Pijesz gorącą kawę? Badacze ostrzegają przed poważnymi konsekwencjami

Pijesz gorącą kawę? Badacze ostrzegają przed poważnymi konsekwencjami

Autor:

w

Zanim wypijesz świeżo zalaną herbatę czy kawę, lepiej odczekaj kilka minut – zbyt wysoka temperatura może zwiększać ryzyko raka przełyku.


W naszej kulturze picie gorących napojów przybiera wiele form: od towarzyskiej, przez nawykową, aż do ceremonialnej. Gorąca kawa czy herbata towarzyszą nam przez cały rok, w znacznych ilościach. Często nie zdajemy sobie jednak sprawy, że zbyt wysoka temperatura płynów może przyczyniać się do zwiększonego ryzyka zachorowania na raka przełyku. Eksperci zalecają, aby odczekać kilka minut po zalaniu kubka wrzątkiem.

65°C – temperatura, która stanowi zagrożenie dla przełyku

Wielu ziół, kawy czy herbaty nie powinno zalewać się wrzątkiem, lecz w praktyce rzadko kto mierzy temperaturę wody. W pośpiechu nierzadko spożywamy napoje osiągające 80–90 stopni Celsjusza. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem, która jest częścią WHO, od 2016 roku uznaje napoje o temperaturze 65°C lub wyższej za „bardzo gorące”, co może znacząco zwiększać ryzyko zachorowania na nowotwór.


W badaniu opublikowanym w „International Journal of Cancer” wzięło udział niemal milion osób. Uczestnicy, którzy pili napoje „bardzo gorące”, mieli trzykrotnie wyższe ryzyko zachorowania na raka płaskonabłonkowego przełyku w porównaniu do tych, którzy spożywali herbatę lub kawę w temperaturze „ciepłej”. Jak to wytłumaczyć?

Bardzo gorące napoje mogą uszkadzać błonę śluzową przełyku w trakcie przechodzenia do żołądka. Długotrwałe spożywanie tego typu napojów wiąże się z ryzykiem wystąpienia raka płaskonabłonkowego przełyku – jest to stosunkowo rzadki nowotwór, który według Krajowego Rejestru Nowotworów w Polsce stanowi około 90% przypadków raka przełyku.

Czytaj dalej poniżej

Fizyk bada, dlaczego czas biegnie "do przodu". To, co mówi jest niesamowite

Na ryzyko zachorowania wpływ mają także inne czynniki, jak palenie papierosów czy spożywanie alkoholu. Jednak trzykrotnie wyższe ryzyko zachorowania powinno być dostatecznym powodem do zwrócenia uwagi na temperaturę napojów. Przyjmuje się, że około 10 minut wystarcza, aby napój schłodził się do względnie bezpiecznego poziomu.

Temperatura napoju a liczba kubków – wyniki badań

Badacze oddzielili wpływ liczby spożywanych napojów od ich temperatury. Po uwzględnieniu tych czynników, sześć lub więcej porcji dziennie wiązało się z ryzykiem zachorowania na raka płaskonabłonkowego wyższym o 71 proc. Ani temperatura, ani częstotliwość spożywania napojów nie wykazały istotnego związku z gruczolakorakiem, który jest drugą główną odmianą raka przełyku. To sugeruje, że to ciepło, a nie sama kawa czy herbata, jest czynnikiem ryzyka.

Na podstawie danych z Wielkiej Brytanii, gdzie ryzyko zachorowania w ciągu życia wynosi około 1 proc., autorzy badania szacują, że jeden do dwóch z dziesięciu przypadków można by potencjalnie uniknąć, rezygnując z picia bardzo gorących napojów. Warto mieć to na uwadze, gdy następnym razem będziemy w pośpiechu popijać śniadanie wrzącą herbatą.


Warto także podkreślić, w jaki sposób zbierano dane. Temperatura napojów nie była mierzona – uczestnicy sami deklarowali, czy piją je „bardzo gorące”, „gorące” czy „ciepłe”. Prof. Muy-Teck Teh z Queen Mary University of London zwraca uwagę, że tolerancja na wysoką temperaturę może wynikać ze zmienionej wrażliwości błony śluzowej, co sugeruje, że jest to skutek, a nie przyczyna zmian. Wyniki należy więc traktować jako zależność, a nie jako dowód przyczynowości.