Uniwersum Yellowstone rozwija się, jednak spodziewany spin-off nigdy nie ujrzy światła dziennego. To rozczarowujące, zwłaszcza, że dla wielu fanów od lat był on obiektem ich oczekiwań.
Fani uniwersum Yellowstone mogą czuć smutek. Okazuje się, że mimo wielu wcześniejszych spekulacji, jeden z najbardziej wyczekiwanych spin-offów nie powstanie. Taylor Sheridan, twórca serii, potwierdził, że serial 6666, mający przedstawiać losy słynnego rancza w Teksasie oraz postać Jimmy’ego Hurdstroma, nigdy nie zagości na ekranach. Sheridan wyjaśnił, dlaczego podjął tę decyzję. To niefortunne, ponieważ niewątpliwie wielu fanów będzie z tego powodu zawiedzionych.
Spin-off, na który czekaliśmy, jednak nie powstanie
Pomysł na 6666 zrodził się jeszcze w trakcie emisji czwartego sezonu Yellowstone. Wówczas postać Jimmy’ego, grana przez Jeffersona White’a, została wysłana na ranczo 6666 w Teksasie. Produkcja miała na celu rozszerzenie kowbojskiego uniwersum wykreowanego przez Sheridana oraz pokazanie życia ludzi związanych z jednym z najbardziej znanych rancz w Stanach Zjednoczonych, otwierając tym samym możliwości na szerszy świat przedstawiony. Niemniej jednak, seria doskonale poradziła sobie także bez opowiadania historii tego popularnego rancza.
Dlaczego projekt 6666 został porzucony?
Okazuje się, że problemy związane z realizacją nie wynikały jedynie z kwestii produkcyjnych czy obsady. Sheridan podkreślił, że nie chce fabularyzować historii prawdziwego miejsca, które jest związane z życiem konkretnych ludzi oraz ich rodzin.
W podcaście Rodeo Time twórca wyjaśnił, że odczuwa odpowiedzialność za ochronę rancza 6666. Jego zdaniem, stworzenie fikcyjnej narracji mogłoby w nieuczciwy sposób przedstawić miejsce, w którym każdego dnia pracują autentyczni kowboje. W związku z tym, pomimo wcześniejszych zapowiedzi i lat spekulacji, projekt został ostatecznie skreślony, a decyzja ta wydaje się być nieodwracalna.

Decyzja Sheridana może rozczarować wielu fanów, zwłaszcza że 6666 przez długi czas uchodził za jedno z najbardziej oczekiwanych rozszerzeń uniwersum Yellowstone, które mogłoby wprowadzić powiew świeżości. Spekulowano nawet o możliwości zaangażowania Matthew McConaugheya, który często pojawia się w kontekście nowości osadzonych w tym uniwersum.
Pomimo braku 6666, uniwersum Yellowstone nadal ewoluuje
Rezygnacja z projektu 6666 nie oznacza jednak końca historii związanych z rodziną Duttonów oraz światem stworzonym przez Sheridana. Autor wciąż rozwija kolejne produkcje. Wśród nadchodzących produkcji znajdują się między innymi Ranczo Duttonów oraz Marshals, które koncentrują się na innych bohaterach znanych z uniwersum Yellowstone.
Szczególnie interesująco zapowiada się drugi sezon Marshals, w którym fabuła skupia się na Kayce’u Duttonie, granym przez Luke’a Grimesa. Sukces pierwszej serii był na tyle duży, że już na 4 października zaplanowano premierę kolejnych odcinków – wtedy drugi sezon oficjalnie zagości na antenie CBS. W Polsce prawdopodobnie będzie miał kilka dni opóźnienia.
Choć ranczo 6666 nie doczeka się własnego serialu, decyzja Sheridana pokazuje, że twórca Yellowstone nie chce za wszelką cenę wykorzystywać popularnych miejsc i postaci. Choć dla niektórych widzów może to być rozczarowujące, trudno nie dostrzec konsekwencji tej decyzji. Nie każda historia musi być przekształcona w kolejny spin-off, nawet jeśli potencjalnie mogłaby przyciągnąć miliony widzów.
