Sztuczna inteligencja coraz częściej wspiera nas w różnorodnych zadaniach, jednak korzyści idące za jej użyciem mogą wiązać się z ryzykiem utraty zdolności krytycznego myślenia. Jak temu zapobiec?
Pięć lat temu sztuczna inteligencja była ciekawostką ograniczoną do niszy, a dziś stala się elementem naszej codzienności, któremu zbytnio nie poświęcamy uwagi. AI zniwelowało różnice w możliwościach, ułatwiło dostęp do różnych dziedzin, a także obniżyło koszty. Niemniej jednak, przyspieszenie procesów w wielu obszarach zauważalnie skłania nas w stronę ilości, kosztem jakości. Zmniejsza się liczba weryfikacji, sprawdzania czy analizy informacji, co prowadzi do osłabienia krytycznego myślenia. Badania sugerują, że możemy tracić jedno z naszych największych osiągnięć ewolucyjnych, co niesie za sobą wiele negatywnych skutków, takich jak trudności w odróżnianiu faktów od nieprawdy, problemy z samodzielnym myśleniem, a nawet uzależnienie od gotowych odpowiedzi.
Krytyczne myślenie – definicja i źródło pojęcia
Krytyczne myślenie to termin często nadużywany w codziennej mowie. Analizując teksty publicystyczne czy rozmowy w mediach społecznościowych, można błędnie założyć, że jego istota polega na nieufności wobec mediów, rządu czy szeroko pojętej „oficjalnej narracji”. Tymczasem krytyczne myślenie to nie tylko sprzeciw wobec głównego nurtu, ale świadome i kontrolowane ocenianie przekonań oraz argumentów — sprawdzanie, na czym opierają się poszczególne twierdzenia i poszukiwanie alternatywnych rozwiązań.
To dość szeroki termin, obecny w literaturze naukowej od ponad stu lat, a jego korzenie sięgają jeszcze starożytności. Nowoczesne rozumienie krytycznego myślenia zaczęło kształtować się w końcu XIX i na początku XX wieku. Wspomniałem na początku o osiągnięciu ewolucyjnym, ponieważ krytyczne myślenie jest wynikiem adaptacji naszych przodków. Funkcjonowali oni w rzeczywistości pełnej niewiadomych, zmuszeni do podejmowania decyzji na podstawie niepełnych informacji, oceniali zagrożenia, przewidywali konsekwencje swoich czynów oraz rozpoznawali intencje innych osób. W wyniku tego wykształcenie zdolności do rozumienia przyczynowo-skutkowego i uczenia się z doświadczenia stało się kluczowe.
Przez wieki rosła zależność od wiedzy przekazywanej przez innych, a umiejętność wyboru, komu zaufać, a kogo kwestionować, stała się niezmiernie ważna. Dziś te same mechanizmy, które pomagały nam poradzić sobie ze światem pełnym niepewności, mogą działać na naszą niekorzyść, zwłaszcza w kontekście przekazania części odpowiedzialności sztucznej inteligencji.

Jak AI może zakłócać krytyczne myślenie?
W 2025 roku American Association of Colleges and Universities przeprowadziła badanie wśród ponad 1000 wykładowców w USA. Aż 90% uczestników stwierdziło, że generatywna AI osłabi zdolności krytycznego myślenia studentów. Z globalnego badania przeprowadzonego w bieżącym roku wynika, że około 20% studentów aktywnie korzystających z AI, już teraz ma trudności z samodzielnym rozwiązywaniem problemów.
Dlaczego tak się dzieje? Możemy to streścić w jednym zdaniu: proces uczenia się jest kluczowy dla rozwijania krytycznego myślenia. Uczenie się wymaga wyszukiwania, przetwarzania i utrwalania informacji; obecnie część tej pracy wykonuje już AI. Otrzymanie gotowej odpowiedzi – nawet jeśli jest całkowicie poprawna – nie sprzyja rozwojowi. Gubimy elementy edukacyjne takie jak popełnianie błędów, porównywanie źródeł, rozważanie różnych opcji czy po prostu zagubienie się i odkrywanie ścieżki od nowa, co również jest częścią procesu rozwojowego.
Im doskonalsze modele AI, tym mniej powodów do wątpienia czy kwestionowania przekazanych informacji. Z biegiem czasu niepewność związana z odpowiedziami AI prawdopodobnie się zmniejszy, a wyniki będą poparte linkami do potwierdzonych publikacji naukowych, czy wygenerowane w sposób logiczny i przejrzysty, co zredukuje wątpliwości.
Jak korzystać z AI, zachowując krytyczne myślenie?
Choć sytuacja nie wygląda zbyt optymistycznie, naukowcy twierdzą, że krytyczne myślenie można harmonijnie łączyć z narzędziami sztucznej inteligencji – wszystko zależy od sposobu ich użycia. AI może przejąć część pracy poznawczej, ale również skłonić nas do myślenia, na przykład poprzez wskazywanie luk w argumentacji, przedstawianie kontrargumentów czy zadawanie pytań, które pomogą spojrzeć na problem z innej perspektywy.
Jeśli korzystacie z ChatGPT, Gemini czy Claude do rozwiązywania codziennych oraz zawodowych zadań, spróbujcie poprosić o kilka opcji rozwiązań, identyfikację ich mocnych i słabych stron lub o sugestie pytań, które pomogą Wam samodzielnie dojść do wniosków. Warto również prosić AI o kontrargumenty oraz o podkreślenie ewentualnych błędnych założeń. Nie zapomnijcie weryfikować źródeł, porównywać informacji i zmuszać się do refleksji, czy przedstawione rozumowanie rzeczywiście jest logiczne, zwłaszcza gdy odpowiedzi brzmią bardzo przekonująco.
