Cztery duże banki zmienią zasady. Klienci dostaną drugą szansę

Cztery duże banki zmienią zasady. Klienci dostaną drugą szansę

Autor:

w

Klienci czterech dużych banków, którzy stracili pieniądze na skutek nieautoryzowanych transakcji, mają szansę je odzyskać. To rezultat działań UOKiK.

Spór dotyczący sposobu, w jaki banki traktują nieautoryzowane transakcje płatnicze, trwa od lat. W najnowszym rozwoju sytuacji pojawiło się światełko w tunelu sugerujące, że w tej kwestii mogą nastąpić istotne zmiany. Prezes UOKiK wydał cztery decyzje zobowiązujące Alior Bank, mBank, BNP Paribas oraz Bank Millennium do wprowadzenia daleko idących zmian proceduralnych. Instytucje te mają zrewidować dotychczasowe praktyki, a ponadto ponownie przeanalizować zgłoszenia klientów, które wcześniej zostały rozpatrzone negatywnie.

Banki nie zawsze wywiązują się z obowiązku zwrotu pieniędzy poszkodowanym konsumentom. Często odmawiają wypłaty lub zwracają środki po terminie. Problematyczne są też wprowadzające w błąd informacje udzielane w odpowiedzi na złożone reklamacje. Postawiliśmy kolejne zarzuty bankom, które nie rozliczają się z konsumentami w sytuacji zgłoszenia nieautoryzowanej transakcji i wprowadzają w błąd. Nasze działania obejmują już łącznie 15 banków. Przypominam, że za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów możemy nałożyć na przedsiębiorcę karę do 10 proc. obrotu.

– mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Bank nie może automatycznie obarczać klienta winą

Jednym z kluczowych problemów, na które zwracał uwagę UOKiK, jest podejście konkretnych banków do zwrotu pieniędzy związanych z nieautoryzowanymi transakcjami. Zgodnie z przepisami, po zgłoszeniu nieautoryzowanej transakcji bank powinien co do zasady zwrócić środki najpóźniej do końca następnego dnia roboczego. Od tej zasady istnieją wyjątki, na przykład w przypadku uzasadnionego i udokumentowanego podejrzenia oszustwa ze strony klienta. Urząd kwestionował działania banków, które nie zwracały pieniędzy w terminie lub korzystały z tzw. mechanizmu zwrotu warunkowego. Środki co prawda trafiały na konto poszkodowanego na czas rozpatrywania reklamacji, ale mogły zostać ponownie pobrane, jeśli bank uznał, że odpowiedzialność za transakcję ponosi klient.

Czytaj dalej poniżej

Tyle Erste wydało na przekonanie Polaków do nowej nazwy. Rachunek zwala z nóg

UOKiK zwraca również uwagę, że fakt, iż transakcja została potwierdzona, na przykład kodem, kartą kodów lub w aplikacji bankowej, nie oznacza automatycznie, że klient rzeczywiście zgodził się na daną transakcję. Urząd podkreślał ten problem już w 2022 roku, zaznaczając, że sam fakt poprawnego uwierzytelnienia nie wystarcza do wykazania autoryzacji konkretnej płatności.

Kwestia nieautoryzowanych transakcji płatniczych jest dla nas niezwykle istotna. Zakończone postępowania trwały prawie cztery lata i towarzyszył im intensywny dialog z sektorem bankowym oraz innymi instytucjami, takimi jak KNF i Ministerstwo Finansów. Zakończenie tych czterech postępowań to nie tylko formalność – to przede wszystkim sygnał realnej zmiany praktyk banków, którą obserwujemy w ostatnich latach. Równolegle pracowaliśmy nad tym, aby przekonać banki do wprowadzenia wielu dodatkowych zabezpieczeń, chroniących środki przed próbami wyłudzeń i kradzieży z kont. W tej dziedzinie również osiągnęliśmy znaczące postępy.

– podsumowuje Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Alior Bank, mBank, BNP Paribas i Bank Millennium zobowiązały się także do powrotu do spraw, które wcześniej zakończyły się odmową. Oznacza to, że każda sprawa nie zostanie jednak automatycznie rozwiązana pozytywnie, ale dotychczasowe decyzje banków będą musiały zostać ponownie przeanalizowane według nowych zasad.

Wprowadzone zmiany przez cztery popularne banki to nie koniec sprawy. UOKiK informuje, że w toku pozostaje jeszcze 10 postępowań, w których innym bankom postawiono podobne zarzuty. Możliwe, że zbliżamy się do prawdziwej rewolucji, ale już teraz dostrzegamy początek istotnych zmian na polskim rynku bankowym, który powinien stać się bardziej przychylny klientom.

Stock image from Depositphotos