Starship dokonał przełomu. Zdjęcia z tej misji zapierają dech w piersi

Starship dokonał przełomu. Zdjęcia z tej misji zapierają dech w piersi

Autor:

w

28 września w historii lotów kosmicznych

28 września na zawsze zapisze się w anale historii lotów kosmicznych. To właśnie wczoraj Starship po raz pierwszy w swojej krótkiej historii osiągnął prawdziwą orbitę wokół Ziemi.

Zapierający dech w piersiach start rakiety

Największa rakieta w historii, stworzona przez SpaceX, wzbiła się w powietrze z bazy Starbase w Teksasie w czasie swojego czternastego lotu testowego, kilkanaście minut przed godziną 15:00 czasu polskiego. Choć misja napotkała na spore wyzwania inżynieryjne, zakończyła się pełnym sukcesem, udowadniając, że potężny system transportowy Elona Muska jest o krok od gotowości operacyjnej.

Fazy lotu Starshipa

Pierwsza faza lotu rozpoczęła się od aktywacji wszystkich 33 silników Raptor 3 w pierwszym stopniu Super Heavy. Podczas wznoszenia nad Zatoką Meksykańską doszło do przedwczesnego wyłączenia jednego z silników, jednak rakieta kontynuowała swoją drogę i zrealizowała udany manewr separacji od drugiego stopnia. Po odłączeniu, booster przystąpił do manewru powrotnego, uruchamiając 31 z planowanych 33 silników. Celem tej fazy było celowe wypalenie resztek ciekłego tlenu z głównego zbiornika, aby przetestować graniczne możliwości konstrukcji przed planowanym powrotem na stanowisko startowe. W trakcie procedury lądowania booster stopniowo zmniejszał liczbę aktywnych silników z 11 do 5, a ostatecznie do 3, po czym bezpiecznie opadł do wody, gdzie po wyłączeniu napędu demonstracyjnie aktywowano system destrukcji rakiety.

Lot Starshipa do przestrzeni kosmicznej

Tak samo emocjonujący był lot samego Starshipa, który uruchomił wszystkie sześć silników Raptor, by kontynuować podróż w kierunku przestrzeni kosmicznej. W trakcie wznoszenia doszło do przedwczesnego wyłączenia jednego z silników przystosowanych do pracy w próżni. Komputer pokładowy jednak zdołał optymalizować pracę pozostałych pięciu jednostek, co pozwoliło na bezpieczne osiągnięcie założonej trajektorii suborbitalnej. Po krótkiej analizie stanu technicznego rakiety, kontrola misji dała zielone światło na manewr wejścia na orbitę, który wykonano przez uruchomienie jednego silnika Raptor na kilka sekund. W tym momencie Starship oficjalnie znalazł się na orbicie wokół Ziemi na wysokości około 275 km, z której pomyślnie uwolnił ładunek 26 satelitów Starlink 3. generacji. Krótko potem nawiązano z nimi pełny kontakt za pośrednictwem łączy laserowych, stacji naziemnych oraz terminali użytkowników, co pozwoliło nam podziwiać niesamowite obrazy.

Ograniczenia wynikające z awarii silnika

W związku z awarią silnika, zespół kontroli lotów zdecydował się na ostrożne skrócenie czasu pobytu na orbicie. Zamiast planowanych 6 okrążeń Ziemi, Starship wykonał jedynie 2 „przeloty”, zanim ponownie uruchomił pojedynczy silnik w celu przeprowadzenia manewru deorbitacji, kierując się w stronę wyznaczonej strefy wodowania na północnym Pacyfiku. Po przejściu przez gęste warstwy atmosfery, statek o symbolu SN41 odpalił trzy silniki Raptor, wykonał swój charakterystyczny manewr obrócenia i bezpiecznie opadł do oceanu w dokładnie zaplanowanym miejscu. Niestety, tym razem zakończył swoje życie w wybuchu, co wyklucza możliwość jego odzyskania, w przeciwieństwie do modelu SN40.

Przyszłość programu Starship

Osiągnięcie orbity i pomyślne rozmieszczenie satelitów Starlink V3 na stałe zmienia układ sił w sektorze kosmicznym. Misja ta jednoznacznie dowodzi, że Starship przestaje być jedynie pojazdem eksperymentalnym, a zaczyna pełnić rolę komercyjnej platformy transportowej. Zdolność oprogramowania do elastycznego reagowania na awarie silników w trakcie lotu zapewnia wysoki poziom bezpieczeństwa i niezawodności, co będzie kluczowe w przypadku przyszłych misji. W najbliższych miesiącach należy spodziewać się znacznego zwiększenia częstotliwości startów. Głównym celem dla inżynierów SpaceX jest szybkie opanowanie procedury pełnego odzyskiwania obydwu stopni rakiety. Gdy uchwycenie pojazdów stanie się rutyną, koszty wynoszenia ładunków na orbitę spadną do niespotykanego do tej pory poziomu, co umożliwi masowe wdrażanie konstelacji Starlink nowej generacji.

Sukces tej misji otwiera również drzwi do bardziej zaawansowanych wyzwań inżynieryjnych, takich jak testy przepompowywania paliwa na orbicie. Ta technologia stanie się fundamentem dla przyszłych misji programu Artemis, mającego na celu powrót ludzi na Księżyc, a w dłuższej perspektywie utoruje drogę do budowy stałej infrastruktury na Marsie. Niezależnie od wyzwań, które wciąż stoją przed zespołem SpaceX, komercyjna era Starshipa właśnie się rozpoczęła.