Microsoft znacząco ograniczył wsparcie dla starszych procesorów wraz z wydaniem wersji 24H2 systemu Windows 11. Mimo to, Windows 11 podchodzi do kompatybilności z procesorami w sposób dość restrykcyjny. Warto jednak zauważyć, że w wielu przypadkach możliwe jest uruchomienie systemu na procesorach, które oficjalnie nie są wspierane, chociaż często wymaga to zastosowania pewnych „kombinacji”. Nowe narzędzie, POP4.2, pozwala na ominięcie wymogu obecności instrukcji SSE4.2, ale nadal wymaga wsparcia dla POPCNT i nie gwarantuje, że ich funkcjonalność będzie zawsze odpowiednia. Niemniej jednak, jest to możliwe.
Microsoft właśnie wypuścił wersję 26H2 systemu Windows 11, a już odkryto kolejną metodę na obejście restrykcyjnych wymagań sprzętowych – które w niektórych przypadkach wydają się wręcz sztuczne, mimo iż mają swoje uzasadnienie w kwestiach cyberbezpieczeństwa. Entuzjasta i deweloper Smu1zel opracował narzędzie POP4.2, które modyfikuje pliki Windowsa, umożliwiając rozruch na wybranych „niezgodnych” procesorach. Narzędzie skupia się na procesorach, które obsługują instrukcje POPCNT, ale nie mają wsparcia dla zestawu SSE4.2.
No i co teraz?
Wersja Windows 11 24H2 wprowadziła ścisłe wymagania dotyczące instrukcji, które muszą być obsługiwane przez procesory: system wymagał zarówno POPCNT, jak i SSE4.2. W skrócie, te operacje to takie, które procesor może wykonać bezpośrednio, a program musi mieć pewność, że są one dostępne. Instrukcja POPCNT zlicza bity ustawione na jeden w wartościach binarnych, natomiast SSE4.2 ma znacznie szersze zastosowanie. Jeśli program spróbuje wykonać operację, która nie jest dostępna, sztuczne przekonanie instalatora Windows o spełnieniu wymagań może okazać się niewystarczające.
Co ciekawe, większość plików Windowsa nie wymaga SSE4.1, chociaż są wyjątki, o których należy pamiętać. POPCNT jest jednak wymagany, ponieważ Windows intensywnie z niego korzysta: tego nie da się w standardowy sposób ominąć. Jakie procesory są wykluczone? Na przykład, Intel Core 2 będzie musiał obejść się smakiem, i szczerze mówiąc, nie jest to zbyt duża strata. Pełna, nieokrojona wersja Windows 11 z telemetrią i nadmiarem oprogramowania działałaby na obiektach tego typu bardzo źle.
POP4.2 nieco modyfikuje proces ewaluacji CPU
Smu1zel przebadał kernel Windowsa, analizując plik ntoskrnl.exe przy użyciu narzędzia IDA. To narzędzie pozwala na czytanie kodu w postaci instrukcji asemblera, nawet gdy nie dysponujemy pełnym kodem źródłowym. Trzeba przyznać, że wymaga to wielkiej determinacji oraz pomyślunku, które autor zdecydowanie posiada. Zidentyfikował miejsce odpowiedzialne za kontrolę możliwości procesora, związane z nieudokumentowaną funkcją RtlDetectProcessorFeatures oraz danymi znajdującymi się w sekcji .rdata. Zmiana zaledwie jednego bajtu z wartości 0D na 0C umożliwia pominięcie sprawdzenia SSE4.2 i kontynuację rozruchu systemu operacyjnego.
Jednak, niestety, przygotowanie instalacji Windowsa na takim procesorze wymaga nieco większego nakładu pracy. Narzędzie wspiera modyfikacje plików rozruchowych, a niektóre pliki DLL muszą być zastąpione odpowiednikami z wersji Windows 11 23H2, ponieważ nowsze wersje korzystają już z instrukcji SSE4.1, które należy obejść. Udział w udanym rozruchu zależy więc od wielu czynników, które mogą być poza zasięgiem wielu użytkowników: to rozwiązanie bardziej dla tych, którzy wiedzą, co robią.
Testy wskazują na coś, co wydawało się niemożliwe
W ramach narzędzia, Windows 11 25H2 został pomyślnie uruchomiony na procesorze AMD Athlon II X2 M320. Smu1zel współpracował z znanym entuzjastą Bobem Pony, który udostępnił komputer z czterordzeniowym procesorem Phenom X4 9600 (co jest miłym wspomnieniem, gdyż miałem taki procesor w moim komputerze w około 2010 roku, obok GeForce’a 8800 GT i 8 GB RAM-u, to były czasy…). Testy przeprowadzono na wersjach 25H2 v2 oraz 26H2: te działają bez problemu. Co z innymi? Konieczne są dalsze indywidualne testy.
Czytaj również: Windows 11 będzie mniej zasobożerny. Planowane są zmiany w celu odchudzenia aplikacji.
Nieoczekiwanym ograniczeniem mogą być chipsety na płycie głównej, które współpracują z procesorem oraz innymi podzespołami. Niektóre modele Nvidia nForce mogą zawieszać system podczas rozruchu, a przyczyny tego są nadal badane. Jeśli więc pasjonują Was modyfikacje komputerów i udowadnianie, że maszyny uznawane dzisiaj za „retro” poradzą sobie z nowym oprogramowaniem, to narzędzie jest dla Was. Jednak trudno mi sobie wyobrazić, by ktoś używał tej metody do codziennego użytkowania Windowsa 11 na takim procesorze. Niemniej jednak, to naprawdę dobra robota ze strony Smu1zela, zdecydowanie zasługuje na uznanie.
