Ten OLED zmiażdży konkurencję. Takiego ekranu nie było

Ten OLED zmiażdży konkurencję. Takiego ekranu nie było

Autor:

w

Samsung stworzył ekran o jasności 10 000 nitów. Jednak kluczowa jest jego bateria.

Rywalizacja w zakresie technologii ekranów i wyświetlaczy OLED weszła na nowy, niespotykany przedtem poziom. Samsung zaprezentował właśnie nowy ekran, który osiąga maksymalną jasność wynoszącą aż 10 000 nitów. Zapowiada się na produkt, który nie tylko zachwyca wzrok, ale również pobudza wyobraźnię.

Samsung – zdjęcie poglądowe

Ekran o jasności 10 000 nitów od Samsunga. Prawdziwa rewolucja?

Samsung Display oficjalnie przedstawił nową generację paneli, oznaczoną jako M16 OLED. Najbardziej zaskakującą informacją jest to, że ekran może osiągać nawet 10 000 nitów jasności – wartość dotychczas niespotykana. Mimo że wzbudza to wielkie emocje, warto uspokoić entuzjasta, ponieważ taki poziom luminacji dotyczy krótkich impulsów i to jedynie w niewielkich fragmentach matrycy, stanowiących około 1% powierzchni obrazu HDR. W przypadku stale wyświetlanego obrazu, nowy panel Samsunga utrzymuje stabilne 2 800 nitów – co i tak jest znakomitym wynikiem, gwarantującym komfortowe oglądanie w pełnym słońcu. Ale skąd ta początkowa ekscytacja i po co nam te 10 000 nitów?

Kluczowe są innowacje wewnętrzne, czyli technologia stojąca za M16 OLED od Samsunga. To rozwiązanie drugiej generacji, które nie korzysta z tradycyjnego polaryzatora (polarizer-free OLED). Zamiast grubej warstwy blokującej światło, filtry barwne zostały naniesione bezpośrednio na strukturę diod (tzw. On-Cell Film). Dzięki temu ekran może emitować światło znacznie efektywniej, co przekłada się na jasny i wyraźny obraz przy mniejszym zużyciu energii. W tym przypadku oszczędność energii wynosi aż 30% w porównaniu do wcześniejszej generacji oznaczonej jako M14.

I to jest najlepsza wiadomość z tej nowinki, ponieważ nowe ekrany pojawią się nie tylko w telewizorach, ale także w urządzeniach mobilnych. W przypadku smartfonów, gdzie standardowa jasność wyniesie 800-1000 nitów, bateria będzie działać znacznie dłużej dzięki mniejszemu zużyciu energii, co jest związane z zastosowaniem nowego ekranu OLED. Należy jednak zauważyć, że nieprędko zobaczymy te panele w telefonach Samsunga. Pierwszym urządzeniem, które w pełni wykorzysta możliwości M16 (czyli rozdzielczość 2K, 165 Hz i oszczędność energii) będzie chiński Vivo iQOO 16. Technologia ta ma pojawić się w flagowych modelach Samsunga wraz z premierą serii Galaxy S27, a ponoć z materiałów luminescencyjnych rodziny M16 korzystać będą także tegoroczne modele iPhone’ów 18 Pro, Pro Max i Duo.

Czytaj dalej poniżej


Fantastyczna aktualizacja Samsungów. Smartfony z turbodoładowaniem

OLED jeszcze nas wszystkich przeżyje

Podejrzewam, że to by było na tyle, jeśli chodzi o „koniec” tradycyjnych ekranów OLED i przejście na przykład na microLED. Samsung udowodnił, że potrafi prawie podwoić maksymalną jasność, osiągając jednocześnie doskonałe parametry dla ekranów smartfonów, przy jednoczesnym zmniejszeniu zapotrzebowania na energię. Właśnie zużycie energii jest jedną z największych bolączek współczesnych telefonów, które wciąż czekają na rewolucję w obszarze akumulatorów. Skoro te nie potrafią zapewnić dwóch lub trzech dni komfortowego użytkowania w przypadku mocnych flagowców, może chociaż energooszczędny ekran pozwoli na dłuższe korzystanie z urządzeń bez potrzeby podłączania ładowarki. Oczywiście, to nie rewolucja, na którą wielu czekało, ale i tak jest to krok w dobrą stronę. Pozostaje mieć nadzieję, że zużycie energii w przyszłości będzie malało przy zachowaniu funkcjonalności urządzeń.