Zepsuł Ci się pendrive i myślisz o zakupie nowego? Może warto się wstrzymać, ponieważ na rynku dostępnych jest kilka, być może bardziej wygodnych, alternatyw.
Jeśli potrzebujesz przenieść pliki, pendrive od dekady jest podstawowym nośnikiem. Wystarczy podłączyć go do komputera, zgrać swoje dane, schować do kieszeni lub plecaka i mieć wszystkie niezbędne pliki przy sobie. Obecnie jednak pendrive coraz częściej leży zapomniany w szufladzie, a przyczyna niekoniecznie tkwi w jego uszkodzeniu. Użytkownicy komputerów osobistych mają dziś inne potrzeby. Oto alternatywy, z których można skorzystać zamiast pendrive’a.
Pendrive odchodzi do lamusa? Oto alternatywy
Istnieje kilka powodów, dla których pendrive zaczyna tracić sens. Pierwszym z nich jest pojemność. Większość modeli dostępnych w sklepach ma pojemność maksymalną na poziomie 256 lub 512 GB. Taka pojemność jest niewystarczająca przy archiwizowaniu zdjęć, filmów w jakości 4K, a tym bardziej 8K, czy pełnych kopiach zapasowych systemów. Chociaż dostępne są pendrive’y o pojemności do 2 TB, to w tej samej cenie użytkownicy często wybierają dyski SSD. I słusznie, ponieważ SSD oferują lepsze kości pamięci, wyższe prędkości transferu i dłuższą żywotność.
Kolejnym powodem są złącza. Pendrive’y zazwyczaj korzystają z portu USB-A, który staje się coraz mniej kompatybilny z nowoczesnymi urządzeniami, ponieważ producenci przechodzą na USB-C. Dotyczy to nie tylko smartfonów, ale również laptopów.
Dysk, karta pamięci lub chmura
Najbardziej oczywistą alternatywą jest dysk zewnętrzny. Klasyczny dysk HDD może mieć pojemność nawet do 4 TB i więcej w stosunkowo niskiej cenie. Z kolei SSD oferuje przewagę w postaci szybkości transferu dzięki złączu USB-C lub Thunderbolt oraz większą odporność na wstrząsy, a przy większych pojemnościach może nie być droższy od porównywalnego pendrive’a. Minusem jest jednak rozmiar i waga – taki dysk nie zmieści się tak łatwo w kieszeni.
Karty SD oraz microSD to kolejna opcja. Są kompaktowe, lekkie, a przy standardzie UHS-II osiągają prędkości odczytu do 300 MB/s. Wiele urządzeń, takich jak aparaty, drony czy laptopy z czytnikiem kart, działa z nimi od razu, bez konieczności korzystania z dodatkowych akcesoriów. Cena za gigabajt często jest niższa niż w przypadku pendrive’ów. Należy jednak pamiętać, że łatwo je zgubić lub uszkodzić, a do komputera zwykle potrzebny jest czytnik kart. Warto też zapoznać się z oznaczeniami, zanim podejmiemy decyzję o zakupie.
Najnowocześniejszą alternatywą jest chmura. Usługi takie jak Google Drive, Dropbox, iCloud czy OneDrive pozwalają na dostęp do plików z każdego urządzenia, bez konieczności ręcznego kopiowania. Oferują również współpracę w czasie rzeczywistym, historię wersji oraz synchronizację. Pod względem bezpieczeństwa nowoczesne usługi również poszły naprzód: szyfrowanie, uwierzytelnianie dwuskładnikowe oraz kopie zapasowe w wielu centrach danych są standardem. Jednak korzystanie z chmury wiąże się z kosztami – większe pakiety wymagają subskrypcji, a bez stabilnego połączenia internetowego dostęp do danych może być ograniczony lub niemożliwy.
Warto zaznaczyć, że pendrive wciąż nie znika z rynku, więc jeśli jest to preferowany przez Ciebie nośnik danych, nic nie stoi na przeszkodzie, by nadal z niego korzystać. Niemniej jednak, jako codzienne rozwiązanie, jego sens staje się coraz mniejszy. Ograniczona pojemność, malejąca kompatybilność oraz rosnące wymagania użytkowników przyczyniły się do jego spadku popularności.
Grafika: depositphotos.com
