Kategoria: Wiadomości

  • „Zwiastun nowej ery” – do nowego komputera Apple podłączysz 8 monitorów!

    „Zwiastun nowej ery” – do nowego komputera Apple podłączysz 8 monitorów!

    Apple zaprezentowało nowego Maca Studio z procesorami M5 Max i M5 Ultra. Najmocniejszy komputer w ofercie firmy może mieć nawet 80-rdzeniowe GPU!


    Apple prezentuje najmocniejszego Maca w historii

    Apple odświeżyło model Mac Studio. Komputer zachował charakterystyczną obudowę, jednak znaczące zmiany zaszły wewnątrz. W ofercie pojawiły się nowe układy M5 Max oraz najpotężniejszy M5 Ultra w historii marki. Najmocniejsza konfiguracja oferuje 36-rdzeniowe CPU, 80-rdzeniowe GPU oraz aż 512 GB pamięci zunifikowanej. To jednak nie wszystko. Nowością są także m.in. złącza Thunderbolt 5, Wi-Fi 7, Bluetooth 6, a także dwukrotnie szybszy SSD.

    M5 Ultra – nowy potwór Apple

    Kluczowym elementem nowości jest procesor M5 Ultra, który w najmocniejszej konfiguracji oferuje 36-rdzeniowe CPU. Aspekty graficzne również robią wrażenie. GPU może czasami mieć aż 80 rdzeni, z każdym wyposażonym w akcelerator Neural Accelerator mający na celu przyspieszenie zadań związanych ze sztuczną inteligencją. Apple informuje o nawet 4,5-krotnym zwiększeniu wydajności szczytowej GPU w zadaniach AI w porównaniu do M3 Ultra, oraz ponad sześciokrotnym w porównaniu do M1 Ultra.

    Nowa architektura GPU zyskała również silnik ray tracingu trzeciej generacji, co, według producenta, może zapewnić nawet 40% lepszą wydajność graficzną niż w M3 Ultra. Na razie to jedynie dane przekazane przez Apple, a na niezależne testy nowego Maca Studio trzeba będzie jeszcze poczekać.

    Jakie są ceny? Koszt komputera z układem M5 Ultra zaczyna się od 27 999 zł. Przeszedłem przez proces zakupu, wybierając najwyższe opcje, aby sprawdzić ile kosztuje najlepsza wersja Maca Studio. Wyszło mi 91 999 zł, więc bariera 100 tysięcy jeszcze nie została przekroczona… 😉

    Czytaj dalej poniżej

    Apple odświeża legendarny produkt. Jest przeszło 50% taniej!

    512 GB RAM. Mac Studio zdecydowanie stawia na lokalne AI

    M5 Ultra umożliwia skonfigurowanie Maca Studio z maksymalnie 512 GB zunifikowanej pamięci RAM. Przepustowość tej pamięci osiąga imponujące 1,2 TB/s.

    Taka konfiguracja zdecydowanie nie powstała, aby otworzyć kilka dodatkowych kart w Safari. Apple intensywnie promuje nowego Maca Studio jako maszynę do pracy z sztuczną inteligencją. Producent wyraźnie zaznacza, że komputer może lokalnie uruchamiać zaawansowane modele AI bez konieczności korzystania z chmury.

    Ogromna ilość pamięci RAM pozwala na przechowywanie dużych modeli i zbiorów danych, a wysoka przepustowość przyspiesza wykonywanie związanych z nimi obliczeń. Sztuczna inteligencja to jeden z obszarów, w którym możliwości nowego Maca Studio mają być szczególnie zauważalne.

    Mac Studio z M5 Max

    Nie wszyscy jednak potrzebują komputera o specyfikacji zbliżonej do małej stacji roboczej do obsługi modeli AI. Tańsza wersja Maca Studio korzysta z chipu M5 Max.

    Układ ten oferuje 18-rdzeniowe CPU oraz maksymalnie 40 rdzeni GPU, a ilość zunifikowanej pamięci RAM wynosi 128 GB. Przepustowość RAM sięga 614 GB/s. W zestawie znajduje się również 16-rdzeniowy system Neural Engine.

    Apple chwali się przede wszystkim znacznym wzrostem wydajności w porównaniu do pierwszego Maca Studio z M1 Max. CPU ma być nawet 2,5 raza szybsze, GPU – 4,9 raza, a zadania związane z AI mogą być realizowane nawet 10,7 raza szybciej.

    Mac Studio z M5 Max można skonfigurować z dyskiem SSD o pojemności do 8 TB, podczas gdy wersja z M5 Ultra pozwala na 16 TB.

    Najtańsza wersja Maca Studio z chipem M5 Max kosztuje 12 499 zł. Najdroższa konfiguracja (18-rdzeniowe CPU, 40-rdzeniowe GPU, 128 GB RAM, 8 TB) to koszt 44 499 zł.

    Nawet dwukrotnie szybszy dysk SSD oraz nowoczesne złącze Thunderbolt 5

    Nowe procesory to jedynie część aktualizacji. Mac Studio zyskał nową architekturę pamięci masowej, co pozwala na działanie dysku SSD nawet dwukrotnie szybciej w porównaniu do poprzedniej generacji. Dodatkowo, znalazł się port Thunderbolt 5, który oferuje przepustowość sięgającą 120 Gb/s. To istotna zmiana, zwłaszcza dla profesjonalistów korzystających z szybkich zewnętrznych dysków i innych urządzeń wymagających dużej przepustowości.

    Nowy Mac Studio obsługuje także Wi-Fi 7 oraz Bluetooth 6. W najpotężniejszej konfiguracji może jednocześnie współpracować z maksymalnie ośmioma wyświetlaczami, podczas gdy wariant z M5 Max obsługuje maksimum pięć.

    Z zewnątrz nie wprowadzono rewolucji. Apple postawiło na klasyczną, kompaktową aluminiową obudowę znaną z poprzednich generacji Maca Studio.

    Nowy Mac Studio – data premiery

    Nowy Mac Studio trafi do sprzedaży 22 września 2026 roku, z wyjątkiem najmocniejszej konfiguracji z 512 GB zunifikowanej pamięci RAM, która zadebiutuje pod koniec października.

    Nowy Mac Studio wyraźnie pokazuje, w jakim kierunku Apple rozwija swoje najmocniejsze komputery. Sprzęt staje się coraz bardziej uniwersalny, wychodząc poza tradycyjne zastosowania związane z montażem wideo, grafiką czy muzyką.

    Najmocniejsze konfiguracje mają być teraz małymi stacjami roboczymi zdolnymi uruchamiać ogromne modele AI bezpośrednio na biurku. Dla tych, którzy potrzebują tylko kilku otwartych kart w Safari, bardziej odpowiednie mogą okazać się nowe modele Mac Mini.

  • Zamiast oddawać butelkę do kaucjomatu, będziesz mógł ją… zjeść

    Zamiast oddawać butelkę do kaucjomatu, będziesz mógł ją… zjeść

    A co jeśli plastikowa butelka mogłaby zostać przekształcona… w ciastko? Jestem na tak! Co więcej, wysokobiałkowe, smaczne i w pełni jadalne… To marzenie każdego, kto uważa, że obecny system kaucyjny jest nieefektywny, pełen typowych dla naszego kraju dziwactw.

    W tym przypadku powstało rozwiązanie z myślą o astronautach, ale wiele technologii „kosmicznych” ostatecznie trafia do naszego codziennego życia: od elektroniki po sprzęt kuchenny. Naukowcy z Southern Illinois University Carbondale użyli tworzyw sztucznych PET, resztek kukurydzy i zmodyfikowanych drożdży, aby stworzyć składniki białkowego ciastka o osobliwej nazwie: µBites. Jadalny „prototyp” powstał z myślą o długoterminowych misjach kosmicznych. Nie oznacza to jednak, że już jutro będziemy mogli „zjeść” nasze butelki zamiast wozić je do punktów zwrotu (niektórzy żartobliwie nazywają je „kloskomatami”, bazując na nazwisku Pani Minister Henning-Kloski).

    Wyniki badań nad uzyskanym prototypem zostały zaprezentowane dosłownie wczoraj (24 sierpnia) podczas konferencji ACS Fall 2026 w Chicago. Dla tych, którzy martwią się o zjedzenie znaczących ilości mikroplastiku: spokojnie. Ciasteczka są wynikiem wszechstronnej obróbki chemicznej i biologicznej, a zarówno PET, jak i resztki roślinne stanowią źródło węgla dla mikroorganizmów. W kosmosie to może mieć kluczowe znaczenie, ale także i na Ziemi. Następnie składniki wytworzone przez drożdże są włączane do plastycznej mieszanki, którą drukarka 3D formuje w kształt… ciasteczka. Dla niektórych może być zaskoczeniem, że proces ten angażuje drukarkę 3D, ale to nie jest nic niezwykłego, ponieważ takie prototypy stają się coraz bardziej powszechne.

    Jak rozłożyć PET, aby później nakarmić drożdże?

    To kluczowe pytanie! Punktem wyjścia jest proces oksydacyjnego rozpuszczania hydrotermalnego opracowany na SIU. Woda i tlen działające w wysokich temperaturach i pod dużym ciśnieniem rozkładają trudne do przetworzenia tworzywa sztuczne i biomasę na mniejsze, rozpuszczalne w wodzie związki węgla. A ponieważ węgiel jest podstawą życia biologicznego – oraz tego, co jemy – stanowi szansę na wyprodukowanie pożywnych składników.

    W ten sposób materiał, który wcześniej był niedostępny dla drożdży, staje się surowcem w ich metabolizmie. Tak więc, jedząc to ciasteczko, nie zjadacie dużych ilości mikroplastiku. Kluczowe jest rozłożenie jego struktury i ponowne wykorzystanie części zawartego węgla.

    Czytaj dalej poniżej


    Niemiecki dron bije rekord świata. A do tego przechwytuje rakiety

    Badacze dostosowali różne szczepy drożdży, aby mogły z uzyskanego surowca tworzyć składniki odżywcze i różne dodatki. Etap ten obejmuje produkcję białek, tłuszczów i kwasów, a zmodyfikowane drożdże piekarskie są w stanie wytwarzać aromat wanilii z biomasy roślinnej. Inny szczep przekształca z kolei glikol etylenowy z PET w beta-karoten, który organizm przekształca w witaminę A. Technologia druku 3D przekształca gotową masę w formę smacznego ciastka.

    Ciastko nie zrobi Ci krzywdy, a nawet może posmakować

    Analizy chemiczne potwierdziły bezpieczeństwo μBites, jednak zespół czeka na formalną zgodę na przeprowadzenie testów smakowych dla tego prototypu. Wstępne badania zapachu były pozytywne, ponieważ większość uczestników wyraziła chęć skosztowania takiego ciastka w warunkach ograniczonych zasobów. Niemniej jednak brakuje pełnych wyników analiz bezpieczeństwa, składu odżywczego oraz opisu badania sensorycznego. Trudno zatem ocenić, czy produkt mógłby zastąpić pełnowartościowy posiłek lub ważną część diety. Oczywiście, astronauci w przestrzeni kosmicznej mogą musieć stosować się do diety bogatej w pożywienie, które jest mniej smaczne, ale za to wartościowe; jednak dbałość o samopoczucie psychiczne kosmicznych pionierów jest istotna – warto, aby mieli dostęp do rzeczy, które nie tylko są „zdatne do zjedzenia”, ale również sprawiają przyjemność.

    Należy również odnotować jedną obiecującą informację. SIU informowało w maju 2024 roku o przeprowadzeniu testu sensorycznego, w którym ciastko uzyskało 6,5 punktu na 9-punktowej skali „akceptacji” i 7,33 punktu za aromat. Może to oznaczać, że μBites nie tylko stanowią szansę na pożywienie podczas trudnych misji kosmicznych, ale także mogą być obiektywnie smaczne.

    To ma być żywność na długie misje. Ale…

    μBites powstały w ramach programu NASA: Deep Space Food Challenge, który miał na celu zaprojektowanie systemów żywnościowych dla wypraw daleko od Ziemi. W takich warunkach kluczowe znaczenie ma masa zapasów, trwałość produktów oraz możliwość wykorzystania odpadów. W czasopiśmie „Trends in Biotechnology” ten sam zespół określił system jako rozwiązanie przeznaczone do zapewnienia dziennej racji żywnościowej dla czterech astronautów podczas trzyletniej misji na Marsa. Jednak pełne wdrożenie μBites w misjach kosmicznych wymaga jeszcze wielu lat.

    Podobne podejście można zastosować także w kontekście okrętów podwodnych, w regionach polarnych oraz podczas klęsk humanitarnych, gdzie regularne dostawy żywności są utrudnione lub wręcz niemożliwe. Należy teraz potwierdzić bezpieczeństwo kolejnych partii, powtarzalność składu, efektywność procesu oraz energetyczny bilans, a następnie przejść do procedur zatwierdzających żywność do użycia.

    Czytaj również: Koniec problemu z plastikiem? Wystarczy trochę światła słonecznego.

    Z biegiem czasu naukowcy mają zamiar wytwarzać za pomocą mikroorganizmów również skrobię, błonnik oraz substancje słodzące, a produkt przeznaczony dla konsumentów może powstać w przeciągu kilku lat. Aktualnie wiadomo, że węgiel z odpadów można przetworzyć przez metabolizm drożdży i odzyskać w formie składników, które są zdatne do spożycia. Możliwe zatem, że rzeczywiście uda nam się zjeść nasze butelki PET, zamiast wrzucać je do kontrowersyjnych punktów zwrotu? Oby, oby. Bo brzmi to naprawdę interesująco, a co może zaskoczyć – smacznie.

  • Galaxy S27 będą błyszczeć jak nigdy. Wszystko dzięki tej zmianie

    Galaxy S27 będą błyszczeć jak nigdy. Wszystko dzięki tej zmianie

    Ambicje Samsunga są ogromne, ale czy producentowi uda się zrealizować wszystkie założenia?


    Samsung najwyraźniej nie zamierza ustępować w wyścigu o jak najbardziej wydajne procesory dla smartfonów – i trudno się dziwić, ponieważ stawka jest wysoka. Z najnowszych przecieków wynika, że firma pokłada duże nadzieje w układzie Exynos 2700, który ma trafić do nadchodzącej rodziny urządzeń Galaxy S27. Co ciekawe, producent rzekomo oczekuje, że nowy chip będzie w stanie konkurować ze Snapdragonem nie tylko pod względem szybkości, ale również efektywności energetycznej.

    Exynos 2700 ma być przełomowy: co się zmieni?

    Exynos przez lata miał opinię układu ustępującego konkurencyjnym procesorom Qualcomma. Samsung najwyraźniej zamierza odwrócić ten trend. Według najświeższych doniesień, Exynos 2700 może stać się jednym z najważniejszych procesorów w historii tej marki. Układ ma zostać wykonany w drugiej generacji procesu technologicznego 2 nm Samsunga, co powinno wpłynąć na korzystniejszy stosunek wydajności do zużycia energii. To szczególnie istotne w smartfonach, gdzie mocniejszy procesor nie może prowadzić do dramatycznego skrócenia czasu pracy na baterii.

    Ponadto Samsung zakłada, że Exynos 2700 będzie w stanie przewyższyć Snapdragona 8 Elite Gen 6 w kilku kluczowych obszarach, takich jak wydajność procesora, grafika oraz zadania związane ze sztuczną inteligencją. Jeżeli te zapowiedzi się potwierdzą, byłaby to istotna zmiana. Qualcomm przez długi czas był punktem odniesienia dla Samsunga, a wielu użytkowników preferowało warianty wyposażone w Snapdragona. Exynos 2700 ma również otrzymać 10-rdzeniową jednostkę CPU oraz układ graficzny Xclipse 970. W połączeniu z co najmniej 12 GB pamięci RAM może to stworzyć bardzo wydajną platformę dla przyszłych flagowców.

    Najciekawszym elementem tej układanki może być jednak efektywność energetyczna. Wzrost wydajności nie zrobiłby na użytkownikach takiego wrażenia, gdyby wiązał się z większym zużyciem baterii i wyższymi temperaturami, co jest powszechnie uznawane za problem. Technologia 2 nm może pomóc Samsungowi ograniczyć ten problem. Jeśli producent rzeczywiście osiągnie zakładane rezultaty, przyszłe smartfony Galaxy S27 mogą oferować większą moc obliczeniową bez proporcjonalnego zwiększenia poboru energii.

    Czytaj dalej poniżej

    Samsung przygotowuje się do premiery nowych Galaxy. Jednego modelu ma zabraknąć

    Galaxy S27 jako istotny test dla Samsunga

    Na tym etapie należy jednak zachować ostrożność. Exynos 2700 nie został jeszcze oficjalnie zaprezentowany, a przedstawione informacje są wstępnymi założeniami i przeciekami, a nie wynikami niezależnych testów gotowego urządzenia. Jak to zwykle bywa w takich przypadkach, rzeczywistość zweryfikuje się dopiero po pierwszych testach, gdy sprzęt trafi w ręce testerów. Często bowiem, nawet oficjalne zapowiedzi nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością.

    Jeżeli jednak Samsung zrealizuje swoje ambicje zgodnie z planem, Galaxy S27 może przywrócić Exynosa do ścisłej czołówki mobilnych procesorów. Tym razem stawką nie będzie wyłącznie prestiż producenta. Udany Exynos 2700 może również pomóc Samsungowi wzmocnić swoje zaplecze związane z projektowaniem i produkcją zaawansowanych układów scalonych, co może skutkować dalszą optymalizacją kosztów, zwłaszcza że wszystko będzie miało miejsce na własnym zapleczu.

  • To tu Polacy kupują starą elektronikę. Zapomniana platforma wciąż tętni życiem

    To tu Polacy kupują starą elektronikę. Zapomniana platforma wciąż tętni życiem

    Choć eBay w Polsce najlepsze czasy ma już za sobą, platforma wciąż przyciąga klientów. Dziś jednak szukamy tam zupełnie innych rzeczy niż kiedyś.


    Pod koniec 2008 roku eBay stracił znaczną popularność w Polsce. Wstrzymanie rozwoju lokalnych struktur, konkurencja ze strony Allegro, większa dostępność produktów w sklepach internetowych oraz ekspansja platform takich jak AliExpress, Temu i Amazon przyczyniły się do tego, że niegdyś dominujący eBay znalazł się na marginesie. Nie oznacza to jednak, że platforma jest pusta – wręcz przeciwnie. Polacy wciąż chętnie korzystają z eBaya, choć dziś poszukują na nim głównie starszego sprzętu.

    Jakich urządzeń Polacy szukają na eBay?

    Wraz z końcem sierpnia ruch na eBay’u wzrósł, gdyż Polacy zaczęli poszukiwać różnego rodzaju elektroniki. Co ciekawe, niekoniecznie tej najnowszej na raty 0%, lecz w rozsądnych i niskich cenach. eBay przekazał informacje dotyczące preferencji zakupowych Polaków w kategorii elektronika, które mogą zaskakiwać. W dziedzinie smartfonów szczególnie wyróżniały się starsze generacje urządzeń od Apple – iPhone’y 13 i 14 sprzed kilku lat, jednak na rynku pojawiały się również modele 16 i 17.



    Graczy przyciągnęły starsze generacje kart graficznych Nvidia GeForce RTX oraz AMD Radeon RX, a także pamięci RAM DDR5 zarówno nowe, jak i używane. W segmencie komputerowym zauważalny jest także trend zwracania się w stronę retro, z takim przykładami jak Apple PowerBook 3400c. W kontekście gier warto również wspomnieć o zainteresowaniu tytułami przeznaczonymi na pierwsze PlayStation oraz akcesoriami do naprawy i modernizacji tych konsol.

    eBay zwrócił uwagę również na starszy sprzęt fotograficzny. Aparaty Fujifilm oraz zestawy Contax z obiektywami Zeiss, a także uszkodzone urządzenia stają się przedmiotem poszukiwań hobbystów oraz serwisów naprawczych. Amerykańska platforma jawi się dziś więc jako idealne miejsce dla entuzjastów oraz osób poszukujących okazji z drugiej ręki.

    Czytaj dalej poniżej


    Nie tylko elektronarzędzia i ogród: Parkside ma też coś dla kierowców

  • Apple prezentuje Mac mini z czipem M6. Cena zwala z nóg

    Apple prezentuje Mac mini z czipem M6. Cena zwala z nóg

    Apple podkręca Maca mini do granic możliwości. Cena również poszła w górę


    Wielkie premiery Apple jeszcze przed nami, jednak zanim na rynku zagości długo oczekiwany iPhone Ultra, ekipa z Cupertino zdecydowała się na niespodziankę w postaci odświeżonej wersji swojego kompaktowego komputera. Nowy Mac mini został wyposażony w potężny chip M6, który zachwyca nie tylko wydajnością, ale również ceną. Jest zdecydowanie drożej.

    Nowy Mac mini z M6 – imponująca moc i znaczny wzrost ceny

    Mac mini przez długi czas był synonimem idealnego balansu między rozsądna ceną a wysoką wydajnością. Jeszcze niedawno można było zakupić poprzednie generacje stacjonarnego komputera Apple za 2999 zł (a w promocji nawet za 2299 zł), jednak te dni już minęły. Wersja z chipem M6 zaczyna się od 4499 zł za podstawowy wariant, czyli 16/256 GB. Maksymalna konfiguracja dla M6 z 32/2 TB oraz opcją 10 Gigabit Ethernet to wydatek rzędu 10 949,00 zł. Istnieje również możliwość zakupu z chipem M5 Pro.

    Jak M6 zmienia Maca mini? Podstawowy model otrzymał 12-rdzeniowe CPU i 12-rdzeniowe GPU z dedykowanym przyspieszeniem ray tracingu, a także dualny 16-rdzeniowy system Neural Engine – pierwszy tego typu w portfolio Apple. Pamięć unifikowana wynosi od 16 do 32 GB, przy imponującej przepustowości sięgającej 170 GB/s. Na tylnej części urządzenia znajdują się trzy porty Thunderbolt 4, złącze HDMI oraz Ethernet 2,5 Gb, natomiast na przedzie znajdują się dwa porty USB-C i gniazdo słuchawkowe. Całość obsługuje do trzech zewnętrznych wyświetlaczy, Wi-Fi 7 oraz Bluetooth 6, a pamięć masowa ma oferować nawet dwukrotnie większe prędkości.

    Apple chwali się, że M6 jest nawet 4,8 razy szybszy od M4 – jednak ta liczba dotyczy tylko czasu do pierwszego tokena w LM Studio. W aplikacjach takich jak Excel czy Blender wzrost wydajności wynosi od 1,4 do 2,2 razy. Wymiary i design urządzenia pozostają bez zmian.

    Czytaj dalej poniżej

    Apple odświeży swój flagowy produkt jeszcze tej jesieni, ale to trochę za mało

    Sprzedaż rozpocznie się 22 września, a warto przypomnieć, że Mac mini z chipem M6 objęty jest zniżką edukacyjną – co obniża cenę podstawowego wariantu do 3999 zł.

  • ROG Xbox Ally X20 niebawem w Polsce. O tym sprzęcie będą marzyć gracze

    ROG Xbox Ally X20 niebawem w Polsce. O tym sprzęcie będą marzyć gracze

    Gracze mają powody do radości. Nadchodzi nowy ROG Ally, który prezentuje się niezwykle atrakcyjnie.

    ASUS Republic of Gamers wprowadza na polski rynek kolejną interesującą propozycję dla miłośników mobilnego grania. ROG Xbox Ally X20, bo o nim mowa, już niebawem trafi do przedsprzedaży w naszym kraju. Urządzenie powstało z okazji 20-lecia marki ROG i łączy charakterystyczne wzornictwo jubileuszowej edycji z wydajnymi podzespołami, które sprawdzą się podczas mobilnej rozgrywki.

    ROG Xbox Ally X20: wszystko, co musisz wiedzieć o nadchodzącym sprzęcie od ASUSa

    Jednym z największych atutów urządzenia jest 7,4-calowy ekran OLED ROG Nebula HDR. ASUS zdecydował się na procesor AMD Ryzen AI Z2 Extreme, który ma zapewnić odpowiednią wydajność, nawet podczas uruchamiania bardziej wymagających gier. Półprzezroczysta, czarna obudowa z elementami w kolorze złotym odsłania fragmenty wewnętrznej konstrukcji, nawiązując stylistyką do klasycznego sprzętu gamingowego – i to bez milionów diod RGB.


    Specjalny zestaw na wielką rocznicę

    ROG Xbox Ally X20 będzie dostępny w Polsce nie tylko jako samodzielne urządzenie. ASUS przygotował również ekskluzywny zestaw dla kolekcjonerów, który obejmuje okulary AR ROG XREAL R1 Edition 20, etui dbrand Killswitch, zasilacz 68 W i wytrzymałą walizkę Pelican Protector Case.

    Szczególnie interesujące są wspomniane okulary, które oferują wirtualny ekran odpowiadający przekątnej 171 cali, wyświetlacz micro-OLED 240 Hz oraz technologię śledzenia ruchów głowy 3DoF. Dzięki temu mobilna konsola może być wykorzystana jako centrum bardziej immersyjnej rozgrywki, również podczas podróży.

    Czytaj dalej poniżej


    Recenzja The Sinking City 2. Studio od Sherlocka zrobiło rasowy survival horror

    Wielka niewiadoma: cena

    ASUS nie ujawnił jeszcze polskich cen ani dokładnej daty rozpoczęcia przedsprzedaży. Wiadomo jednak, że zarówno ROG Xbox Ally X20, jak i okulary ROG XREAL R1 Edition 20 oraz jubileuszowy zestaw Bundle pojawią się w polskiej ofercie wkrótce – a patrząc na ostatnie ceny na rynku sprzętu użytkowego, można przypuszczać, że do najtańszych propozycji to nie będzie.

    Jeżeli jednak interesuje Cię rynek przenośnych PC w tej formie, to ROG Ally X20 może być jednym z najciekawszych urządzeń w tym segmencie, przynajmniej pod względem wzornictwa.

  • Twój telewizor cię podsłuchuje. Zobacz, jak wyłączyć mikrofony

    Twój telewizor cię podsłuchuje. Zobacz, jak wyłączyć mikrofony

    Nasze telewizory są wyposażone w mikrofony, które mogą nas podsłuchiwać. Sprawdź, jak możesz je wyłączyć.

    Nowoczesne telewizory nie tylko oferują zaawansowane matryce i moduły WiFi, ale także wyposażone są w mikrofony, które oczekują na konkretne słowa kluczowe, aby aktywować asystentów głosowych. To urządzenia, które mogą również nasłuchiwać nasze rozmowy, aby jeszcze skuteczniej dostosować reklamy do naszych zainteresowań. W artykule przedstawimy, jak wyłączyć tę funkcję podsłuchu.



    Mężczyzna nerwowo przełączający kanały, kiepska jakość połączenia telewizji smart

    Mikrofony w telewizorze – czy rzeczywiście podsłuchują?

    Wiele nowoczesnych urządzeń jest wyposażonych w mikrofony, jednak ich głównym celem niekoniecznie jest podsłuchiwanie użytkowników. Funkcje te są często wykorzystywane przez asystentów głosowych, które umożliwiają komfortowe komunikowanie się i wydawanie poleceń, takich jak uruchamianie aplikacji czy wyszukiwanie informacji w sieci. Niemniej jednak, producenci sprzętu mogą wykorzystywać te mikrofony do skuteczniejszego profilowania reklam, co sprawia, że treści, które otrzymujemy, są lepiej dopasowane do naszych zainteresowań. Jeśli mikrofon jest obecny, nic nie stoi na przeszkodzie, by mógł też nasłuchiwać rozmów domowników.

    Choć funkcje obsługi głosowej są wygodne, wiele osób nie czuje się komfortowo z myślą o stałym nasłuchiwaniu. Dlatego dzisiaj przyjrzymy się, jak możemy wyłączyć mikrofony w telewizorach, aby mieć pewność, że nasze rozmowy są chronione przed niechcianym „usłyszeniem”.


    Jak wyłączyć podsłuch w telewizorze?

    Aby skutecznie wyłączyć mikrofon w telewizorze Smart, możemy skorzystać z dwóch opcji, w zależności od modelu oraz tego, czy producent zamontował odpowiedni przełącznik na obudowie. W pierwszej kolejności należy poszukać fizycznego suwaka, który może znajdować się na dole obudowy, w okolicach diody lub przycisku zasilania. Warto też przejrzeć instrukcję obsługi, gdzie powinny być szczegółowo opisane wszystkie przyciski oraz przełączniki.

    Czytaj dalej poniżej


    Monitor, tablica interaktywna i smart TV w jednym: Samsung The Movingstyle już w Polsce

    W przypadku braku fizycznego przełącznika, ścieżka dostępu do wyłączenia mikrofonu może się różnić w zależności od modelu i marki. Zazwyczaj kroki będą wyglądały następująco:

    1. Ustawienia
    2. Prywatność i bezpieczeństwo, lub po prostu Prywatność
    3. Sekcja Urządzenia
    4. Mikrofon lub Dostęp do mikrofonu
    5. Wyłączamy odpowiednie uprawnienia

    Takie działanie zablokuje mikrofon i nasłuchiwanie, ale jednocześnie uniemożliwi korzystanie z asystentów głosowych. Jest to istotne do zapamiętania, jeśli regularnie korzystamy z tych funkcji sterowania telewizorem.

    Nowy telewizor? Oto, co musisz wiedzieć

    Chociaż telewizory są obecne w naszych domach od dłuższego czasu, to wiele ich funkcji czy cech wciąż pozostaje tajemnicą dla wielu użytkowników. Użycie mikrofonu to tylko jedna z możliwości – czy kiedykolwiek zastanawialiście się, czym różni się Smart TV od Android TV? To ważna kwestia, która często jest błędnie tłumaczona przez sprzedawców. Odpowiedź na to pytanie może być kluczowa przed dokonaniem wyboru nowego sprzętu. Każdy Android TV to Smart TV, ale nie każdy Smart TV korzysta z systemu Android. Android to pełnoprawny system operacyjny zawierający mnóstwo aplikacji i funkcji od Google. W przeciwieństwie do tego, standardowy Smart TV działa na autorskim systemie operacyjnym danego producenta, oferując ograniczone możliwości.

  • Apple odświeża legendarny produkt. Jest przeszło 50% taniej!

    Apple odświeża legendarny produkt. Jest przeszło 50% taniej!

    Są premierowe produkty, które rewitalizują rynek, inne z kolei wyznaczają kierunki rozwoju całej branży. Wśród nich znajdują się… ściereczki do czyszczenia Apple.

    Nowa ściereczka Apple za 44 zł

    Firma z Cupertino wprowadziła na rynek nową wersję Polishing Cloth, czyli prostego kawałka materiału do czyszczenia ekranów. Największą nowością jest cena – jedynie 44 zł.

    Określenie „tylko” w tym kontekście wydaje się jak najbardziej uzasadnione. Poprzednia ściereczka kosztowała w Polsce 99 zł, co oznacza, że nowa wersja jest tańsza o 55 zł. W USA cena spadła z 19 do 9 dolarów. Produkt, który stał się tematem wielu memów, jest teraz dostępny w cenie mniejszej o ponad połowę. Co się zmieniło? Tego jeszcze nie wiadomo.

    Apple Polishing Cloth powraca. Co się zmieniło?

    Nowa ściereczka ma inne oznaczenie produktu, co sugeruje, że nie jest to jedynie chwilowa promocja starszego modelu. Problem tkwi w tym, że firma nie wprowadziła żadnych, spektakularnych innowacji.

    Wykonana z miękkiego materiału, nowa ściereczka rzekomo jest w stanie skutecznie i bezpiecznie czyścić ekrany urządzeń Apple, również te pokryte szkłem nanostrukturalnym. To w zasadzie wszystko, co można znaleźć na oficjalnej stronie Apple. Podstawową zmianą pozostaje więc cena.

    Czytaj dalej poniżej

    Apple szykuje najmniejszy komputer od lat

    44 zł zamiast 99 zł. Czy to wciąż luksusowa ściereczka?!

    W 2021 roku Apple udowodniło, że potrafi wywołać sporo emocji nawet przy pomocy prostego kawałka materiału. Wtedy to produkt o nazwie Polishing Cloth był dostępny za 19 dolarów, a w Polsce jego cena wynosiła 99 zł. Nie trzeba było długo czekać, aby ściereczka stała się głównym tematem w sieci, pełnym memów, artykułów i testów. Dziś, pięć lat później, Apple najwyraźniej postanowiło znowu przyciągnąć uwagę klientów.

    Nowa ściereczka kosztuje już tylko 44 zł w Polsce, co oznacza spadek o ponad 50% w porównaniu do pierwszej wersji produktu. Oczywiście na rynku wciąż znajdziemy znacznie tańsze ściereczki z mikrofibry (choćby w wielopaku), ale czy to właśnie te tanie zamienniki są odpowiednie do czyszczenia ekranów urządzeń Apple? Jak się okazuje, bez logo nadgryzionego jabłka na ściereczce można zostać posądzonym o nieodpowiednie podejście do tematu, nie wspominając już o wątpliwościach w kwestii kompatybilności.

    Jednakże, żarty na bok. Ściereczki Apple można bez obaw używać do czyszczenia każdego innego ekranu, w tym smartfonów z Androidem. Tak, ten eksperyment już został przeprowadzony z poprzednią generacją ściereczki i, ku zdziwieniu nikogo, skutków ubocznych nie było.

    Najbardziej przystępna premiera Apple tego roku?

    Nowa ściereczka Apple wzbudza zainteresowanie, ponieważ trudno obecnie dostrzec różnice między nią a jej poprzedniczką, z wyjątkiem numeru produktu i ceny. Apple nie ogłosiło żadnych przełomowych innowacji w dziedzinie tekstyliów ani nie wskazało, dlaczego ściereczka z logo nadgryzionego jabłka kosztuje teraz 44 zamiast 99 złotych. W związku z tym pojawia się pytanie, czy wciąż można traktować ten produkt jako luksusowy? 44 zł nadal jest znaczną kwotą za ściereczkę, ale jednocześnie jest to na tyle przystępna cena, że jeden z najbardziej memicznych produktów w historii Apple stał się… całkiem standardowym akcesorium.

    Jedno jest pewne – żaden inny produkt Apple nie potanieje w takim stopniu. Obserwując ceny nowych Maców Mini, można zauważyć, że jest wręcz przeciwnie…

  • Były w innych krajach, teraz są w Polsce. Netflix wprowadza nowości

    Były w innych krajach, teraz są w Polsce. Netflix wprowadza nowości

    Nowość była już dostępna w innych krajach, a teraz wkracza na Netflix także w Polsce.

    Użytkownicy Netflixa w Polsce mogą się cieszyć nowym układem interfejsu oraz nową funkcjonalnością „Klipy”, która znacznie ułatwi odnalezienie filmów i seriali bez żmudnego przeszukiwania katalogu. Zaktualizowane zmiany dotyczą urządzeń mobilnych: telefonów i tabletów z systemem Android, a także iPhone’ów i iPadów, które korzystają z najnowszej wersji aplikacji. Warto upewnić się, że aplikacja na Państwa urządzeniu jest aktualna.

    Netflix wprowadza nowości w aplikacji. Czas na Polskę



    Dlaczego te zmiany są wprowadzane? Dotychczasowa mobilna wersja Netflixa opierała się głównie na przewijaniu rzędów rekomendowanych tytułów, przeglądaniu opisów i przemieszczaniu się między sekcjami, identycznie jak na smart TV. Nowa wersja aplikacji ma na celu uproszczenie nawigacji i wprowadzenie bardziej wizualnego sposobu prezentacji treści, inspirowanego mediami społecznościowymi. Kluczowe elementy projektu przeniesiono na pierwszy plan, a dolne menu uporządkowano wokół czterech kluczowych obszarów: strony głównej, funkcji „Klipy”, wyszukiwarki oraz sekcji „Mój Netflix”.

    Na górze ekranu umieszczono skróty i filtry, które umożliwiają szybsze przejście do filmów, seriali, gier, podcastów oraz kategorii „Nowe i popularne”. Netflix dodał również łatwiej dostępne centrum powiadomień, w którym można sprawdzić wiadomości dotyczące nowych produkcji oraz inne zmiany w katalogu.



    Wspomniałem już o sekcji „Klipy”, ale nie opisałem jeszcze jej działania. Najbardziej rzucającą się w oczy nowością na ekranie głównym jest sekcja „Klipy”, która stanowi pionowy strumień krótkich fragmentów filmów, seriali i programów specjalnych, dopasowanych do preferencji użytkownika. Mechanizm przypomina sposób przeglądania krótkich materiałów znany z mediów społecznościowych, aczkolwiek jego celem nie jest jedynie prezentowanie kolejnych nagrań do przewijania. Po obejrzeniu interesującego fragmentu można przejść do pełnej strony produkcji, rozpocząć seans, dodać tytuł do „Mojej listy” lub podzielić się rekomendacją ze znajomymi za pomocą wiadomości lub mediów społecznościowych.

    Czytaj dalej poniżej

    Potężna dawka sci-fi. Film i serial, których nie chcecie przegapić

    Firma zapowiada, że funkcjonalność „Klipy” będzie rozwijana o nowe materiały, w tym fragmenty podcastów, programy na żywo oraz tematyczne kolekcje związane z różnymi gatunkami i zainteresowaniami. Funkcja ta będzie udostępniana etapowo, dlatego jej brak na danym koncie nie musi oznaczać problemów z aplikacją. Zaleca się zainstalowanie najnowszej aktualizacji i sprawdzenie, czy karta „Klipy” jest już dostępna w dolnym menu.

    Nowości w aplikacji Netflix powinny być dostępne od dzisiaj.

  • IKEA ma genialne rozwiązanie problemu, z którym każdy walczy

    IKEA ma genialne rozwiązanie problemu, z którym każdy walczy

    To powszechny problem, z którym zmaga się wiele osób. Jednak IKEA znalazła prosty i przystępny sposób na jego rozwiązanie.

    Nie ma mowy o innych zjawiskach, jak gąszcz kabli od komputerów, ładowarek i przedłużaczy plączących się pod nogami. Taki bałagan nie tylko wprowadza chaos wizualny, ale także znacząco utrudnia podłączanie i odłączanie urządzeń, a także zwykłe sprzątanie. IKEA wprowadziła innowacyjny gadżet – organizer FÖRSÄSONG, który pozwala na szybkie schowanie wszystkich przewodów tuż pod blatem, nie zabierając cennej przestrzeni na biurku.

    IKEA FÖRSÄSONG – Organizer na kable i listwę zasilającą pod biurko

    FÖRSÄSONG to poręczny koszyk mocowany bezpośrednio do krawędzi blatu. Zamiast chaotycznego przyczepiania kabli taśmą do nóg biurka, czy upychania ich w różnych miejscach, ten koszyk stanowi wygodne, jednoczesne miejsce dla całego tego sprzętu. Organizer ma wymiary 38 cm szerokości, 11 cm głębokości i 17 cm wysokości – nie jest duży, ale spokojnie pomieści małą listwę zasilającą oraz kable i większe wtyczki, a nie będzie przeszkadzać podczas pracy.

    Największą zaletą jest z pewnością banalny montaż, który nie wymaga użycia wiertarki ani innych narzędzi – wystarczy zawiesić uchwyt na krawędzi blatu o grubości od 1,2 do 4 cm, dokręcić zaciski i gotowe! Biurko i stół pozostają nienaruszone, a koszyk można łatwo przenieść w inne miejsce. Wewnątrz pojemnika znajdują się dwa paski na rzepy, które utrzymują kable w porządku, a dostęp do koszyka jest łatwy, co umożliwia szybkie odłączenie potrzebnej ładowarki przy wychodzeniu z domu. Całość wytrzymuje obciążenie do trzech kilogramów, co sprawia, że z pewnością każdy znajdzie zastosowanie dla tego akcesorium.

    Cena w Polsce wynosi 29,99 zł, a dostępne kolory to biały i czerwony. Warto zaznaczyć, że jakiś czas temu dostępna była również wersja jasnozielona, obecnie jednak nie jest już oferowana przez IKEA.

    Dowiedz się więcej poniżej

    IKEA zaskakuje – zupełnie nowe produkty trafiają do oferty