UOKiK podejmuje działania przeciwko telemarketerom. Jeśli dzwonili do Ciebie w sprawie instalacji fotowoltaicznych, pomp ciepła, innych źródeł ciepła lub termomodernizacji, teraz będą musieli ponieść odpowiednie konsekwencje finansowe.
Temat niechcianych telefonów od firm oferujących dofinansowania do fotowoltaiki wraca na czoło dyskusji społecznej, a przypomina on o problemach, które jeszcze kilka lat temu nękały wielu konsumentów. Już w 2023 roku UOKiK informował o zarzutach wobec różnych przedsiębiorstw oraz o trwających postępowaniach wyjaśniających. Ostatni przypadek pokazuje, że prowadzenie telemarketingu bez wcześniejszej zgody konsumentów może skutkować karami sięgającymi setek tysięcy złotych.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ogłosił zakończenie postępowania dotyczącego firmy Centrum Dotacji OZE, wcześniej działającej pod nazwą Eko Centrum. Przedsiębiorstwo prowadziło telemarketing dla Energia Plus Gaz, w ramach którego konsultanci poszukiwali potencjalnych klientów, kontaktowali się z nimi telefonicznie, a następnie próbowali umówić spotkania z przedstawicielami handlowymi.
W trakcie tych rozmów omawiano m.in. możliwość uzyskania dofinansowania na wymianę źródła ciepła. Konsultanci zadawali pytania dotyczące sposobu ogrzewania domu, zainteresowania fotowoltaiką, magazynami energii oraz innymi rozwiązaniami związanymi z termomodernizacją. Problem w tym, że według UOKiK, taka rozmowa była już formą marketingu bezpośredniego. Bez znaczenia jest fakt, że szczegóły oferty czy ceny miały być przedstawione dopiero podczas późniejszego spotkania z handlowcem.
„Przedsiębiorca nie może wprowadzać konsumentów w błąd i stwierdzać, że 'tylko umawia spotkanie’. Jeśli telefon ma na celu zainteresowanie konsumenta ofertą, rozpoznanie jego potrzeb i doprowadzenie do spotkania z handlowcem, to jest to marketing bezpośredni. Nie ma znaczenia, że cena czy pełna oferta pojawią się dopiero później. Kolejność jest prosta: najpierw zgoda konsumenta, potem telefon, nigdy odwrotnie.”
Czytaj dalej poniżej
— mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Dzwonili do Ciebie w sprawie fotowoltaiki? Teraz zapłacą karę
W trakcie postępowania ustalono również, w jaki sposób firma pozyskiwała numery potencjalnych klientów. Część z nich pochodziła z baz danych zakupionych od zewnętrznych podmiotów, a niektóre informacje datowały się nawet na lata 2017–2019, czyli okres przed powstaniem spółki. Tym samym konsumenci nie mogli wówczas wyrazić zgody na kontakt marketingowy. To jednak nie koniec sprawy. Niektóre numery telefonów były generowane automatycznie przez algorytm, którego działania odpowiadały formatowi polskich numerów. W takim wypadku również trudno mówić o wcześniejszej zgodzie właściciela numeru na otrzymywanie ofert.
UOKiK postawił sprawę jasno, a przepisy są w tym zakresie wyraźne. Posiadanie numeru telefonu, niezależnie od tego, czy pochodzi on z zakupionej bazy czy został wygenerowany automatycznie, nie oznacza zgody jego właściciela na telemarketing. Zgoda musi być udzielona przed kontaktem i musi być dobrowolna, świadoma, konkretna oraz jednoznaczna. Konsument powinien także wiedzieć, kto chce się z nim skontaktować, w jakim celu oraz za pośrednictwem jakiego kanału.
Konsekwencje dla firmy są poważne. Na Centrum Dotacji OZE nałożono karę w wysokości 308 728 zł. To jednak nie koniec problemów. Ówczesny prezes spółki został ukarany sumą 100 tys. zł za umyślne dopuszczenie do naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. W sumie mowa więc o kwocie przekraczającej 408 tys. zł. Decyzja ta nie jest jeszcze prawomocna, a zarówno spółka, jak i były prezes mogą odwołać się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w ciągu miesiąca od jej doręczenia.