Niski jitter, wysoka prędkość przesyłania i brak utraty pakietów, czyli trzy cechy idealnego internetu

Niski jitter, wysoka prędkość przesyłania i brak utraty pakietów, czyli trzy cechy idealnego internetu

Autor:

w

Dobre łącze powinno dostarczać pakiety (czyli, w uproszczeniu, dane, które wysyłamy i otrzymujemy) w równym tempie, nie gubić ich „po drodze” i zapewniać zapas pasma dla wysyłania. Owe parametry wspólnie określają nasz komfort korzystania z sieci.

Diabeł tkwi w szczegółach: tak naprawdę nie jeden parametr decyduje o tym, czy prowadzona przez nas rozmowa, gra czy wysyłanie np. kopii zapasowej do chmury, mogą działać jednocześnie bez wzajemnych zakłóceń. Pierwszym krokiem do uczynienia naszego połączenia naprawdę harmonijnym powinno być sprawdzenie oferty Vectry dostępnej w naszej okolicy, takiej, która będzie dostosowana do naszych potrzeb. Niedoszacowanie naszych potrzeb może prowadzić do problemów.

Jakość łącza to nie tylko „megabity”

W zasadzie każdy test prędkości dostępu do Internetu eksponuje przede wszystkim pobieranie: to ono odpowiedzialne jest za tempo pobierania wszystkich danych z Internetu. Wysoki wynik zawsze powinien Was cieszyć, ale wcale nie mówi Wam w oderwaniu od reszty, czy występują opóźnienia ani czy część danych znika po drodze. Żeby lepiej to zobrazować, posłużmy się przykładem.

Dane łącze może szybko pobrać duży plik i jest to zawsze dobra wiadomość, ale jednocześnie może powodować niewielkie „przycięcia” w rozmowie wideo lub zakłócenia podczas jednoczesnej gry online. Oznacza to, że mogą występować problemy z innymi parametrami, czyli utratą pakietów, jitterem oraz prędkością wysyłania.

Czytaj dalej poniżej


Dwie elektryczne Toyoty w czołowej szóstce. Norweski test nie zostawia złudzeń

A co, jeśli podejrzewamy problemy z jitterem, prędkością wysyłania lub utratą pakietów? Wtedy pomiary należy wykonać w różnych porach: np. rano, w „godzinach szczytu”, po południu i/lub wieczorem. Oprócz pobierania warto sprawdzić upload (tj. prędkość wysyłania), ping (opóźnienie), jitter (zmienność tego opóźnienia) oraz utratę pakietów (liczba określająca, ile pakietów „gubi się” na trasie od miejsca docelowego do naszego komputera). Najlepiej przeprowadzić te testy zarówno przewodowo, jak i bezprzewodowo, dla lepszego porównania.

To zazwyczaj pomaga rzetelnie ustalić, gdzie występuje problem. Nie zawsze zależy to od samego łącza: trudności mogą wynikać z:

  • domowej sieci bezprzewodowej (np. ustawienie routera może być nieoptymalne dla wszystkich urządzeń, bądź też znajduje się blisko sprzętu generującego zakłócenia),
  • routera (może mieć problem z obsłużeniem dużej liczby urządzeń lub wymagać aktualizacji oprogramowania),
  • ewentualnie chwilowego przeciążenia w wyniku normalnego użytkowania.

Vectra w swoim poradniku wyjaśnia szerzej, co wpływa na stabilność internetu, dzięki czemu surowe wyniki łatwiej przekształcić w użyteczną diagnozę.

Niski jitter to jak równość marszu dla kroczącej piechoty

Ping mówi nam, ile czasu zajmuje pakietowi dotarcie do celu i powrót, natomiast jitter opisuje zmienność tego opóźnienia. Jitter jest nieco bardziej „ezoteryczną” wartością niż przyjemnie prosty ping, ale można go przyrównać do wspomnianych żołnierzy, którzy wykonują marsz. Tak, jak piechota powinna utrzymać wspólne dla wszystkich tempo, tak samo jest z danymi: wysoki jitter wskazuje na dużą „niestabilność” opóźnień, co może sugerować, że w momencie zwiększonego zapotrzebowania na dane, dostęp do Sieci może generować pewne „przycięcia”.

Średni ping może wtedy być w porządku, ale poszczególne odpowiedzi z serwerów pojawiają się w bardzo nierównych odstępach. Objawy tego stanu rzeczy to „rwanie się” głosu podczas rozmów audio i wideo, dla treści z serwisów streamingowych nagłe spadki jakości i buforowanie, a dla gracza: opóźnione reakcje podczas dynamicznej rozgrywki.Niski jitter zapewnia usłudze, z której korzystamy, niezależnie od tego, czy jest to gra, komunikator czy platformy jak YouTube lub Netflix, przewidywalny „strumień” danych, co sprawia, że obraz, dźwięk i kontrola postaci w grze pozostają płynne.

Jak podaje Vectra, wartości od 1 do 2 ms są uznawane za oznakę stabilnego, naprawdę komfortowego łącza, natomiast skoki przekraczające 5 ms mogą implikować pewne poszarpywanie obrazu w grach online. Warto jednak zaznaczyć, że końcowy wynik zależy od konkretnej aplikacji i serwera, ponieważ liczy się także cała trasa między nami a serwerem. Istotna jest przede wszystkim powtarzalność pomiarów oraz to, czy skoki występują w czasie normalnego obciążenia domowej sieci.



Utrata pakietów to jak sytuacja z posłańcem, który gubi się po drodze

Dane przesyłane przez sieć dzielone są na pakiety, które powinny dotrzeć do miejsca docelowego. Utrata pakietów informuje, jaki odsetek z nich został utracony po drodze, dlatego pożądanym wynikiem jest 0 proc. i tu nie ma żadnych wyjątków. W przypadku transmisji wykorzystujących mechanizmy kontroli takiego stanu, brakujący fragment może zostać wysłany ponownie, ale to już zużywa czas i część przepustowości.

W grach i rozmowach przez komunikatory, jedna utrata pakietu często nie opłaca się odzyskiwać, bo spóźniona informacja nie ma już znaczenia. Liczy się, by informacja dotarła do celu w czasie rzeczywistym.

Utrata pakietów na poziomie powyżej 0,1 proc. powoduje już odczuwalne problemy, a powyżej 1 proc. zasadniczo uniemożliwia korzystanie z danej usługi, zwłaszcza takiej, która jest wrażliwa na niedogodności tego rodzaju.

Co dzieje się w momencie utraty pakietów „ponad normę”? To bardzo łatwo wyczuć i usłyszeć: głos traci pewne sylaby lub „łamie się”, obraz może utracić szczegóły, a postać w grze „przeskoczyć” w czasie, zamiast poruszać się płynnie. Gdy coś pobieramy, wygląda to zgoła inaczej: tutaj protokół może ponowić transmisję, jednak mimo wszystko efektywna prędkość spadnie.Zerowa utrata pakietów oznacza, że nasza komunikacja z Internetem odbywa się bez zakłóceń.

Nie tylko prędkość pobierania. Wysyłanie jest nie mniej istotne

Kwestię pobierania rozumie się wręcz intuicyjnie. Upload z kolei określa, jak szybko dane opuszczają naszą domową sieć, i jest to szczególnie istotne podczas wysyłania plików, tworzenia kopii w chmurze, rozmów wideo i audio oraz prowadzenia transmisji na żywo, na przykład gdy streamujecie.

Odpowiednia prędkość wysyłania zapewnia sygnałowi wideo i audio przestrzeń, jakiej potrzebują, bez zajmowania całego pasma. Jest to parametr analogiczny do pobierania, tyle że w tym przypadku chodzi o szybkość na trasie od naszego urządzenia w stronę Internetu.

Liczy się także dostosowanie parametrów do realnego obciążenia. Osoba pracująca z dokumentami w biurze ma inne potrzeby niż dom, w którym równocześnie odbywają się kilka rozmów, wysyłanie dużych plików i granie online.

Dobrze jest również uwzględnić inne urządzenia działające w tle (np. system inteligentnego domu), ponieważ wszystko, co jest połączone z routerem, może wymieniać dane bez wyraźnych oznak. Zapas uploadu zmniejsza ryzyko, że jedna, wymagająca pod tym kątem operacja zapełni kolejkę na routerze i podniesie opóźnienia dla każdego, kto łączy się z naszą siecią domową.

Jak sprawdzić, czy internet spełnia te trzy warunki?

Najbardziej miarodajny test należy rozpocząć od komputera, który jest podłączony do routera przewodem. Należy zamknąć aplikacje przesyłające dane w tle, wykonać kilka pomiarów i zapisać parametry: download, upload, ping, jitter oraz packet loss. Następnie ten sam test można powtórzyć przez Wi-Fi w miejscu, gdzie Internet jest używany najczęściej lub tam, gdzie korzysta z niego każdy z domowników.Jeśli wyniki „po kablu” są stabilne, a bezprzewodowe są wyraźnie gorsze, to problemy należy szukać albo w konfiguracji, albo zasięgu sieci domowej.

Pomiary warto powtórzyć: rano, wieczorem i podczas typowego obciążenia. Przy wyborze usługi trzeba zwracać uwagę na prędkość wysyłania równie uważnie jak na pobieranie oraz ocenić jakość pracy routera i pokrycie mieszkania sygnałem.

Zestaw parametrów: upload, jitter i brak utraty pakietów stanowi znacznie lepszy opis świetnie działającego dostępu do Internetu niż tylko samotna liczba megabitów w umowie lub reklamie, a wszystkie te wskaźniki wspólnie decydują o tym, jak korzysta się z łącza. Warto o tym pamiętać!

Artykuł powstał we współpracy z firmą Vectra