AirTag zaprowadził do piekła książek. Stają się karmą dla wygłodniałej AI.
Jasno zarysowała się trendy w branży technologicznej: giganci sektora szkolą swoje modele AI na podstawie książek. Chociaż księgarze od lat podejrzewali coś podobnego, brak było jednoznacznych dowodów na bezwzględne podejście korporacji do cennych zbiorów. Pomocny w odkryciu tej prawdy okazał się lokalizator od Apple. AirTag umieszczony w jednej z książek doprowadził do magazynu VGT3 powiązanego z Amazonem, gdzie ujawniono, że zakupione książki są wykorzystywane do szkolenia AI, a następnie niszczone.
Rozrywane i wyrzucane – tak kończą książki skupowane przez Amazon
Redakcja 404 Media przeprowadziła śledztwo przypominające niedawno wydany serial Netfliksa. Dziennikarze dotarli do księgarza, który realizował hurtowe zamówienie – w jednej z książek umieścił AirTaga, mającego wskazać miejsce docelowe rzadkich egzemplarzy, które nie były dostępne w formie e-booka. Trop prowadził do ośrodka Amazona w Las Vegas – to tam według 404 Media książki są rozrywane, skanowane, a następnie przerabiane na dane do szkolenia AI.
Amazon przyznał się do zakupu książek za pośrednictwem komercyjnych kanałów, jednak powód ten tłumaczy chęcią „rozwijania i ulepszania produktów oraz usług”. Tłumaczenie to nie odnosi się do trenowania AI, co z kolei podważa tezy przedstawione przez 404 Media, uzupełnione o wypowiedzi byłych pracowników VGT3.
Największe oburzenie wśród sympatyków literatury budzi fakt niszczenia starych i rzadkich wydania. Dla Amazona te książki mają cenną wartość kolekcjonerską, gdyż nie można ich pozyskać w formie cyfrowej; jednak ich los, mimo statusu, pozostaje niezmienny – kończą w ten sam sposób, co pozostałe książki.

W opozycji do obrońców książek na Reddit pojawiają się komentarze podkreślające brak zainteresowania starymi książkami, które „zbierają kurz w księgarniach”. Osoby te twierdzą, że ich niszczenie wspiera rozwój modeli AI, które w przyszłości mogą stać się częścią użytecznych produktów cyfrowych. Warto jednak zauważyć, że nawet jeśli książka wydaje się bezwartościowa finansowo, nadal może mieć znaczenie historyczne lub kulturowe, co budzi zasadne obawy o jej przyszłość, ograniczoną do roli karmy dla nieustannie głodnej AI.
