Apple szykuje najlepszego iPada od lat. Jest jednak jeden problem

Apple szykuje najlepszego iPada od lat. Jest jednak jeden problem

Autor:

w

iPad mini może w tym roku doczekać się największej aktualizacji od kilku lat, a jeśli najnowsze informacje się potwierdzą, premiera odbędzie się już za kilkanaście dni!


P remiera modeli iPhone 18 Pro, Pro Max, zegarków Apple Watch Series 12 i Ultra 4, oraz słuchawek AirPods 5 już za nami. W ciągu miesiąca na sklepowych półkach pojawi się pierwszy składany smartfon z logo nadgryzionego jabłka. Wygląda jednak na to, że październik przyniesie nam więcej premier, niż mogliśmy się tego spodziewać. Jednym z kluczowych elementów jesiennej oferty Apple będzie iPad mini, który wreszcie może doczekać się jednej z najważniejszych zmian w ostatnich latach.

Obecna generacja iPada mini zadebiutowała jesienią 2024 roku i wprowadziła przede wszystkim nowy procesor A17 Pro oraz kilka mniejszych zmian, które są mało dostrzegalne na pierwszy rzut oka. Teraz amerykański gigant planuje znacznie poważniejszą modernizację tego urządzenia, której kluczowym elementem będzie nowy ekran.

OLED, mocniejszy procesor i zupełnie nowa konstrukcja

Od dłuższego czasu mówi się, że iPad mini 8 otrzyma w końcu wyświetlacz OLED, który zastąpi obecnie stosowany ekran LCD. Ta zmiana będzie zauważalna już od pierwszych chwil korzystania z urządzenia. OLED oznacza przede wszystkim głębszą czerń, wyższy kontrast, bardziej nasycone kolory oraz lepsze wrażenia podczas oglądania filmów, grania czy przeglądania zdjęć. Co równie ważne, nowy panel powinien pomóc Apple w rozwiązaniu problemu tzw. jelly scrollingu, czyli niepożądanego efektu falowania obrazu widocznego podczas przewijania treści. To zjawisko było jednym z najczęściej krytykowanych elementów poprzednich generacji najmniejszego iPada, które zadebiutowały z iPadem mini 6.

Na ekranie zmiany się jednak nie kończą. Kilkanaście tygodni temu pojawiły się informacje wskazujące na przeprojektowaną obudowę, która mogłaby zapewnić iPadowi mini odporność na wodę na poziomie zbliżonym do tego, co aktualnie oferują iPhone’y. Byłaby to znacząca zmiana, ponieważ obecnie żaden iPad nie może pochwalić się wysoką klasą wodoszczelności. W tej kwestii pomocny miałby być również nietypowy system audio. Zamiast standardowych głośników z otworami w obudowie, zastosowane miałoby być rozwiązanie wykorzystujące wibracje powierzchni urządzenia do generowania dźwięku. Ograniczenie liczby otworów ułatwiłoby uszczelnienie konstrukcji. Duże zmiany można się także spodziewać pod samą obudową. Obecny procesor A17 Pro ma zostać zastąpiony przez A19 Pro lub nawet nowszy model A20 Pro. Taki skok powinien nie tylko zwiększyć wydajność w grach oraz bardziej wymagających aplikacjach, ale także przygotować urządzenie na kolejne funkcje, które będą wykorzystywać sztuczną inteligencję.

Czytaj dalej poniżej

Ten sam wygląd, zmienna przysłona i 2 nm. iPhone 18 Pro Max - pierwsze wrażenia

Nowy iPad, stare problemy

Zdjęcie: Konrad Kozłowski

Wszystko brzmi świetnie na papierze i nie mogę się doczekać premiery tego iPada, ale mam pewne wątpliwości. Wraz z informacjami o wyświetlaczu OLED mówi się, że iPad mini będzie oferował odświeżanie ekranu jedynie w 60 Hz. Oznaczałoby to brak wsparcia dla ProMotion i wyraźnie mniejszą płynność animacji oraz przewijania w porównaniu do urządzeń z panelami 90 czy 120 Hz. Przechodzenie z iPhone’a na iPada, który będzie ustępował pod względem płynności, może być męczące zarówno dla oczu, jak i dla samej wygody użytkowania.

Jak będzie w rzeczywistości? Wszystko wskazuje na to, że dowiemy się już niebawem. Premiera nowego iPada mini planowana jest na październik, więc musimy uzbroić się w cierpliwość i czekać kilkanaście dni na oficjalne komunikaty.