Przez ostatni miesiąc moim niezawodnym towarzyszem zarówno podczas pracy, jak i w rozrywce był Huawei MatePad Air – nowy, ultracienki tablet chińskiego producenta, który przyciąga uwagę dzięki dołączonej klawiaturze i doskonałemu ekranowi OLED z matową powłoką, ułatwiającą rysowanie. MatePad Air zadebiutował na rynku tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego, co skłoniło mnie do sprawdzenia, czy może być on wartościowym narzędziem do nauki oraz godnym zastępcą laptopa.
| Ekran | 12 cali, OLED PaperMatte (matowy) |
| Rozdzielczość | 2800 × 1840, 275 PPI |
| Jasność | 1200 nitów |
| System | HarmonyOS 4.3 |
| Pamięć | 12 GB RAM, 256 GB ROM |
| Aparat tylny | 50 MP (f/1.8, AF), lampa LED, wideo do 1080p |
| Aparat przedni | 12 MP (f/2.4, FF), wideo do 1080p |
| Bateria | 10 100 mAh |
| Ładowanie | do 66 W, ładowarka nie jest dołączona |
| Łączność | Wi-Fi 2,4/5 GHz, Bluetooth 6.0 (SBC, AAC, LDAC, L2HC), NearLink, OTG |
| Port | USB-C, USB 3.1 Gen 1 |
| Głośniki | 6 głośników, HUAWEI SOUND |
| Mikrofony | 2 |
| Czujniki | grawitacyjny, Halla, żyroskop, oświetlenia |
| Wymiary | 271,6 × 182,9 × 5,3 mm |
| Waga | ok. 509 g |
| Kolory | niebieski |
| Cena | 3299 zł (promocja premierowa) |
Design i wykonanie
Huawei MatePad Air robi świetne wrażenie już przy pierwszym kontakcie. Tablet ma 12-calowy wyświetlacz, waży 500 gramów i jest niezwykle dobrze wyważony, co sprawia, że obsługuje się go komfortowo jedną ręką. Ma zaledwie 5,3 mm grubości, co czyni go cieńszym, ale i odrobinę cięższym od konkurencyjnych modeli Apple, które mają 6,1 mm grubości i wagę 460 g.
Dzięki smukłości i cieńszym ramkom MatePad Air prezentuje się korzystniej aniżeli tablet Apple, zarówno od przodu, jak i z tyłu. Tył jest wykonany z tworzywa sztucznego z perłowym wykończeniem, które miło się dotyka, choć zbiera odciski palców.
W tylnej części tabletu znajduje się miejsce na piny do łączenia z klawiaturą oraz pojedynczy aparat 50 MP. Prawa krawędź tablet skrywa slot do rysika M Pencil oraz przycisk regulacji głośności, zaś na dolnej krawędzi umieszczono maskownicę głośnika stereo oraz port USB-C do ładowania. Wszystko zostało bardzo dobrze spasowane – nie wydaje żadnych dźwięków i nie budzi wątpliwości w kwestii jakości wykonania.
Ekran i praca z M Pencil
Huawei zrezygnował z przestarzałego ekranu LCD, zamieniając go na OLED o rozdzielczości 2800 × 1840 pikseli, pokryty powłoką PaperMatte i oferujący odświeżanie na poziomie 144 Hz. Bez wątpienia stanowi to jedną z najmocniejszych stron nowego tabletu, ponieważ różnorodne treści prezentują się na nim znakomicie. Kolory są nasycone, czerń jest głęboka, a kąty widzenia doskonałe, choć warto zaznaczyć, że w ostrym kącie ekran może wyglądać nieco mlecznie z powodu matowej powłoki.
Jasność sięgająca 1200 nitów umożliwia komfortową pracę nawet w pełnym słońcu. Odświeżanie ekran działa błyskawicznie, co sprawia, że przełączanie się między kartami oraz przewijanie treści jest płynne, a korzystanie z ekranu to czysta przyjemność.
O ile obsługa ekranu PaperMatte palcem jest satysfakcjonująca, to podczas rysowania z użyciem M Pencila odczuwalne jest pewne dyskomfort. Rysik nie przyczepia się do powłoki w taki sposób, jak w przypadku folii zewnętrznych używanych na ekranach. Choć w codziennym użyciu nie jest to zbyt uciążliwe, podczas rysowania lub robienia notatek może pojawić się uczucie, jakby prowadziło się po szkle, czego brakuje w Apple Pencil Pro. Nie jest to jednak powód do dużych narzekań, ale warto mieć to na uwadze, jeśli tablet ma być głównie używany do rysowania.
W odniesieniu do aplikacji, MatePad Air oferuje przyjemną aplikację GoPaint, a sam rysik ma funkcję dotykową, którą aktywuje się poprzez dotknięcie, co otwiera panel szybkich skrótów – np. do zrzutu ekranu czy notatek. Jest również przydatna aplikacja do robienia notatek, która sprawdza się w zapisywaniu ważnych treści podczas wykładów, choć warto zaznaczyć, że konwersja odręcznego pisma na tekst cyfrowy w języku polskim działa trochę niezdarnie.

Klawiatura
Moje odczucia na temat dołączonej klawiatury są mieszane. Z pewnością jest to miły dodatek, który konkurencja z Apple z pewnością by odrzuciła, jednak wykonanie jej pozostawia wiele do życzenia. Elementy obudowy akcesorium przypominają dotykiem papier z recyklingu. Magnesy utrzymujące konstrukcję zamkniętą są zbyt słabe, przez co etui rozjeżdża się w miejscu styku z ekranem, z drugiej strony magnesy w rynienkach na ekran są zbyt mocne. Podczas pracy z podłączoną klawiaturą odczuwałem, że całość jest z jednej strony zbyt sztywna, a z drugiej chwiejną.
Trudno jednak narzekać na samą klawiaturę. Użytkowanie jej jest komfortowe, a pisanie nabiera płynności. Klawiatura oferuje dostęp do panelu numerycznego oraz większości ważnych skrótów, takich jak nagrywanie czy zrzut ekranu oraz regulacja dźwięku i jasności.
Niestety, brakuje gładzika, co sprawia, że MatePad Air nie staje się pełnoprawną alternatywą dla laptopa – koniecznością jest posiadanie myszki.
Wydajność i kultura pracy
Sercem Huawei MatePad Air jest procesor Kirin T93C, średniopółkowy układ wykonany w 7 nm, którego cechą wyróżniającą jest energooszczędność. Choć nie jest to flagowy SoC i nie dorównuje topowym Snapdragonom, to w codziennym użytkowaniu sprawdza się bardzo dobrze. Aplikacje otwierają się błyskawicznie, a szybkie przełączanie między oknami nie stanowi problemu, co czyni go idealnym do zadań edukacyjno-biurowych. Podczas symulacji studenckiej, kiedy otwierałem kilka kart w Chrome, robiłem notatki, korzystałem z komunikatorów, wykorzystywałem narzędzia AI i w tle słuchałem muzyki, nie zauważyłem żadnych niepokojących spadków wydajności.
Jedynie niektóre aplikacje uruchamiane przez GBox miały sporadyczne problemy z płynnością – na przykład Prime Video. Przypomnijmy, że Huawei wciąż nie ma dostępu do usług Google, a AppGallery charakteryzuje się stosunkowo ubogą biblioteką, przez co użytkownicy zmuszeni są korzystać z rozwiązań takich jak GBox, które stanowią wirtualne środowisko Androida w systemie Huawei. Dla osób niezaznajomionych z tematem może to brzmieć dość skomplikowanie, ale szybko można się przyzwyczaić. Brak oficjalnego dostępu do usług Google nie jest zatem tak dotkliwy jak kiedyś, ale użytkownik wciąż odczuwa, jakby jego sprzęt był ograniczony.
W testach benchmarkowych Huawei MatePad Air uzyskał następujące wyniki:
Nie jest to więc maszyna o najwyższej wydajności, ale nawet bardziej zaawansowane gry są w stanie uruchomić. Gra w PUBG czy World of Tanks Blitz przebiega płynnie, ale jedynie na niskich ustawieniach graficznych. Warto zauważyć, że tablet dobrze radzi sobie z odprowadzeniem ciepła, pozostając chłodnym podczas większości operacji, chociaż gry potrafią go jednak mocno nagrzać. Nie jest to jednak poziom, który powodowałby znaczący dyskomfort.
Nie ma co oszukiwać – nowy tablet Huawei to urządzenie typowo biurowe, które sprawdza się w swoich zadaniach. Zaskakująco wygodnie można się nim posługiwać jedną ręką – czytanie wiadomości, PDF-ów czy typowe przeszukiwanie treści to na MatePad Air czysta przyjemność.
Bateria i ładowanie
MatePad Air jest wyposażony w baterię o pojemności 10100 mAh, co pozwala na około 10 godzin streamingu wideo online w jakości HDR oraz do 12 godzin pracy przy niewielkim obciążeniu, czyli przeglądaniu internetu czy pracy z dokumentami. Podczas użytkowania tabletu w roli przedłużenia komputera, tablet wytrzymywał niemal tydzień na jednym ładowaniu. Mowa tu o pisaniu, odtwarzaniu muzyki oraz sporadycznym oglądaniu filmów na YouTube. Wynik jest zatem zadowalający i mieści się w normie.
Jeśli chodzi o ładowanie, tablet obsługuje moc 66 W, co pozwala na naładowanie baterii od 0 do 100% w około półtorej godziny. Po 30 minutach ładowania można uzyskać około 40% naładowania baterii.
Aparat
Osób, które zwracają uwagę na aparat w tabletach, można policzyć na palcach jednej ręki. W Huawei MatePad Air aparat jest bardziej formalnością i nie oczekujmy pięknych zdjęć.
Tylny aparat o rozdzielczości 50 MP (przysłona f/1.8, AF) nadaje się co najwyżej do skanowania dokumentów, ponieważ zdjęcia są nieostre, blade, z niską szczegółowością oraz słabą rozpiętością tonalną, a wszelkie próby ratowania ich jakości przez AI prowadzą do nieestetycznego efektu na krawędziach obiektów.
Również jakość zdjęć z przedniego aparatu 12 MP (przysłona f/2.4, FF) pozostawia wiele do życzenia – jego jedynym sensownym zastosowaniem są wideorozmowy w 1080p.
Podsumowanie
Jakie są wnioski po miesiącu z Huawei MatePad Air? Takie same, jak w przypadku poprzednich urządzeń od Huawei. To sprzęt dobrze wykonany, o estetycznym designie, wygodny w użytkowaniu i dobrze radzący sobie podczas pracy, ale niestety borykający się z problemami związanymi z oprogramowaniem. Minęło wiele lat od wykluczenia z usług Google, a chiński producent wciąż nie potrafi zagwarantować działających rozwiązań, które nie wyglądają jak prowizorka. To smutne, ponieważ sam tablet jest naprawdę przyjemnym urządzeniem – ma doskonały ekran, wygodną klawiaturę w komplecie oraz wystarczającą do codziennych zadań biurowych wydajność.
A cena wynosząca 3299 zł w promocji premierowej jest atrakcyjna, ale nasuwa się pytanie – dla kogo jest to urządzenie? Dla studenta czy ucznia szukającego urządzenia do notatek wystarczy podstawowy iPad. Grafik czy osoba poszukująca narzędzia do rysowania raczej będzie narzekać na uczucie „ślizgania się po szkle” pomimo matowej powłoki, a gracz z pewnością nie będzie zadowolony z przeciętnych osiągów w grach. Być może doskonale sprawdzi się jako wszechstronny tablet dla całej rodziny, gdzie każdy będzie wykorzystywał go w inny sposób? A może dla przedsiębiorcy, który poszukuje mobilnego komputera i już funkcjonuje w ekosystemie Huawei? Ten ostatni wariant wydaje się być najtrafniejszy.
Wysoka jasność 1200 nitów – działa nawet w słońcu
- Świetny ekran OLED z powłoką PaperMatte
- Jasność 1200 nitów – sprawdza się nawet w słońcu
- Odświeżanie 144 Hz
- Zaledwie 5,3 mm grubości i dobre wyważenie
- Przyjemna w dotyku obudowa
- Klawiatura w zestawie
- Okazjonalne przycięcia aplikacji uruchamianych przez GBox
- Lekki efekt ślizgania rysika po ekranie
- Aparaty traktować należy jako formalność
- Przeciętne wykonanie etui klawiatury i brak gładzika
