować na wpisane słowa kluczowe, lecz także coraz lepiej rozumieć intencję osoby poszukującej pracy.
Mechanizm rekomendacji działa podobnie jak w serwisach streamingowych. YouTube czy Spotify uczą się, jakie treści interesują konkretnego użytkownika, a następnie dostosowują dalsze propozycje. W przypadku Pracuj.pl oznacza to budowę bardziej personalizowanego katalogu ofert: innego dla księgowego, innego dla kierowcy, programisty czy pracownika gastronomii.
Rekomendacje nie zastępują wyszukiwarki, ale pomagają skrócić drogę od ogólnego zamiaru do konkretnych ogłoszeń. Kolejnym krokiem jest ocena sensowności danej oferty z perspektywy kandydata. W tym celu wprowadzono FitScore, który pokazuje poziom dopasowania profilu kandydata do wybranego stanowiska. Nie jest to werdykt ani gwarancja zatrudnienia, lecz dodatkowa informacja, która ułatwia selekcję.
Obok ofert dostępne są także podsumowania oraz sekcja AI Q&A. Pytania i odpowiedzi opierają się na treści ogłoszenia oraz informacjach o pracodawcy, co pozwala kandydatom szybciej zorientować się, czego dotyczy stanowisko i które kwestie wymagają dodatkowego wyjaśnienia, zamiast analizować całą ofertę tylko przez pryzmat pojedynczych słów kluczowych.
Pomoc, a nie wyręczenie w pisaniu CV
Kiedy użytkownik wybierze ofertę, pojawia się kolejny problem: jak przedstawić swoje doświadczenie. Kreator CV w Pracuj.pl wykorzystuje AI do proponowania opisów obowiązków i kompetencji. Użytkownik może wpisać nazwę stanowiska i poprosić o sugestię typowego zakresu zadań, a następnie dostosować treść do własnej historii zawodowej. Narzędzie potrafi również zaproponować poprawki w już przygotowanym dokumencie.
Istotne jest jednak to, że użytkownik nie otrzymuje dokumentu, który powinien zaakceptować bezrefleksyjnie. To on decyduje, które informacje są prawdziwe, przydatne i zgodne z jego doświadczeniem. AI może pomóc uporządkować język lub zidentyfikować lepszy sposób opisania obowiązków, lecz nie powinna dopisywać kompetencji, których kandydat nie posiada.
Taki model ogranicza także ryzyko powstania dokumentów pozbawionych autentyczności. W dyskusji na temat tzw. „Hiring Slop” pojawia się scenario, w którym kandydaci masowo generują CV, a rekruterzy używają botów do ich przesiewania. W efekcie proces rekrutacyjny może stać się pojedynkiem algorytmów, gdzie coraz trudniej dostrzec prawdziwe doświadczenie człowieka.
Z danych przytoczonych w rozmowie wynika, że informacja o wykorzystywaniu AI do wstępnej selekcji CV może zniechęcić 36% kandydatów. Z kolei 60% osób zadeklarowało, że do aplikowania zachęcałaby ich wiadomość, że ostateczną decyzję podejmuje człowiek. Technologia jest akceptowana przede wszystkim wtedy, gdy wspiera kandydata.
Mniej stresu przed rozmową
Najbardziej praktycznym przykładem takiego podejścia jest funkcja generowania pytań do rozmowy kwalifikacyjnej. Po złożeniu aplikacji użytkownik może znaleźć na swoim koncie przykładowe pytania dopasowane do konkretnej oferty. System analizuje treść ogłoszenia i wykorzystuje zgromadzoną wiedzę, by podpowiedzieć, czego kandydat może się spodziewać na kolejnym etapie.
Nie chodzi o przewidzenie dokładnego przebiegu spotkania. Funkcja ma na celu uporządkowanie przygotowań, wskazanie potencjalnych obszarów rozmowy oraz zmniejszenie napięcia związanego z nieznanym. Kandydat może przećwiczyć odpowiedzi, przypomnieć sobie konkretne projekty i zastanowić się, jak najlepiej opowiedzieć o swoich kompetencjach.
To w tym obszarze akceptacja AI jest szczególnie wysoka. Aż 82% badanych wyraża otwartość na narzędzie generujące pytania rekrutacyjne dopasowane do oferty, podczas gdy tylko 13% respondentów dopuszcza rozmowę przeprowadzaną przez sztuczną inteligencję. Różnica jest wyraźna: kandydaci chcą, aby AI wspierała ich w lepszym przygotowaniu się do rozmowy, lecz nie chcą, aby sama prowadziła spotkanie i oceniała ich zamiast człowieka.
Podobną rolę pełni geolokalizacja. Przed złożeniem aplikacji kandydat może sprawdzić szacowany czas dojazdu do miejsca pracy różnymi środkami transportu. Dla osób pracujących zdalnie może to być mniej istotny detal, lecz dla pracowników sklepów, magazynów czy zakładów produkcyjnych różnica między piętnastoma minutami a półtoragodzinną podróżą może przesądzać o sensowności całej oferty.
Technologia rozwijana bez końca
Za opisanymi funkcjami kryją się zarówno szybkie wdrożenia, jak i długotrwałe procesy wymagające współpracy wielu zespołów. Pracuj.pl monitoruje działanie platformy oraz analizuje dane, ale jednocześnie musi uwzględniać skalę całego systemu: około 5 milionów osób poszukujących pracy miesięcznie, blisko 100 000 ofert oraz ponad 60 000 pracodawców.
Rozwój produktu przypomina zatem zarówno sprint, jak i maraton. Niektóre rozwiązania można uruchomić szybko, a następnie stopniowo doskonalić. Inne wymagają długich przygotowań, testów i udoskonalonej infrastruktury. W obu przypadkach kluczowym punktem odniesienia pozostaje użytkownik oraz pytanie, czy dana funkcja rzeczywiście pomaga mu przejść przez kolejny etap rekrutacji.
Stosunek Polaków do sztucznej inteligencji jest przy tym zróżnicowany. 43% badanych ocenia AI pozytywnie, 39% ma do niej stosunek ambiwalentny, a 18% – negatywny. Często wskazywaną emocją jest ciekawość, odczuwana przez 42% osób. Towarzyszą jej inspiracja oraz nieufność, po 23%, a także fascynacja i niepokój.
Nie ma więc jednej reakcji na tę technologię. Jest za to konkretne oczekiwanie: AI ma pomagać, o ile nie odbiera człowiekowi sprawczości. W procesie rekrutacyjnym oznacza to rekomendacje zamiast automatycznych decyzji, podpowiedzi przekładające się na gotowe życiorysy oraz wsparcie w przygotowaniach do rozmowy w miejsce wywiadu prowadzonego przez maszynę.
W takim modelu sztuczna inteligencja nie jest ani zbawieniem dla rynku pracy, ani jego zagrożeniem. Staje się kolejnym narzędziem – przydatnym wtedy, gdy pozwala lepiej zrozumieć ofertę, sprawniej przygotować dokumenty i zapewnić pewność przed rozmową. Ostateczny wybór wciąż należy do osoby, która pragnie znaleźć pracę.
Posłuchaj naszej rozmowy
Całą rozmowę z Pawłem Moszyńskim, Chief Product Officer Grupy Pracuj, znajdziecie do odsłuchania poniżej:
https://w.soundcloud.com/player/?url=https%3A//api.soundcloud.com/tracks/soundcloud%253Atracks%253A2405832345&color=%23ff5500&auto_play=false&hide_related=false&show_comments=true&show_user=true&show_reposts=false&show_teaser=true" width="100%" height="166" frameborder="no" scrolling="no
https://open.spotify.com/embed/episode/651McdviQAN8JzdCzYcbuV?utm_source=generator&si=f1ff71054de043bb" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen" data-testid="embed-iframe" style="border-radius: 12px;
—
Materiał powstał we współpracy z Pracuj.pl