Sony i Microsoft wciąż nie ogłosili daty premiery swoich nowych konsol, podczas gdy Valve już kilka miesięcy temu wprowadziło na rynek Steam Machine, wyzyskując moment zawahania swoich konkurentów.
Obecna generacja konsol ma już prawie sześć lat, a ani Sony, ani Microsoft nie zademonstrowali jeszcze swoich nowych urządzeń w pełnej krasie. Sony zaktualizowało swoją ofertę o PlayStation 5 Pro, ale zmiany są jedynie nieznaczne, obejmujące lepsze podzespoły i bardziej zaawansowane oprogramowanie, które podnosi jakość gier dzięki technologii PlayStation Spectral Super Resolution. Na temat PlayStation 6 wiemy jedynie, że Sony stara się wyjść z ekosystemem w kierunku „poza salon”, łącząc granie stacjonarne z urządzeniami przenośnymi oraz usługami online. Niestety, szczegóły dotyczące samej konsoli, jej ceny ani specyfikacji wciąż pozostają nieznane.
Stanowisko Microsoftu jest podobne. Nowy XBOX, znany jako Project Helix, ma ambicję stać się czymś więcej niż prostym następcą Series X|S. Firm głównie koncentruje się na analizie nowych modeli sprzedaży i sposobów na obniżenie kosztów produkcji, które rosną m.in. z powodu drogich pamięci i nośników SSD. Sugeruje to większe zaangażowanie chmury, subskrypcji oraz potencjalnie tańszych urządzeń o niższej wydajności. Asha Sharma, nowa szefowa działu gier w Microsoftcie, stwierdziła, że Project Helix zatarłby granice między tradycyjnym graniem na konsoli a doświadczeniem PC. Co dokładnie oznacza to stwierdzenie? Tego wciąż nie możemy powiedzieć, ale można przypuszczać, że nowa generacja przyniesie wiele niespodzianek.
Valve nie czeka na nową generację konsol – ma swoją własną wizję
Brak konkretnych informacji na temat przyszłości konsol wykorzystuje Valve, które doskonale wstrzeliło się w okres kryzysu pamięci RAM. Steam Machine pojawiło się na rynku pod koniec czerwca, a choć producent wyraźnie zaznacza, że nie jest to tradycyjna konsola, urządzenie zostało zaprojektowane z myślą o graniu przed telewizorem. Twórcy najpopularniejszej platformy sprzedażowej gier PC oraz Steam Decka już kilkanaście lat temu podjęli próbę realizacji podobnego pomysłu, jednak Steam Machines działające pod kontrolą SteamOS nie odniosły sukcesu. Dziś jednak sytuacja wygląda inaczej. Steam Deck udowodnił, że SteamOS może działać w formie konsolowej, a Proton, intensywnie testowany na Steam Decku, znacznie poprawił kompatybilność z grami przeznaczonymi dla systemu Windows. Właściciele Steam Machine nie muszą też zaczynać budowy swojej kolekcji gier od podstaw – po zalogowaniu mają dostęp do swojego dotychczasowego zbioru gier, zapisów w chmurze oraz całego konta.
Steam Machine – nie jest idealne, ale wywiera presję
W niedużej obudowie Steam Machine zainstalowano półstandardowy, 6-rdzeniowy i 12-wątkowy procesor od AMD w architekturze Zen 4, 16 GB pamięci DDR5 oraz 8 GB VRAM. Użytkownicy mogą wybierać między dyskami o pojemności 512 GB lub 2 TB, a SteamOS dostosowano do obsługi z kanapy przy wykorzystaniu kontrolera. Oferuje to wygodę znaną z tradycyjnych konsol, ale bez ograniczeń związanych z zamkniętymi ekosystemami PlayStation czy Xboksa.

Steam Machine to interesujące rozwiązanie, lecz ma jeden znaczący problem. Podstawowa konfiguracja kosztuje w Polsce 4389 zł. To wciąż mniej niż obecne ceny PlayStation 5 Pro w naszym kraju, ale na tyle dużo, że za podobną kwotę można złożyć lepszy komputer. Testy pokazują również, że sprzęt Valve nie jest stworzony do bezkompromisowego grania w 4K. Mimo to, dla Sony i Microsoftu Steam Machine może być niewygodnym konkurentem. Valve nie musi czekać na „nową generację”, ponieważ ich sprzęt już teraz korzysta z ogromnej biblioteki gier PC, częstych promocji, modów, a także otwartego charakteru ekosystemu. Jeśli gracze zaczną postrzegać to urządzenie jako alternatywę dla konsol, PlayStation 6 oraz nowy Xbox będą musiały zaoferować coś więcej niż tylko wyższą wydajność.
