Wynajmujesz pokój na wakacje? Zadbaj o prywatność i upewnij się, że nie ma tam ukrytej kamery.
Wakacje powinny być czasem relaksu, regeneracji sił oraz chwilą wytchnienia od codziennych trosk. Jednak czy na pewno? Pokój hotelowy lub wynajmowany apartament może kryć w sobie nie tylko standardowe wyposażenie, ale również niewidoczne na pierwszy rzut oka ukryte kamery. Jak je zlokalizować?
Ukryta kamera w pokoju – na co zwrócić uwagę
Podczas wakacyjnych wyjazdów mamy wiele spraw na głowie. Planowanie atrakcji, robienie zdjęć, znajdowanie interesujących miejsc na posiłki czy wreszcie zasłużony relaks. Nasza czujność może więc z łatwością zostać uśpiona, przez co nie zwracamy uwagi na potencjalne zagrożenia, które mogą nas otaczać, nawet w wynajmowanym apartamencie czy pokoju hotelowym. Niestety, zdarza się, że turyści są podglądani przy pomocy ukrytych kamer, a większość z nich nie potrafi ich wykryć, ponieważ po prostu ich nie szuka. Niewielu spodziewa się, że w miejscu noclegowym może znajdować się takie urządzenie szpiegowskie. A jednak ryzyko wystąpienia takiej sytuacji istnieje.
Dlaczego ktoś miałby nas podglądać w hotelu? Powodów jest wiele i są zróżnicowane:
- Chęć inwigilacji życia prywatnego obcych osób oraz na przykład próba sprzedaży nielegalnie zdobytych nagrań (nawet w taksówkach)
- Szpiegostwo osobiste lub gospodarcze
- Szantaż i wymuszenia
- Kontrola relacji prywatnych
- Nielegalne egzekwowanie ochrony mienia
W efekcie otrzymujemy ukrytą kamerę i całkowite naruszenie prywatności gości oraz prawa. Jak się przed tym chronić? Na szczęście takie urządzenie można wykryć, i to bez zaawansowanego sprzętu.

Inspekcja wizualna jako pierwszy krok
Rozpoczynając poszukiwania ukrytej kamery, warto wykonać najprostszą inspekcję wizualną. Bez specjalistycznego sprzętu, lecz z wytężonym wzrokiem, sprawdzamy wszystkie przedmioty i meble w pomieszczeniu, na drzwiach oraz w łazience. Czego dokładnie szukamy? Powinny nas zainteresować nietypowe otwory, zwłaszcza w miejscach, gdzie z pozoru nie mają one sensu ani zastosowania. Warto zwrócić uwagę na:
- czujniki dymu
- zasilacze i przedłużacze
- zegary ścienne
- lampki nocne oraz różnego rodzaju ozdoby, rzeźby czy dodatki
Każdy dodatkowy kabelek, otwór czy dioda powinny natychmiast wzbudzić naszą czujność.
Latarka w ciemnym pomieszczeniu
Kolejnym krokiem jest zgaszenie światła i sprawdzenie pomieszczenia z latarką w dłoni – możemy wykorzystać nawet tę w naszym smartfonie. Jak to działa? Chodzi o wykrycie wszelkich obiektywów, które mogły zostać ukryte. Obiektyw wykonany ze szkła z pewnością odbije światło emitowane przez naszą latarkę. Dzięki temu możemy łatwo zlokalizować niepokojący element, zwłaszcza gdy zauważymy takie szkło w szczelinach lub w urządzeniach, w których nie powinno się znaleźć.
Warto „przeskanować” całe pomieszczenie, uważnie oświetlając powierzchnie, meble i różne elementy z kilku kątów.
Użyj aparatu w telefonie
Wiele ukrytych kamer korzysta z diod podczerwonych (IR) do rejestrowania obrazu w nocy. Choć ich światło jest niewidoczne dla ludzkiego oka, to bez problemu zostanie wykryte przez aparat naszego telefonu. Skoro już wyłączyliśmy światło, czas uruchomić kamerę w smartfonie.
W celu dalszej analizy pomieszczenia warto skorzystać z przedniego aparatu, który zazwyczaj nie ma filtra podczerwieni. Rozpoczynamy skanowanie w poszukiwaniu migających wiązek światła białego lub fioletowego. Jeśli je zauważymy, możemy stwierdzić, czy emitujące je urządzenie to rzeczywiście ukryta kamera. Aby upewnić się, że nasz aparat jest w stanie je wykryć, warto przeprowadzić test z pilotem do telewizora, który również emituje podczerwień. Taki test pomoże zweryfikować skuteczność tej metody.
Co zrobić, gdy w pokoju znajduje się ukryta kamera?
W przypadku odkrycia takiego urządzenia, zdecydowanie nie powinniśmy go niszczyć. Najpierw dokumentujemy sprawę – wykonujemy zdjęcia i nagrania wideo ukazujące lokalizację ukrytej kamery, nie zmieniając jej położenia. W przypadku hotelu należy niezwłocznie poinformować recepcję, natomiast jeżeli to prywatny apartament, niezwłocznie zgłaszamy sprawę na policję. Nasza prywatność i bezpieczeństwo są najważniejsze!
