Są premierowe produkty, które rewitalizują rynek, inne z kolei wyznaczają kierunki rozwoju całej branży. Wśród nich znajdują się… ściereczki do czyszczenia Apple.
Nowa ściereczka Apple za 44 zł
Firma z Cupertino wprowadziła na rynek nową wersję Polishing Cloth, czyli prostego kawałka materiału do czyszczenia ekranów. Największą nowością jest cena – jedynie 44 zł.
Określenie „tylko” w tym kontekście wydaje się jak najbardziej uzasadnione. Poprzednia ściereczka kosztowała w Polsce 99 zł, co oznacza, że nowa wersja jest tańsza o 55 zł. W USA cena spadła z 19 do 9 dolarów. Produkt, który stał się tematem wielu memów, jest teraz dostępny w cenie mniejszej o ponad połowę. Co się zmieniło? Tego jeszcze nie wiadomo.
Apple Polishing Cloth powraca. Co się zmieniło?
Nowa ściereczka ma inne oznaczenie produktu, co sugeruje, że nie jest to jedynie chwilowa promocja starszego modelu. Problem tkwi w tym, że firma nie wprowadziła żadnych, spektakularnych innowacji.
Wykonana z miękkiego materiału, nowa ściereczka rzekomo jest w stanie skutecznie i bezpiecznie czyścić ekrany urządzeń Apple, również te pokryte szkłem nanostrukturalnym. To w zasadzie wszystko, co można znaleźć na oficjalnej stronie Apple. Podstawową zmianą pozostaje więc cena.

44 zł zamiast 99 zł. Czy to wciąż luksusowa ściereczka?!
W 2021 roku Apple udowodniło, że potrafi wywołać sporo emocji nawet przy pomocy prostego kawałka materiału. Wtedy to produkt o nazwie Polishing Cloth był dostępny za 19 dolarów, a w Polsce jego cena wynosiła 99 zł. Nie trzeba było długo czekać, aby ściereczka stała się głównym tematem w sieci, pełnym memów, artykułów i testów. Dziś, pięć lat później, Apple najwyraźniej postanowiło znowu przyciągnąć uwagę klientów.
Nowa ściereczka kosztuje już tylko 44 zł w Polsce, co oznacza spadek o ponad 50% w porównaniu do pierwszej wersji produktu. Oczywiście na rynku wciąż znajdziemy znacznie tańsze ściereczki z mikrofibry (choćby w wielopaku), ale czy to właśnie te tanie zamienniki są odpowiednie do czyszczenia ekranów urządzeń Apple? Jak się okazuje, bez logo nadgryzionego jabłka na ściereczce można zostać posądzonym o nieodpowiednie podejście do tematu, nie wspominając już o wątpliwościach w kwestii kompatybilności.
Jednakże, żarty na bok. Ściereczki Apple można bez obaw używać do czyszczenia każdego innego ekranu, w tym smartfonów z Androidem. Tak, ten eksperyment już został przeprowadzony z poprzednią generacją ściereczki i, ku zdziwieniu nikogo, skutków ubocznych nie było.
Najbardziej przystępna premiera Apple tego roku?
Nowa ściereczka Apple wzbudza zainteresowanie, ponieważ trudno obecnie dostrzec różnice między nią a jej poprzedniczką, z wyjątkiem numeru produktu i ceny. Apple nie ogłosiło żadnych przełomowych innowacji w dziedzinie tekstyliów ani nie wskazało, dlaczego ściereczka z logo nadgryzionego jabłka kosztuje teraz 44 zamiast 99 złotych. W związku z tym pojawia się pytanie, czy wciąż można traktować ten produkt jako luksusowy? 44 zł nadal jest znaczną kwotą za ściereczkę, ale jednocześnie jest to na tyle przystępna cena, że jeden z najbardziej memicznych produktów w historii Apple stał się… całkiem standardowym akcesorium.
Jedno jest pewne – żaden inny produkt Apple nie potanieje w takim stopniu. Obserwując ceny nowych Maców Mini, można zauważyć, że jest wręcz przeciwnie…
