Windows 11 może i prezentuje się atrakcyjnie, jednak wodotryski wpływają na jego wydajność. Oto sposób, aby twój system działał sprawniej.
Windows 11 to system operacyjny, który cieszy się dużą popularnością, lecz nie jest wolny od wad. Na szczęście istnieje skuteczny sposób, aby znacznie poprawić jego wydajność. Jeśli zauważasz, że twój system działa wolno lub często się wiesza, wystarczy, że wyłączysz jedno z ustawień – dzięki temu komputer zyska na płynności działania.
Wyłącz to w Windows 11. Komputer przyspieszy
Co sprawia, że pomimo upływu czasu Windows 11 nadal wygląda atrakcyjnie? Odpowiedzialne są za to różnorodne efekty wizualne, które twórcy systemu wprowadzili, aby dostarczyć użytkownikom przyjemnych wrażeń estetycznych oraz wygodnego, nowoczesnego środowiska pracy. Oczywiście, współczesny Windows mógłby przyjąć formę kultowego Windows 95, zachowując jednak wszystkie niezbędne funkcje – jednak po co? Możemy sobie pozwolić na odrobinę więcej, szczególnie w kwestiach wizualnych. Przezroczyste okna i menu nadają Windows 11 nowoczesny charakter, który osobie piszącej te słowa przypadł do gustu, choć niesie on ze sobą pewne konsekwencje.
Przezroczyste i półprzezroczyste elementy interfejsu mogą niestety wpływać na wydajność naszego komputera. To dodatkowe obciążenie dla procesora graficznego, którym musi zarządzać nasza maszyna. W przypadku sprzętu o dużej mocy nie będzie to stanowiło problemu, jednak starsze urządzenia, jak choćby laptop biurowy z systemem Windows 11, mogą mieć trudności z utrzymaniem płynności działania. Problemy te będą narastały wraz z kolejnymi aktualizacjami, a w dzisiejszych czasach nie zawsze łatwo zmodernizować podzespoły.
W tym miejscu pojawia się cenny trik, jak przywrócić płynność działania Windows 11. Rozwiązaniem jest wyłączenie wszelkich wizualnych efektów oferowanych przez system. Proces ten jest prosty i intuicyjny:
- Wchodzimy do menu i wybieramy opcję Ustawienia
- Szukamy opcji Personalizacja
- Wybieramy Kolory, a następnie odznaczamy Efekt przezroczystości
Alternatywnie, możemy znaleźć te opcje poprzez ścieżkę Ustawienia -> Ułatwienia dostępu -> Efekty wizualne.
Dlaczego efekt wizualny wpływa na wydajność podzespołów? Wszystko sprowadza się do metody generowania efektu przezroczystości w Windowsie 11. Język Fluent Design wykorzystuje głównie Mica, który dostosowuje kolor okna do tła pulpitu, oraz Acrylic, co tworzy wrażenie półprzezroczystego, matowego szkła. Aby efekt był przekonywujący i autentyczny, wiele warstw musi być renderowanych jednocześnie w czasie rzeczywistym. Microsoft przyznaje w swojej dokumentacji, że cały proces może obciążać układ graficzny. Dlatego też starsze maszyny (np. laptopy z zintegrowanymi układami graficznymi) znacznie zyskają na wyłączeniu tego efektu w ustawieniach systemu.
Ciekawe jest to, że Microsoft zdaje sobie sprawę z problemu, jednocześnie skazując na niego nieco mniej wydajne maszyny. Niektórzy komentatorzy sugerują, że firma stara się upodobnić swój system do macOS od Apple, przy tym nie mając kontroli nad sprzętem. O ile Apple może implementować efekty wizualne bez ryzyka znacznej utraty wydajności (doskonale wiedzą, na jakich konfiguracjach ma działać ich system), to Windows musi dostosować się do różnorodnych urządzeń – zarówno gamingowych pecetów, stacji roboczych, jak i ultra-budżetowych laptopów wykorzystywanych w biurach oraz do nauki. W przypadku jednych efekt może być istotnym atutem wizualnym, a w przypadku innych prowadzić do frustracji u użytkowników z powodu spowolnienia systemu. Być może warto postawić na bardziej praktyczne rozwiązania, nawet kosztem estetyki. Trzeba znać swój target rynkowy, prawda?
