Baseus sypie nowościami, jak z rękawa. Oto, co pokazali na IFA 2026

Baseus sypie nowościami, jak z rękawa. Oto, co pokazali na IFA 2026

Autor:

w

Jeżeli zmęczyły cię już urządzenia elektroniczne w nudnych kolorach bieli i czerni i wolałbyś postawić na coś ekstrawaganckiego, to firma Baseus daje ci ku temu okazję. Tej jesieni dominować może kolor Dark Cherry.


Jeżeli zastanawiasz się, czy technologia może być szykowna, elegancka i zgodna z modą, to — ku zdziwieniu wielu — wygląda na to, że tak. Baseus zaprezentował swoje nowości i krótko mówiąc: jest wiśniowo w najlepszym wydaniu.

Baseus to w Polsce dobrze znana marka, szczególnie z akcesoriów mobilnych o solidnych parametrach. W jej ofercie znajdują się nie tylko ładowarki, kable, powerbanki, słuchawki i transmitery, ale także wiele innych przydatnych gadżetów. Teraz firma postawiła nie tylko na funkcjonalność, ale również na estetykę i trzeba przyznać, że udało im się to znakomicie. Na targach IFA w Berlinie producent zaprezentował kolekcję Dark Cherry, czyli linię akcesoriów utrzymanych w głębokim, bordowo-wiśniowym odcieniu, który został zaczerpnięty z palety Pantone i ma być jednym z dominujących kolorów nadchodzącego sezonu jesienno-zimowego. Plotki mówią, że w podobnej kolorystyce pojawi się jeden z nadchodzących modeli iPhone’a. Jeżeli te spekulacje okażą się prawdziwe, Baseus może doskonale wpasować się w nadchodzące trendy.

Warto zauważyć, że nie jest to pierwsze podejście do wprowadzenia koloru do świata technologii. Producenci od lat eksperymentują z pastelowymi wersjami słuchawek czy limitowanymi edycjami smartfonów. Baseus jednak idzie o krok dalej, oferując spójną kolorystykę dla całej rodziny produktów: od powerbanków, przez ładowarki i kable, aż po słuchawki.

Dark Cherry może być hitem tego sezonu

Najbardziej reprezentatywnym produktem nowej kolekcji wydaje się model PicoGo AM52. To magnetyczny powerbank o pojemności 10 000 mAh, obsługujący bezprzewodowe ładowanie w standardzie Qi2.2 z mocą do 25 W oraz przewodowe przez USB-C do 45 W. Aluminiowa obudowa z silikonowym wykończeniem waży 203 gramy, co sprawia, że jest bardziej odpowiedni do torby lub plecaka niż do kieszeni spodni.

Czytaj dalej poniżej


Thule InLock, czyli sakwy rowerowe, które są nie tylko sakwami

Konstrukcja magnetyczna sprawdza się przede wszystkim przy smartfonach z wbudowanym mocowaniem magnetycznym. Miałem okazję przetestować go z iPhone’em i muszę przyznać, że pomimo swojej wagi dobrze trzyma się telefonu, nawet z nałożonym etui. Intensywniejsze potrząsanie również nie skutkowało jego odczepieniem. Tutaj jednak pojawia się ryzyko podjęte przez Baseusa. Tak intensywny kolor sprzętu nie zawsze może współgrać z barwą smartfona, ale z tego, co widziałem, w większości przypadków nie stanowi to problemu.

Dla osób, które nie chcą rezygnować z mobilności, Baseus przygotował model PicoGo Air AM71, który jest „szczuplejszym bratem” wcześniej wspomnianego PicoGo AM52. Ten powerbank o pojemności 5000 mAh ma zaledwie 6,9 mm grubości, co sprawia, że jest bardziej płaski niż masywny i jedynie minimalnie zwiększa objętość smartfona, więc można z niego bez obaw korzystać, nawet trzymając go w kieszeni. Dodatkowo, magnetyczne mocowanie i odłączany przewód USB-C eliminują problem plątaniny kabli. Maksymalna moc ładowania przewodowego wynosi 22,5 W, a producent deklaruje aktywny system kontroli temperatury podczas szybkiego ładowania.

AM71 to bardziej urządzenie na „czarną godzinę” niż klasyczny powerbank. Pojemność 5000 mAh wystarczy na około jedno pełne ładowanie standardowego smartfona, ale przy tak minimalnej grubości trudno oczekiwać więcej.

PicoGo Pro AH22 – ładowarka, która pokazuje liczby

Kolejnym elementem kolekcji jest ładowarka PicoGo Pro AH22. To trójportowe urządzenie o maksymalnej mocy 100 W, wyposażone w niewielki ekran informujący o parametrach ładowania. Obsługuje standardy PD 3.1, QC 3.0, PPS oraz UFCS, co sprawia, że AH22 może zasilać zarówno telefon, jak i tablet czy laptopa. Przy wykorzystaniu wszystkich trzech portów łączna moc spada do 95 W, co nadal wystarcza w większości scenariuszy.

Dużym atutem są trzy tryby ładowania: ochronny, zoptymalizowany i maksymalnej mocy. Użytkownik może wybrać, czy priorytetem ma być żywotność baterii, balans między szybkością a temperaturą, czy po prostu najszybsze możliwe uzupełnienie energii.

Miłośnicy audio mogą zwrócić uwagę na szczególny element kolekcji Dark Cherry, którym są słuchawki Inspire XC1. To konstrukcja typu open-ear, mocowana na małżowinie usznej jak klips. Taka forma jest coraz bardziej popularna wśród osób, które nie tolerują wkładek dousznych, ale chcą jednocześnie usłyszeć otoczenie podczas słuchania muzyki.

XC1 wyposażono w dwa przetworniki, wsparcie dla Hi-Res Audio oraz Dolby Spatial Audio. Producent deklaruje cztery mikrofony z AI ENC oraz adaptacyjną redukcję szumu wiatru, co ma ogromne znaczenie podczas rozmów telefonicznych na zewnątrz. Czas pracy wynosi około 8 godzin na jednym ładowaniu i do 40 godzin z etui. Odporność IP66 pozwala na używanie ich nawet podczas intensywnego treningu, a szybkie ładowanie po 10 minutach ma umożliwić 2,5 godziny odtwarzania.

W kolorze Dark Cherry, Inspire XC1 wyglądają bardziej jak biżuteria niż słuchawki.

Nawet przewód USB-C doczekał się wersji w kolorze Dark Cherry. Baseus Ice Core Fast Charging Cable jest oferowany w wariantach 60 W i 100 W, a mocniejsza wersja obsługuje standard PD 100 W, ma wbudowany E-Marker oraz oplot z nylonu o wysokiej gęstości. Końcówki wykonano ze stopu cynku, co powinno zwiększyć ich wytrzymałość mechaniczną.

Transfer danych na poziomie 480 Mb/s to wartość standardowa, niewyróżniająca się na tle konkurencji. Jednak Baseus musiał go wprowadzić, aby cała kolekcja spinała się kolorystycznie. Jaki byłby sens wiśniowej ładowarki, gdyby kabelek był po prostu biały lub czarny?

Paleta elektroniki osobistej od lat opiera się na trzech filarach: czerni, bieli i szarości. To bezpieczne wybory, które nie starzeją się wizualnie i pasują do większości kontekstów. Baseus proponuje alternatywę.

Na IFA 2026 udałem się na zaproszenie marki Baseus.