Ślady w kodzie najnowszego systemu macOS 26.7 sugerują, że Apple przygotowuje produkt, który będzie zupełną nowością w ich ofercie. Mowa o kontrolerze do gier.
Apple od lat stara się przekonywać nas, że ich urządzenia są idealnym miejscem do grania. Na wielu konferencjach firma prezentuje gamingowe możliwości swoich komputerów, smartfonów, tabletów, a nawet przystawek Apple TV, która, poza wsparciem dla aplikacji VOD, oferuje dostęp do bogatego katalogu gier, w tym tytułów dostępnych w ramach abonamentu Apple Arcade. Najnowsze informacje zawarte w kodzie systemu macOS sugerują, że firma z Cupertino szykuje interesującą niespodziankę. W oprogramowaniu odnotowano odniesienia do dwóch niezapowiedzianych kontrolerów do gier, które mogą wprowadzać zupełnie różne podejścia do rozgrywki.
Dwa kontrolery, dwa różne pomysły, jedno Apple
Pojawienie się nowych oznaczeń w kodzie nie oznacza, że Apple wprowadzi te urządzenia do sprzedaży. W przeszłości wielokrotnie informowaliśmy o tego typu sytuacjach, w których w kodzie systemów operacyjnych Apple pojawiały się ślady dotyczące produktów z logo nadgryzionego jabłka, które nigdy nie trafiły na półki sklepowe. Interesujący jest jednak fakt, że tym razem chodzi o dwa zupełnie różne kontrolery. Pierwszy może być klasycznym padem, przeznaczonym do współpracy z Apple TV, komputerami Mac oraz iPadem. Drugi natomiast może innowacyjnie podchodzić do sterowania, co doskonale wpisuje się w strategię Apple, polegającą na eksperymentowaniu z interfejsami.
Skąd jednak nagle kontrolery z logo Apple? Ekosystem firmy staje się coraz bardziej atrakcyjnym miejscem dla graczy. Apple rozwija narzędzia, które ułatwiają przenoszenie dużych produkcji na platformę macOS, a jednocześnie oferuje sprzęt z układami Apple Silicon, które zapewniają wysoką wydajność. Firma oficjalnie wspiera także kontrolery innych producentów poprzez framework Game Controller. Oznacza to, że własny pad mógłby być częścią szerszej strategii związanej z grami w ich ekosystemie.
Czy Apple stworzy własną konsolę?
W tym miejscu zaczynają się najbardziej interesujące spekulacje. Własny kontroler może być jedynie akcesorium dla już istniejących urządzeń, ale równie dobrze może być częścią większego planu związane z rynkiem gier wideo. Nie ma co zakładać, że Apple zamierza konkurować z PlayStation, Xboxem czy sprzętem Nintendo. Od dłuższego czasu mówi się, że gigant planuje wprowadzenie nowej kategorii produktów oraz dalsze wykorzystywanie Apple TV, Maca i iPhone’a jako platform do gier wideo. Autorski kontroler miałby zapewnić spójne doświadczenie na wszystkich tych urządzeniach.

Jednak poza samymi wzmianek dotyczących kontrolerów, niewiele o nich wiemy. Nie znamy ich funkcji, wyglądu ani możliwości. O dacie premiery potencjalnych akcesoriów również nie ma żadnych informacji. Jeśli Apple zdecyduje się na wprowadzenie na rynek tego typu urządzeń, może to być jeden z najbardziej intrygujących ruchów firmy w obszarze gamingu od wielu lat. Czy okaże się on na tyle mocny, aby wstrząsnąć rynkiem graczy? Szczerze wątpię, jednak biorąc pod uwagę rosnącą popularność gier w chmurze oraz coraz śmielejsze podejście Apple do rynku gier, może okazać się to bardziej istotne, niż na pierwszy rzut oka się wydaje.
