OpenAI zainspirowało się Muskowym Grokiem oraz Zuckerbergowym Musem. Dots ma(czą) nadzorować postępy w projektach oraz w codziennych zadaniach, wykonywać funkcje w tle i pytać nas w razie potrzeby. Tak, na Dots można stworzyć kilka „kropeczek”. Pierwsza z nich jest dostępna w ramach planu, za dodatkowe trzeba będzie zapłacić.
Zasada działania Dots jest prosta: przekazujemy agentowi konkretne zadanie, a następnie uzupełniamy informacje i korygujemy jego działania „w locie”. Może to być cokolwiek: sprzątanie komputera, nadzór nad projektem, tworzenie tygodniowych podsumowań z naszych e-maili, wiadomości, faktur, dokumentów oraz przypominanie o nich w poniedziałek. Agent zajmie się zadaniami w międzyczasie i nie będzie wymagać uruchamiania nowego okna z rozmową ani nowego promptu za każdym razem. Teraz, zamiast tylko odpowiadać, weźmie odpowiedzialność za wszystko, co mu zlecimy.
Własny komputer… ale w chmurze
Dot dysponuje swoim „komputerem” (tj. maszyną wirtualną) oraz przeglądarką w chmurze, co oznacza, że będzie działać nawet wtedy, gdy zamkniemy laptopa. Jest w stanie koordynować badania, analizować dane, przygotowywać dokumenty oraz tworzyć programy, jeśli tak go skonfigurujemy. Może także podzielić zlecenia pomiędzy agentów pracujących równolegle lub przekazać część pracy do ChatGPT Work lub Codexa. To wszystko dzieje się w ramach trwającej rozmowy, przy czym agent jest proaktywny i może samodzielnie się odezwać, gdy coś interesującego wykryje. Cała konwersacja wygląda jak zwykła rozmowa, a dodatkowo można go podpiąć do Slacka, a w przyszłości także do innych komunikatorów.
Warto dodać, że Dot może również korzystać z naszego komputera. W takim przypadku agent może pracować na udostępnionych mu folderach, plikach i aplikacjach, aczkolwiek urządzenie musi pozostać online z otwartym ChatGPT, przynajmniej w zasobniku lub w procesach.
Slack jako kanał komunikacji, a pamięć ma swoje ograniczenia
W Slacku możemy wysłać do Dota wiadomość prywatną lub dodać go do kanału i oznaczyć w wątku. W ChatGPT Dots dostępne są również rozmowy głosowe, wykorzystujące najnowszy model obsługi języka polskiego. Niemniej jednak, wiadomości z ChatGPT nie pojawiają się automatycznie w Slacku i na odwrót: o ile tego chcemy.

Praca opiera się na kontekście rozmowy, odpowiednich wspomnieniach z ChatGPT oraz notatkach agenta, który prowadzi coś w rodzaju swojego „pamiętnika”. Tam zbierane są preferencje, decyzje oraz bieżące obowiązki, ale to nie wszystko — do zadań agent będzie mógł wykorzystywać dodatkowe materiały, takie jak umiejętności. Jeśli chcemy, aby Dot regularnie sprawdzał kanał, musimy mu zlecić monitoring oraz określić, w jakich warunkach przesyłać nam powiadomienia.
Samodzielny? Tak, ale nie warto go zostawiać samego
To tylko (i aż) maszyna. Agent działający dłużej potrzebuje konkretnych uprawnień, dlatego warto przemyśleć, jakie pełnomocnictwa mu dajemy, zwłaszcza w przypadku dostępu do naszego osobistego komputera.
Należy też pamiętać, że wstrzymanie głównego zadania Dota nie zatrzymuje automatycznie wszystkich zadań oddelegowanych ani nie usuwa przyszłych planów w harmonogramie. Należy je sprawdzić osobno: z jednej strony to pozytywne, bo nie przerywamy wszystkiego od razu, z drugiej natomiast… czasami trudno jest się połapać. OpenAI podkreśla, że Dots są zaprojektowane w taki sposób, aby nie przekraczać granic ustalonych dla zadania.
Dostęp w Polsce? Tak i nie
Na początek Dots będą stopniowo udostępniane użytkownikom powyżej 18. roku życia w planach Pro 100, Pro 200 oraz nowym planie Pro 500, ale tylko poza Europejskim Obszarem Gospodarczym, Wielką Brytanią i Szwajcarią. Polska więc nie jest objęta tymi planami. Business Premium i Enterprise mają globalne wdrożenie, przy czym w Enterprise funkcję musi aktywować administrator. Rozmowy z Dotem nie zużywają limitów ChatGPT, ale wywołania Work lub Codexa podlegają ograniczeniom.
Udało mi się uruchomić Dots poprzez ProtonVPN z połączeniem w USA i w pierwszej chwili podpiąłem go do Slacka, który ma funkcjonować jako moje „domowe” miejsce, gdzie pracujemy razem nad projektami, ustalamy harmonogramy, listy zakupów oraz wydarzenia. Jednakże mam wrażenie, że na razie działa to średnio: Dots są powolne, a integracja ze Slackiem nie zawsze przebiega tak, jakbym oczekiwał: chociażby dlatego, że bot uparcie odpowiada w wątkach (a gdy tego nie robi, to otwiera konwersację z wiadomości… którą wysłałem ja).
Czytaj również: GPT-6.1 Sol już jest. OpenAI rozwiązuje największą bolączkę Astry
Wszystko ponoć wynika z tego, że integracja rozpoznaje, kiedy model „pisze” wiadomość i od razu kieruje ją do wątku, pod którym powinna się pojawić odpowiedź: nawet jeśli nie powinno jej tam być. To kwestia do poprawy. To są jednak mankamenty wynikające z wczesnego etapu rozwoju, więc nie załamuję się z tego powodu przed OpenAI. Na razie pytanie o to, jak wiele zadań Dots przejmie za mnie, pozostaje otwarte i wciąż testuję dla niego nowe zastosowania. Ile czasu oszczędzę? Jak wiele rzeczy nadrobię? Cóż, zobaczymy. Na pewno przekażę Wam informacje na ten temat w najbliższej przyszłości, być może za kilka dni. Dots udostępniono mi dopiero późno w nocy, więc to za wcześnie, aby wyrabiać sobie zdanie.
