Wrócił stary, problematyczny Windows 11. Okazuje się, że aktualizacja z końca sierpnia nadal wpływa na niektóre komputery. Uważaj, by przy uruchamianiu urządzenia nie natknąć się na czarny ekran.
Windows 11 przez długi czas sprawiał wrażenie systemu, który w końcu spełnia swoją rolę. Aktualizacje nie wprowadzały zamętu i oferowały funkcje, o które użytkownicy prosili od lat, co pozwalało im skupić się na pracy zamiast nieustannie monitorować fora po każdym Patch Tuesday. Niestety, nic co dobre nie trwa wiecznie. Poprzednia aktualizacja z końca sierpnia znowu wprowadza problemy, zostawiając nas z czarnym ekranem.
Sierpniowa aktualizacja przyczyną czarnego ekranu na twoim komputerze
Microsoft potwierdził 24 września (czasu lokalnego), że po zalogowaniu do Windows 11 system może nie załadować wnętrza pulpitu. Problem dotyczy komputerów z wersjami 26H1, 25H2 oraz 24H2, które otrzymały aktualizację z 27 sierpnia 2026 roku. Objawy są bardzo wyraźne: czarny ekran po logowaniu, brak automatycznie załadowanego pulpitu oraz konieczność manualnego uruchomienia sesji. W dzienniku zdarzeń aplikacji mogą pojawiać się komunikaty o błędach związanych z procesem explorer.exe, który odpowiada m.in. za pulpit, Eksplorator plików i pasek zadań. To dlatego system zdaje się nie pamiętać, że ma interfejs graficzny.
Co ciekawe, problem najczęściej występuje na hostach Azure Virtual Desktop, które korzystają z rozwiązania FSLogix do zarządzania profilami użytkowników. Zgodnie z informacjami od Microsoftu, błąd ten pojawia się częściej w przypadku starszych profilów.
Microsoft określił status zdarzenia jako „Mitigated”, co oznacza, że problem został złagodzony. Tymczasowe rozwiązanie jest bardzo proste. Wystarczy nacisnąć Ctrl + Shift + Esc, aby otworzyć Menedżera zadań, wybrać „Uruchom nowe zadanie” i wpisać explorer.exe. Po wykonaniu tych kroków pulpit powinien wrócić. Jest to rozwiązanie tymczasowe, ale pozwala na odzyskanie kontroli nad komputerem bez konieczności reinstalacji systemu.

Grafika: depositphotos.com
