Nowe BMW Serii 3 oficjalnie. Wygląda jak elektryk, ma potężne R6 i tryb driftu.
BMW oficjalnie zaprezentowało ósmą generację kultowej serii 3, która zachwyci miłośników motoryzacji silnikami spalinowymi, a także innymi nowinkami. Znamy już polskie ceny nowego modelu w różnych wariantach silnikowych.
Kultowa „trójka” od BMW powraca
W obliczu niepokojów związanych z przyszłością serii 3, pojawiały się głosy o rzekomym planie niemieckiego producenta by zupełnie zrezygnować z klasycznych silników na rzecz pełnej elektryfikacji. Ku uciesze fanów marki, taka zmiana nie nastąpi, przynajmniej na razie. BMW wykazało się rozwagą, decydując się na wprowadzenie ósmej generacji modelu 3 z tradycyjnymi silnikami spalinowymi. Nowa „trójka” może z zewnątrz przypominać wersję elektryczną, ale pod jej maską kryje się silnik spalinowy.
Stylistyka nowego modelu (o kodzie fabrycznym G50) odchodzi od przerysowanych, pionowych nerek, znanych z poprzednich lat, na rzecz minimalistycznego podejścia. Wyraźny, wysunięty przód stanowi ukłon w stronę legendarnej „szóstki” E24, a proporcje nadwozia i krótkie zwisy nawiązują do modelu 2002. Co istotne, we wnętrzu nie znajdziemy tradycyjnych zegarów. Producent postawił na innowacyjne BMW Panoramic Vision, które wyświetla informacje na wąskim, projekcyjnym pasie u podstawy przedniej szyby, który rozciąga się od słupka do słupka. Centralny ekran jest zakrzywiony, ma imponujący rozmiar 17,9 cala i jest lekko skierowany w stronę kierowcy.
Pod względem wizualnym nowa seria 3 niewiele odbiega od elektrycznego i3, mimo zastosowania różnych platform produkcyjnych. Model elektryczny oparty jest na dedykowanej architekturze NCAR 800V, podczas gdy modele spalinowe korzystają z zmodernizowanej architektury CLAR II (znanej m.in. z nowego X3 i M5). Inny jest również rozstaw kół — zarówno przednia, jak i tylna oś są nieco szersze, co ma wpływać na precyzję układu kierowniczego. Bagażnik w nowej wersji jest też większy o 30 litrów w porównaniu do wersji elektrycznej, oferując łączną pojemność 450 litrów, co jest całkiem przyzwoitym wynikiem.

Najciekawszym modelem z nowej oferty z pewnością jest BMW M350 xDrive, które zastępuje dotychczasowe M340i. Pod jego maską znalazła się prawdziwa moc. W instalacji umieszczono rzędową „szóstkę” 3.0 B58, współpracującą z 48-woltowym systemem miękkiej hybrydy oraz 8-stopniową skrzynią automatyczną. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje zaledwie 4,1 sekundy, dzięki mocy 443 KM i momentowi obrotowemu wynoszącemu 580 Nm. BMW zdecydowało się również na wprowadzenie przycisku do zabawy — przycisku trybu Drift, który natychmiast dezaktywuje napęd przedniej osi, przenosząc całą moc na tylną oś. Oferuje to ogromną frajdę z jazdy, oczywiście z zachowaniem rozsądku i poszanowaniem obowiązujących przepisów ruchu drogowego.
W ofercie znajdą się również dwa „spokojniejsze” warianty silnikowe — benzynowe jednostki TwinPower Turbo: 318 (156 KM, 0–100 km/h w 9,5 s) oraz 320 (211 KM, 0–100 km/h w 7,4 s). Wkrótce zadebiutuje także opcja PHEV, choć w tej generacji zabrakło jednostek wysokoprężnych.
Polskie ceny nowego BMW 3 już znane – uruchomiono konfigurator
Uruchomiono oficjalny konfigurator nowego BMW serii 3, co pozwoliło na poznanie oficjalnych cen na polskim rynku:
- BMW 318: od 205 000 zł;
- BMW 320: od 225 000 zł;
- BMW M350 xDrive: od 350 000 zł;
Pierwsze egzemplarze nowej serii 3 mogą pojawić się na drogach już w I kwartale przyszłego roku. Jak te ceny odnajdują się w kontekście elektrycznego odpowiednika? BMW i3 startuje w Polsce od 262 500 zł (wersja i3 40 xDrive), co oznacza, że bazowa wersja spalinowa jest oczywiście tańszą opcją.
