Dopłacisz do każdej paczki z Temu. Już od listopada

Dopłacisz do każdej paczki z Temu. Już od listopada

Autor:

w

Złe wieści dla osób kupujących na Temu i podobnych platformach. W życie wejdzie nowa opłata.

Czy robisz zakupy na Temu, Shein lub innych podobnych platformach? Przygotuj się na nową opłatę, która wejdzie w życie jeszcze w tym roku i będzie dotyczyć wszystkich zamówień przeznaczonych do Europy. Ta symboliczna kwota stanowi kolejne obciążenie zwiększające finalny koszt zakupów z Azji.

Stuttgart, Niemcy – 1 maja 2024: Logo Temu na telefonie i komputerze w Stuttgarcie, Niemcy.

Nowa opłata na zakupy z Temu i Shein

Unia Europejska planuje wprowadzenie nowej opłaty manipulacyjnej, która dotknie wszystkie paczki przybywające do europejskich konsumentów z Chin. Niezależnie od tego, czy zamawiasz przez AliExpress, Temu, Shein czy inne platformy, każda przesyłka będzie objęta stałą opłatą w wysokości 2 euro. Co istotne, ta opłata nie będzie uzależniona od wartości zamówienia, ale od faktu jej otrzymania. Nowy przepis ma wejść w życie w listopadzie i będzie stanowił dodatkowe obciążenie dla osób zamawiających z Chin, które z kolei może wzrosnąć w 2026 roku.

W ostatnich miesiącach (od lipca tego roku) wprowadzono również nowe zmiany celne, które zniosły zwolnienie z cła dla przesyłek o wartości poniżej 150 euro. Wprowadzono zryczałtowaną stawkę w wysokości 3 euro na kategorię produktów. Oznacza to, że zamawiając w jednej paczce cztery różne produkty (na przykład czapkę, etui na telefon, kabel, portfel), trzeba będzie uiścić łączne cło w wysokości 12 euro, bez względu na to, że wszystkie te przedmioty są wysyłane w jednej przesyłce. Dobrą wiadomością jest to, że platformy e-commerce same doliczają cła i koszty do finalnej ceny produktów, co oznacza, że nie musimy martwić się o to, w jaki sposób i gdzie dokonać odpowiednich płatności.

Kupowanie z Chin się zmienia – to zrozumiałe

Co stoi za tymi zmianami wprowadzanymi przez Unię Europejską? Istnieje wiele powodów, ale jednym z najważniejszych jest rosnący koszt obsługi milionów przesyłek, które trafiają do Europy. Paczki te często paraliżują europejskie centra logistyczne, dlatego dodatkowa opłata w wysokości 2 euro ma na celu pokrycie rosnących kosztów ich funkcjonowania. Równocześnie może ona zmniejszyć liczbę drobnych przedmiotów kupowanych z Chin. Małe gadżety czy tanie akcesoria mogą stać się mniej opłacalne i istnieje szansa, że konsumenci zaczynają robić zakupy bezpośrednio w Europie, wspierając lokalnych sprzedawców oraz ograniczając liczbę paczek przychodzących z Chin na nasz kontynent.

Czytaj dalej poniżej

Wiemy już ile i na co wydajecie na AliExpress, Shein czy Temu

Kupowanie drobiazgów za 5 czy 10 zł z Chin do tej pory finansowo się opłacało, ale nowe opłaty mogą to zmienić. Na to również liczą lokalni sprzedawcy i producenci, którzy do tej pory nie mieli szans na rywalizowanie z niezmiernie niskimi cenami sprzedawców z Azji. Gdy ich dotychczas bardzo tanie produkty podrożeją przez dodatkowe opłaty, europejski konsument z pewnością zacznie poszukiwać interesujących towarów na rodzimym rynku – taki jest przynajmniej cel.

Szczerze mówiąc, mimo kontrowersji związanych z wprowadzaniem nowych opłat, trudno mi się dziwić. Jako konsumenci zbyt szybko przeszliśmy do masowego sprowadzania towarów z Chin, często odbierając paczki z drobnostkami, które za kilka złotych były przesyłane z drugiego końca świata. Może warto byłoby poszukać więcej produktów na lokalnych rynkach?