Disney nie znika z polskich domów. Nie uwierzycie, kto jest najbardziej znany

Disney nie znika z polskich domów. Nie uwierzycie, kto jest najbardziej znany

Autor:

w

Jakie postacie kojarzą się Wam z Disneyem? Do jakich filmów najczęściej wracacie? Oto wyniki badań dotyczących ulubionych tytułów i bohaterów kilku pokoleń Polaków oraz nie tylko.

Aż 84% dorosłych Polaków regularnie oglądało w dzieciństwie animacje i filmy Disneya, a aż 95% z nas bez wahania rozpozna Myszkę Miki i Kaczora Donalda. To wyniki najnowszego badania Uniwersytetu SWPS, przeprowadzonego na zlecenie Disney Polska. Najciekawsze w tych liczbach nie jest to, że wszyscy znamy te same postacie, ale fakt, że każde pokolenie odnajduje w nich coś zupełnie innego.

Raport Disney o Polakach

Początkowo filmy te oglądamy jako dzieci, później wracamy do nich z sentymentem, a jeszcze kilka lat później włączamy je naszym dzieciom. W polskich domach Disney od dawna nie jest jedynie nazwą studia filmowego ani katalogiem animacji. To zbiór historii, które zmieniają znaczenie wraz z wiekiem widza: dawniej były przygodą, dziś są wspomnieniami, a z czasem stają się pretekstem do rozmowy. O czym? Tematy są różne: odwaga, rodzina, lęk czy odpowiedzialność, jak wskazuje raport.

Różne generacje inaczej opisują swoje pierwsze spotkania z tymi filmami. Starsi widzowie przypominają sobie telewizyjne seanse, wieczorynki oraz programy oglądane o stałej porze – dla Baby Boomersów telewizja jako pierwszy kanał kontaktu z marką wyniosła aż 95%. Dla osób dorastających w latach 90. kluczowe były kasety VHS, wypożyczalnie i pierwsze kinowe premiery, które przetrwały długo po seansie w kinie, na półkach, w komiksach, kolorowankach czy pod choinką. Młodsi widzowie poznali Disney’a poprzez Disney Channel, internet i platformy streamingowe – w pokoleniu Z aż 41% wskazuje kanały Disneya, a co piąty badany wymienia streaming jako główne źródło kontaktu z marką. Technologia zmieniła dostęp, ale nie zmieniła samego mechanizmu: te historie od początku oglądaliśmy wspólnie.

Dlaczego dorośli wracają do tych filmów?

Interesujące jest to, że z upływem lat nie zawsze pamiętamy szczegóły fabuły. Możemy zapomnieć, co dokładnie wydarzyło się w połowie filmu, ale trudno zapomnieć drogę Simby od ucieczki do odpowiedzialności, przemianę Roszpunki w samodzielną bohaterkę czy napięcie między Buzzem a Chudym. Jak wynika z raportu, w pamięci pozostają nie tyle szczegóły akcji, ile emocjonalny ślad: strach, zachwyt, wzruszenie, śmiech i poczucie, że bohater musi zmierzyć się z czymś większym od siebie – filmy Disneya najczęściej kojarzone są z radością (86%), ciekawością (82%), rozbawieniem (80%), a także ze wzruszeniem (71%) i odwagą (67%).

Czytaj dalej poniżej

To miał być koniec. Netflix jednak zapowiada 2. sezon wielkiego hitu

To wyjaśnia, dlaczego dorośli także wracają do tych produkcji. Dziecko postrzega „Króla lwa” jako historię o zwierzętach i przygodzie, ale dorosły często dostrzega w nim opowieść o stracie, odpowiedzialności i odnajdywaniu własnego miejsca. „Toy Story” może być na początku odbierane jako zabawna animacja o zabawkach, ale z punktu widzenia rodzica opowiada także o przemijaniu, zmianie i pożegnaniu z dzieciństwem. Ten sam film nie musi zmieniać ani jednej sceny, aby po latach oddziaływać na nas w zupełnie inny sposób: aż 42% badanych przyznaje, że historie Disneya nabrały dla nich nowego znaczenia, gdy sami zostali rodzicami.

Elsa ulubienicą, ale nie dla wszystkich

W polskiej pamięci wciąż mocno funkcjonują klasyczne postacie. Myszka Miki, Kaczor Donald, Kubuś Puchatek, bohaterowie „Gumisiów” czy „Kaczych opowieści” są rozpoznawani również przez tych, którzy nie pamiętają konkretnego odcinka ani nie wracają do starych seriali. To postacie, które przestały być jedynie ekranowymi bohaterami, ponieważ trafiły na zeszyty, ubrania, półki z zabawkami i do rodzinnych powiedzonek. A które postacie zyskały największe uznanie?

Dla Millenialsów, którzy z „Królem lwem” (94% znajomości w tej grupie) zbudowali jedną z najsilniejszych relacji emocjonalnych z marką, ważne pozostają Elsa, Kopciuszek i Vaiana. Dla najmłodszych – pokolenia Z – obok Elsy i Vaiany silną pozycję ma Simba oraz Zygzak McQueen. Osobny rozdział stanowią seriale Disney Channel, zwłaszcza „Hannah Montana” – serial zna dziś ponad połowa dorosłych Polaków (52%). Z kolei Marvel oraz „Gwiezdne wojny” sprawiły, że marka przestała kojarzyć się wyłącznie z animacjami dla dzieci – na stałe weszła do popkultury nastolatków i dorosłych. Co ciekawe: Star Wars najsilniej trzyma się w pokoleniu X (77% znajomości), a Marvel zyskał przede wszystkim uznanie w Generacji Z.

Pomimo codziennie wyświetlających się setek nowości na platformach streamingowych, polskie rodziny wciąż chętnie wracają do klasycznych animacji Disneya. Starsze bajki łączą pokolenia – rodzice i dzieci często wskazują tych samych ulubionych bohaterów, jak Tarzan, czy kultowe hasła, takie jak „Hakuna Matata”. Widzowie doceniają współczesne zmiany, ale nie chcą rezygnować z tradycji. Aż 87% badanych uważa, że Disney powinien trzymać się swoich korzeni, a zaledwie 4% oczekuje bezkrytycznego podążania za modą.