Waszyngton nienawidzi twórcy Claude’a. Kolejny cios dla Anthropica

Waszyngton nienawidzi twórcy Claude'a. Kolejny cios dla Anthropica

Autor:

w

Howard Lutnick ogłosił poprawę relacji z Anthropic, jednak Pentagon podtrzymuje, że nadal postrzega producenta Claude’a jako zagrożenie dla bezpieczeństwa wojskowego. Nawet wygrana firmy w sprawie sądowej nie kończy konfliktu pomiędzy twórcą konkurencyjnego ChatGPT a Waszyngtonem.

Nieprzychylne słowa skierował w kierunku Anthropic przedstawiciel administracji USA. Jak informuje Bloomberg, podsekretarz obrony ds. badań i inżynierii, Emil Michael, stwierdził, że twórca Claude’a nadal stanowi ryzyko dla Pentagonu w kontekście wojskowego łańcucha dostaw. Co ciekawe, sekretarz handlu, Howard Lutnick, publicznie zasygnalizował pojednanie. Jednak komunikat Pentagonu podtrzymuje dotychczasowe stanowisko i otwiera nowy rozdział w konflikcie pomiędzy Anthropic a Waszyngtonem.

Lutnick mówi o zaufaniu, wojsko je podważa

Lutnick stwierdził niedawno w rozmowie z Axios, że ufa Anthropic. Jego słowa były wspierane znaczącym, publicznym gestem: tego dnia wystąpił razem z Tomem Brownem, współzałożycielem firmy, podczas spotkania technologicznego G20 w Karolinie Północnej. Brown brał udział w rozmowach z sekretarzem handlu dotyczących ograniczeń eksportowych modeli AI. Amerykańska polityka ma jednak swoje niuanse, a porozumienie z jedną instytucją nie oznacza automatycznie pojednania z inną.

Spór z wojskiem zaczął się od fundamentalnej kwestii, jaką są granice zastosowania sztucznej inteligencji. Anthropic sprzeciwiało się wykorzystaniu Claude’a do masowej inwigilacji obywateli USA oraz obsługi autonomicznych systemów uzbrojenia, które same decydują o celach ataku. Argumenty Anthropica są rozsądne, podkreślając, że obecne modele nie są wystarczająco niezawodne, co w kontekście autonomii przy użyciu broni mogłoby prowadzić do tragicznych pomyłek.

Pentagon natomiast domagał się możliwości wykorzystania technologii do wszelkich zgodnych z prawem zastosowań i uważał dodatkowe ograniczenia nałożone na twórcę Claude’a za ingerencję w hierarchię dowodzenia. Uważam to za absurdalne: firma sama przyznaje, że nie jest pewna swojego rozwiązania w kontekście wojskowym, a wojsko ignoruje te obawy, uznając ją za zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Jako „zdeklarowany użytkownik produktu OpenAI” nie jestem przywiązany do żadnej z tych firm, ale w tym wypadku podzielam punkt widzenia Anthropica. USA, które rzekomo są obrońcą wolności, wydają się nie pozwalać prywatnej firmie decydować o tym, w jakich zastosowaniach może udostępniać swój produkt. To dla mnie jest sprzeczne z podstawowymi zasadami wolnego rynku.

Czytaj dalej poniżej

AI twórcy ChatGPT opanowała niemiecki serwis. OpenAI znów w oparach skandalu

Sąd przychylił się do racji Anthropica

Eskalacja konfliktu miała miejsce 27 lutego, kiedy to Trump nakazał agencjom federalnym zakończenie korzystania z rozwiązań Anthropic, a szef Pentagonu Pete Hegseth zapowiedział odcięcie firmy od wojskowych kontrahentów. Dla przedsiębiorstwa o takiej skali, to ogromna porażka. Uznanie firmy za „zagrożenie dla wojskowego łańcucha dostaw” stanowi również wyraźny cios wizerunkowy. Na tym tle sprawa znalazła się w sądzie, a 27 sierpnia sędzia federalna Rita Lin w San Francisco orzekła, że zarzuty były bezprawnym odwetem za konstytucyjnie chronione wypowiedzi Anthropic. Zidentyfikowano również naruszenie praw proceduralnych przysługujących firmie.

Wyrok obejmował klasę zagadnień, takich jak klasyfikacja na podstawie przepisu 10 USC, par. 3252, oraz zakaz kontaktów handlowych ogłoszony przez Hegsetha. Istnieje również klasyfikacja oparta na 41 USC, par. 4713, związana z ustawą o bezpieczeństwie federalnego łańcucha dostaw. Anthropic zdecydowało się podważyć tę decyzję przed federalnym sądem apelacyjnym dla Dystryktu Kolumbii, co stanowi osobne i trwające postępowanie.

To, co jest mówione publicznie, to jedno, a to, co odbywa się za kulisami i co mówi Pentagon, to zupełnie inna sprawa. Anthropic ma swoją wizję wykorzystania sztucznej inteligencji i trzeba to przyznać: zachowuje się w tym względzie dużo rozsądniej niż OpenAI, które nie miało żadnych zastrzeżeń i obecnie utrzymuje doskonałe relacje z administracją USA: widać to zresztą po tym, że Sam Altman samodzielnie podróżuje do Waszyngtonu, aby prezentować możliwości nowych modeli: ostatnio uczynił to na miesiąc przed premierą najnowszego produktu: GPT-6 Astra.

Co to oznacza dla użytkowników?

Warto uspokoić: chociaż Anthropic ma konflikty z Pentagonem, to nie wpływa to w istotny sposób na użytkowników. Przynajmniej „na razie”.

Jednak użytkownicy pamiętają kontrole eksportowe, nałożone 12 czerwca na modele Fable 5 i Mythos 5, które ograniczały dostęp do nich dla cudzoziemców, również na terytorium USA. Ograniczenia te zostały zniesione 30 czerwca. Generalnie, podsumowując temat: administracja może współpracować z firmą w kwestiach bezpieczeństwa sztucznej inteligencji, jednocześnie ograniczając jej udział w dostawach dla wojska. Pytanie tylko, czy w przyszłości nie doprowadzi to do nałożenia kolejnych ograniczeń eksportowych oraz innych, bardziej agresywnych działań ze strony administracji USA w stronę Anthropic: w kontekście bezpieczeństwa narodowego politycy w USA, szczególnie na najwyższych szczeblach, mają szeroki wachlarz możliwych działań. Trump i jego zwolennicy chętnie się nimi posługują, co często wywołuje oburzenie wśród opinii publicznej.

Czytaj również: Claude usunął mu 700 GB danych. Fatalna pomyłka sztucznej inteligencji

Musimy przyznać, że ta sytuacja z pewnością nie sprzyja rozwojowi Anthropica, ponieważ kontrakty z wojskiem to jednocześnie większe fundusze, a co za tym idzie, możliwość prowadzenia bardziej kosztownych badań i rozwoju. Wszyscy powinniśmy dążyć do tego, aby na rynku sztucznej inteligencji istniała zdrowa i niezakłócona konkurencja między gigantami: aby uniknąć monopolu jednego z nich, a także cieszyć się stałym i nieprzerwanym postępem modeli.