Wi-Fi nie sięga do drugiego pokoju? Spróbuj tego, zanim kupisz nowy router

Wi-Fi nie sięga do drugiego pokoju? Spróbuj tego, zanim kupisz nowy router

Autor:

w

Słaby zasięg Wi-Fi nie zawsze oznacza konieczność zakupu nowego routera. Czasami wystarczy zmienić ustawienia urządzenia, wybrać odpowiednie pasmo lub lepiej rozplanować domową sieć. Przyjrzyjmy się, co naprawdę działa i jak skutecznie poprawić zasięg Wi-Fi w domu.


Jak poprawić zasięg Wi-Fi w domu?

Szybki internet od dostawcy nie zawsze przekłada się na równie szybkie Wi-Fi w całym domu. Często problem nie leży w samym łączu, lecz w ustawieniu routera, zakłóceniach lub zbyt dużej odległości od urządzenia. Na szczęście w wielu przypadkach można poprawić zasięg bez konieczności zakupu nowego sprzętu.

Optymalne umiejscowienie routera

To najprostsza zmiana, która jednocześnie bywa jedną z najbardziej efektywnych. Router należy ustawić możliwie centralnie, na podwyższeniu i w otwartej przestrzeni. Schowanie go w szafce RTV, postawienie na podłodze czy w rogu mieszkania może zdecydowanie pogorszyć zasięg. Na jakość sygnału wpływają również grube ściany, stropy, duże metalowe przedmioty oraz inne urządzenia mogące powodować zakłócenia.

Akwarium, lustra i kuchenka mikrofalowa – czy to naprawdę wpływa na Wi-Fi?

Wbrew pozorom niektóre domowe przedmioty mogą rzeczywiście tłumić sygnał Wi-Fi. Duże akwarium umiejscowione pomiędzy routerem a komputerem może osłabiać połączenie, gdyż woda skutecznie absorbuje fale radiowe. Podobnie działają duże lustra – nie ze względu na sam materiał, ale na cienką metalową warstwę znajdującą się na ich tylnej stronie, która może odbijać sygnał.

Wpływ kuchenki mikrofalowej również nie jest mitem. W trakcie działania może ona tymczasowo zakłócać sieć działającą w paśmie 2,4 GHz, choć problem ten nie dotyczy pasm 5 GHz i 6 GHz.

Czytaj dalej poniżej

Masz taki router? Chroń swoje dane i pieniądze, zrób aktualizację!

Obecność jednej lub kilku osób w pomieszczeniu zazwyczaj nie wpływa zauważalnie na domową sieć Wi-Fi. Tłumienie sygnału przez ciało ludzkie staje się istotne głównie w miejscach o dużym zagęszczeniu, takich jak sale konferencyjne, ponieważ organizm człowieka w dużej mierze składa się z wody.

Nie każdy problem oznacza wolny internet

Warto rozróżnić dwie kwestie: prędkość łącza internetowego oraz zasięg Wi-Fi. Możesz korzystać z światłowodu o przepustowości 1 Gb/s, a i tak internet może działać wolno w najdalszych pomieszczeniach. W takim przypadku problem tkwi nie w operatorze, lecz w sposobie, w jaki sygnał Wi-Fi dotarł do różnych urządzeń.

Zanim zaczniesz rozglądać się za nowym routerem, sprawdź prędkość internetu w różnych miejscach w domu. Jeśli obok routera wyniki są bardzo dobre, a znacząco pogarszają się w dalszych pomieszczeniach, najprawdopodobniej przyczyną jest zasięg sieci bezprzewodowej.

Zmień pasmo lub kanał Wi-Fi

Większość nowoczesnych routerów obsługuje co najmniej dwa pasma: 2,4 GHz i 5 GHz. Pierwsze zapewnia większy zasięg, lecz jest bardziej podatne na zakłócenia i zwykle oferuje niższe prędkości. Drugie pozwala osiągać wyższe transfery, jednak gorzej przebija się przez ściany.

Jeśli router i urządzenia obsługują Wi-Fi 6E lub Wi-Fi 7, można także korzystać z pasma 6 GHz. Oferuje ono wysoką przepustowość i zazwyczaj mniej zakłóceń, ale gorzej radzi sobie z większymi odległościami i przeszkodami niż pasmo 2,4 GHz, a często także 5 GHz.

Warto także sprawdzić ustawienia kanałów radiowych. Jeżeli router umożliwia ich ręczny wybór, zmiana kanału może poprawić jakość połączenia, szczególnie w miejscach, w których działa wiele sąsiednich sieci. W wielu nowszych urządzeniach wybór kanału odbywa się automatycznie.

Aktualizacja oprogramowania również ma znaczenie

Router to również niewielki komputer, który korzysta z własnego oprogramowania. Producenci regularnie publikują aktualizacje, które usuwają błędy i luki bezpieczeństwa, a także poprawiają stabilność działania sieci.

Jeżeli od dłuższego czasu nie sprawdzałeś panelu administracyjnego swojego routera, warto zweryfikować, czy dostępna jest nowa wersja oprogramowania.

Kiedy wzmacniacz sygnału ma sens?

Wzmacniacze Wi-Fi, znane również jako repeater, są wciąż dostępne na rynku, ale nie zawsze stanowią najlepsze rozwiązanie.

Sprawdzają się, gdy problem dotyczy niewielkiego obszaru mieszkania lub jednego pomieszczenia. Należy jednak pamiętać, że repeater powinien znajdować się w miejscu, w którym nadal odbiera dobry sygnał z routera. Umieszczenie go w martwej strefie zazwyczaj nie przynosi oczekiwanych efektów.

Klasyczne repeatery mogą także zmniejszać rzeczywistą przepustowość połączenia, ponieważ część czasu poświęcają na przekazywanie danych pomiędzy routerem a urządzeniami końcowymi.

System mesh zamiast wzmacniacza

Jeśli mieszkasz w dużym domu lub dwupoziomowym mieszkaniu, lepszym rozwiązaniem niż klasyczny wzmacniacz może być system mesh.

Składa się on z kilku współpracujących urządzeń, które tworzą jedną sieć Wi-Fi o tej samej nazwie. Dzięki temu smartfon, laptop czy telewizor mogą płynnie przełączać się pomiędzy kolejnymi punktami dostępowymi bez potrzeby ręcznej zmiany sieci.

Jeśli moduły mesh komunikują się ze sobą bezprzewodowo, powinny być rozmieszczone w miejscach, w których nadal mają dobre połączenie z pozostałą częścią systemu. W przypadku połączenia przewodowego Ethernet, ograniczenie to jest znacznie mniejsze.

A może problemem jest jednak sam router?

Jeżeli korzystasz z urządzenia mającego osiem czy dziesięć lat, jego możliwości mogą być po prostu niewystarczające.

Nowoczesne routery obsługujące standardy Wi-Fi 6, Wi-Fi 6E lub Wi-Fi 7 radzą sobie lepiej z dużą liczbą urządzeń podłączonych jednocześnie, oferują wyższą przepustowość i efektywniej zarządzają ruchem w sieci. Jednak nie oznacza to automatycznie większego zasięgu. To wciąż w dużej mierze zależy od częstotliwości pracy, konstrukcji routera oraz przeszkód znajdujących się pomiędzy nadajnikiem a odbiornikiem.

Jeśli problem stanowią grube ściany lub duża powierzchnia domu, tylko wymiana routera może okazać się niewystarczająca. W takich sytuacjach znacznie lepszym rozwiązaniem często staje się system mesh.

Kilka prostych błędów, których warto unikać

Problemy z zasięgiem często wynikają z drobnych błędów. Router ustawiiony za telewizorem, schowany w metalowej szafce, stojący na podłodze lub umieszczony w skrzynce obok liczników może mieć znacznie gorsze warunki do rozsyłania sygnału.

Warto również pamiętać, że nawet najdroższy router nie jest w stanie całkowicie wyeliminować wpływu grubych ścian, żelbetowych stropów czy dużych metalowych konstrukcji znajdujących się między nim a odbiornikiem.

Od czego najlepiej zacząć?

Jeżeli Wi-Fi działa słabo tylko w jednym pokoju, najpierw spróbuj przestawić router, zaktualizować jego oprogramowanie i sprawdzić ustawienia pasm oraz kanałów. To nic nie kosztuje, a często przynosi wyraźną poprawę.

Natomiast jeśli problem dotyczy całego domu, a szczególnie kilku kondygnacji, warto rozważyć zakup systemu mesh. Wymiana samego routera ma największy sens w sytuacji, gdy obecny model jest już wyraźnie przestarzały lub nie obsługuje nowszych standardów Wi-Fi.