Bijatyka, o której wielu miłośników uniwersum Marvela marzyło od lat. Czy Marvel Tokon: Fighting Souls to naprawdę spełnienie marzeń fanów?
Marvel Tokon: Fighting Souls to ambitny powrót Marvela do świata bijatyk, który łączy dynamiczną mechanikę 4v4 z przyjemnym sterowaniem oraz bogatą treścią dla fanów komiksów. To bez wątpienia jedna z najciekawszych bijatyk ostatnich lat: choć nie jest wolna od wad, ma potencjał, by na dłużej zagościć na rynku.
Marvel Tokon: Fighting Souls, stworzona przez ekspertów z Arc System Works, zadebiutowała na konsolach PlayStation 5 oraz Windows. Już same nazwiska na opakowaniu budzą skojarzenia z serią Marvel vs. Capcom i oczekiwanie, że Tokon stanie się duchowym spadkobiercą tego kultowego tytułu. Po kilkunastu godzinach spędzonych z grą, rzeczywiście można poczuć ducha tego klasyka, ale spokojnie: to znacznie więcej niż tylko reinterpretacja znanej formuły. Zespół deweloperski wprowadził kilka interesujących pomysłów, co sprawia, że mamy do czynienia z solidnym tytułem w gatunku bijatyk.
Mechanika walki: o co w ogóle chodzi w tym 4v4?
Sercem Tokon jest system walki 4v4, co oznacza, że w jednym meczu mogą występować aż osiem postaci, które wymieniają się między sobą, dzieląc jeden pasek życia. Mimo skomplikowanej koncepcji, twórcy postawili na wolniejsze tempo niż w klasycznym Marvel vs. Capcom, co sprawia, że gra staje się przystępna dla każdego. Kładą nacisk na ofensywny styl walki, co premiuje konsekwencję. System jest łatwy do zrozumienia dla nowych graczy, ale – jak to często bywa w bijatykach – trudny do opanowania. Mamy tutaj przykład gry, która jest „łatwa do nauki, trudna do mistrzostwa”, co czyni ją doskonałym wyborem zarówno na imprezy, jak i dla e-sportowych rywalizatorów.
Jedną z największych zalet Tokona jest prostota mechanik sterowania oraz uproszczone kombinacje, które zapewniają spektakularne efekty wizualne. Gra oferuje automatyczne combo i możliwość łatwego sterowania dla początkujących, co pozwala nowym graczom na szybkie zadawanie ciosów przeciwnikom poprzez efektowne akcje, bez konieczności zapamiętywania skomplikowanych komend. To jednak wstęp do bardziej zaawansowanych systemów, które czekają na odkrycie.

Jak to wygląda: nie można się oderwać!
Marvel Tokon zachwycił mnie swoim stylem wizualnym od pierwszego zaprezentowanego trailera. Fantastyczne projekty postaci, dynamiczna kamera, dopracowane animacje oraz ogólny styl doskonale współgrają z klimatem zabawy. Dodatkowo warto pochwalić twórców za odwagę wprowadzenia do gry zupełnie nowego bohatera, Championa, który wraz z tajemniczym Promoterem prowadzi fabularny wątek walk o los świata, wplatając w to znane twarze z uniwersum Marvela. Efekty wizualne, wyraziście zarysowane sylwetki oraz spektakularne super-ataki świetnie łączą magię Marvela ze stylem anime. Dla mnie to prawdziwy hit!
Tam naprawdę jest co robić, co… wcale nie jest taką oczywistością
Bijatyki w ostatnich latach przyzwyczaiły nas do tego, że pewnych rzeczy nie warto brać za pewnik. Wiele gier startowało z ubogą zawartością, nie oferując solidnych trybów fabularnych czy dopracowanych samouczków. Tutaj takich problemów nie mamy: poza klasycznym trybem versus mamy także rozbudowany tryb fabularny, który jest podany w estetycznej, komiksowej wersji, a także dopracowany trening oraz rozgrywki online. Przyznam, że miałem okazję grać wyłącznie lokalnie; zarówno samotnie, jak i z przyjaciółmi, więc nie miałem możliwości ocenić jakości rozgrywki online. Zauważyłem jednak wiele pozytywnych komentarzy dotyczących tej funkcji, choć nie mogę za to ręczyć.
Testowana przeze mnie wersja z PlayStation 5 od momentu premiery działa perfekcyjnie i wygląda wspaniale (testowałem na podstawowym modelu konsoli). Oferuje stabilność, szybkie ładowanie ekranów i widać, że deweloperzy włożyli wiele pracy w optymalizację, aby osiągnąć jak najlepszą jakość.
Bijatyka na miarę XXI wieku
Tokon stanowi ciekawy przykład tego, jak nowoczesne silniki mogą przenieść dynamiczną, ośmioosobową bijatykę do mainstreamu, nie rezygnując z grywalności. Gra już od samego początku zaskakuje – twórcy poświęcili dużą uwagę wielu aspektom, które często są ignorowane. Od projektowania interfejsu użytkownika, przez czytelną telemetrię obrażeń, aż po jasne komunikaty o stanie drużyny. Mimo wizualnego bogactwa gracz wciąż zachowuje kontrolę nad tym, co dzieje się na ekranie – co jest niezwykle istotne, ponieważ źle zaprojektowany interfejs mógłby sprawić, że gra stałaby się nieczytelna. To rzeczywiście wysoka jakość: od tego, jak gra wygląda i się porusza, po atrakcyjne komiksowe wstawki, animacje fabularne, efekty i muzykę. Ogromne brawa należą się także za odpowiednie wprowadzenie do rozgrywki, które nie nuży oraz krok po kroku przybliża mechaniki walki, unikając zbędnego przynudzania. Mam tu na myśli nie tylko samouczek, który wita nas na początku, ale także późniejsze wprowadzanie nowych postaci w trybie fabularnym, gdzie twórcy jasno objaśniają, czego można się spodziewać. To imponujące i naprawdę ma więcej sensu, niż mogłoby się wydawać.
Marvel Tokon: to bijatyka, która, mam nadzieję, zostanie z nami na lata
Jeśli jesteś graczem konsolowym, fanem Marvela i szukasz efektownych, dynamicznych bijatyk, Marvel Tokon powinien jak najszybciej znaleźć się na twojej liście zakupowej. Dla tych, którzy liczą na niezwykle zrównoważoną, defensywną rozgrywkę w stylu klasycznych gier turniejowych, niektóre decyzje podjęte przez twórców (np. uproszczenie sterowania i nacisk na ofensywę) mogą budzić wątpliwości. Mimo to sądzę, że i oni znajdą coś dla siebie, jeśli dadzą grze szansę i zdecydują się zgłębić tajniki systemu. To gra, która świadomie stawia na spektakularność i dostępność ponad perfekcyjną głębię mechanik, ale jednocześnie pozostawia wystarczająco dużo miejsca dla zaawansowanych graczy na tworzenie meta rozgrywki i rozwijanie sceny turniejowej. Widzę w Tokon odważny projekt, który nie boi się pójść pod prąd trendom, stawiając na styl, dynamikę i unikalną tożsamość. Wiele jednak zależy od tego, jak ekipa z Arc System Works będzie rozwijać grę w przyszłości. Nie jest tajemnicą, że to, co otrzymaliśmy obecnie, to jedynie starter pack: twórcy mają starannie opracowany plan na dalszy rozwój i regularne serwowanie nowych treści, takich jak zestawy postaci i nowe wyzwania. Debiut mają spektakularny, ale czy uda im się utrzymać równie wysoki poziom w dłuższej perspektywie, kontynuując dopracowywanie detali i przekształcając za chwilę tę grę w turniejowy klasyk?
plusy
- Przystępne i proste sterowanie
- Efektowna, dynamiczna oprawa wizualna
- Bogata zawartość na start
- Ciekawe zrealizowane tryb fabularny
- Dopracowana technicznie (wersja PS5)
minusy
- Mocny nacisk na ofensywny styl walki
- Uproszczenia mechanik mogą nie przypaść do gustu każdemu
