Będą niszczyć i rabować. Amerykanie mają szalony plan na tegoroczne Halloween

Będą niszczyć i rabować. Amerykanie mają szalony plan na tegoroczne Halloween

Autor:

w

„De-Flock America” zapowiada się na najdziwniejsze Halloween w historii USA – zamiast na cukierki Amerykanie zapolują na kamery Flock Safety.

Już za nieco ponad miesiąc Halloween, święto kojarzące się głównie z celebrowaniem horroru, strasznymi przebraniami i zbieraniem cukierków. W tym roku jednak mieszkańcy wielu amerykańskich stanów zastąpią słodycze kamerami systemu Flock Safety. Społeczny bunt przeciwko monitorowaniu, które uznawane jest za narzędzie inwigilacji, narasta, a przez media społecznościowe przetacza się viralowa akcja „De-Flock America”. Wściekły tłum zapowiada atak na kamery 31 października, a kostiumy mają zapewnić uczestnikom anonimowość.

„De-Flock America” – dlaczego Amerykanie chcą walczyć z kamerami?

Konflikt z systemem kamer Flock Safety trwa od dłuższego czasu, a z miesiąca na miesiąc staje się coraz bardziej intensywny. W połowie sierpnia informowano o zniknięciu kamer w miasteczku Winona – od 29 lipca do 1 sierpnia nieznani sprawcy wycięli urządzenia wraz z ich słupami, a sprawców do tej pory nie udało się odnaleźć. To nie jest jednak odosobniony incydent; w ostatnim czasie kamery były zasłaniane workami czy oblewane farbą przy cichym przyzwoleniu społeczeństwa.

Flock Safety służy między innymi do odczytywania tablic rejestracyjnych, marki i modelu pojazdu, a także typu i charakterystycznych elementów – takich jak przyczepy. System rejestruje obraz i zapisuje szczegóły w chmurze, do której dostęp mogą mieć służby, takie jak policja. Technologia ta uważana jest za przejaw inwigilacji, a wiele błędnych predykcji – według doniesień kamery Flock miały błędnie odczytać tablice w 71% z 1427 alertów dotyczących skradzionych pojazdów i przestępstw – nie ułatwia jej obrony.

Władze są jednak głuche na głos tłumu, kontynuując zwiększanie liczby kamer na ulicach – według Business Insider, firma Flock zainstalowała około 120 tys. kamer w 49 stanach USA. Amerykanie chcą wziąć sprawy w swoje ręce, a tym razem nie w ramach lokalnych incydentów, lecz w skali ogólnokrajowej akcji zaplanowanej na najstraszniejszą noc w roku.

Wandale w kostiumach – akcja generuje gigantyczne zasięgi

Akcja „De-Flock America” rozwija się w tempie, które przypomina scenariusz filmu – jest na tyle gigantyczna, że trudno będzie powstrzymać wzburzonych Amerykanów. Halloweenowa inicjatywa generuje ogromne zasięgi na platformach takich jak Reddit, Instagram, X i TikTok, gdzie uczestnicy nawołują do zbiorowego niszczenia i rabowania kamer. Dlaczego akurat 31 października? Odpowiedź jest oczywista – Halloween w USA obchodzi się z dużo większym rozmachem niż w Europie, więc tłumy przebranych w wampiry, wilkołaki, zombie i inne monstra nie wzbudzają zdziwienia. Kostiumy mają pomóc uczestnikom zachować anonimowość oraz wtopić się w tłum, unikając odpowiedzialności.

To dość ryzykowny akt wandalizmu, który nie ma jednego organizatora – wydaje się być akcją rozwijającą się w niebezpiecznym kierunku dzięki sile mediów społecznościowych. Trudno oszacować, ile osób tak naprawdę weźmie udział w De-Flock America, ale skala emocji związana z tym wydarzeniem sugeruje, że wiele kamer może zostać zniszczonych. Osobiste pobudki również mają znaczenie; wiele osób doświadczyło problemów ze strony systemu Flock, który wprowadzał błędne oskarżenia. Istnieją również przypadki nadużyć ze strony policji – na przykład jeden z funkcjonariuszy miał 717 razy przeszukiwać numer rejestracyjny swojej żony, z którą był w separacji.