Google zmienia zasady. Koniec pazernych aplikacji

Google zmienia zasady. Koniec pazernych aplikacji

Autor:

w

Google podejmuje kroki przeciwko aplikacjom, które obciążają pamięć. Powód? Niedobory pamięci RAM.


Problemy z dostępnością pamięci stały się na tyle poważne, że Google zdecydowało się na wprowadzenie zmian w zasadach publikacji aplikacji na system Android. Twórcy oprogramowania będą musieli intensywniej optymalizować swoje aplikacje oraz lepiej korzystać z zasobów urządzeń, aby poprawić wydajność telefonów.

Google zmaga się z niedoborami pamięci RAM

Obecna sytuacja na rynku elektroniki użytkowej jest, delikatnie mówiąc, alarmująca. Wszyscy wiemy o poważnych niedoborach podzespołów, w tym pamięci RAM. Skutkiem tego są wyjątkowo wysokie ceny oraz skromniejsze wyposażenie urządzeń, co odzwierciedlają liczne premiery smartfonów w tym roku. Nawet Google z najnowszym modelem Pixela 11 spotkało się z problemami związanymi z pamięcią.

Problemy te dotyczą nie tylko nowych urządzeń, ale także telefonów, które użytkownicy już posiadają, chcąc korzystać z systemu Android, instalować aplikacje i cieszyć się ich wydajnością. W odpowiedzi na to, Google postanowiło wprowadzić dość rygorystyczne, lecz konieczne zasady dla wydawców aplikacji na swoim systemie. Firma wskazała trzy kluczowe obszary, które twórcy będą musieli wziąć pod uwagę:

  • Pamięć dynamiczna: ograniczenie ilości danych przechowywanych przez aplikację w trakcie działania i działaniu w tle
  • Pamięć obrazów (Bitmap): zakaz przechowywania w pamięci grafik i zdjęć, gdy aplikacja nie jest widoczna na ekranie smartfona
  • Optymalizacja kodu (DEX): obowiązkowe zmniejszenie i zoptymalizowanie kodu źródłowego o co najmniej 25%, co przyczyni się do skrócenia czasu uruchamiania oraz zmniejszenia zużycia pamięci operacyjnej

Co się stanie, jeśli dany twórca nie zdecyduje się na spełnienie tych wymogów lub je przekroczy? Google przekonuje, że dana aplikacja nie zostanie usunięta ze sklepu, jednak jej widoczność może zostać znacznie ograniczona. Oznacza to, że aby zarabiać na aplikacji i być promowanym w sklepie Androida, niezbędne będzie odpowiednie optymalizowanie oprogramowania.

Czytaj dalej poniżej

Właściciele popularnych modeli będą zachwyceni. Aktualizacja do Androida 17 na ich smartfonach zabłyśnie jak nigdy

Trudno nie docenić inicjatywy, która ma na celu wymuszenie lepszej optymalizacji aplikacji. Odnoszę wrażenie, że sama sztuka optymalizacji powoli zanika, co widoczne jest szczególnie na rynku gier wideo, gdzie problemy z wydajnością stają się coraz powszechniejsze. Teraz dostrzegamy, że problem ten dotyka również platform mobilnych, co może być uciążliwe w obliczu dalszych trudności z dostępnością niezbędnych komponentów. To, co obecnie dzieje się na rynku pamięci RAM, raczej nie ulegnie szybko zmianie, dlatego pozostaje mieć nadzieję, że twórcy aplikacji ograniczą zapotrzebowanie na moc obliczeniową naszych urządzeń. Wiele wskazuje na to, że w nadchodzących latach nie wzrośnie ono znacząco.

Zmiany w Androidzie, na które czekałem

To nie koniec zmian, jakie Google planuje wprowadzić do swojego mobilnego systemu. Od kwietnia 2027 roku znacznie łatwiejsze ma być przenoszenie aplikacji na nowe telefony, a dokładniej – naszych danych logowania. Firma zapowiada, że podczas przenoszenia danych na nowy telefon, aplikacje będą zobowiązane do transferowania nie tylko plików, ale również zapisanych loginów i haseł. Dzięki temu unikniemy konieczności ponownego ich wpisywania oraz przechodzenia przez ewentualne weryfikacje. Początkowo z tego obowiązku zwolnione będą gry, lecz prawdopodobnie w przyszłości i one będą musiały przenieść nasze loginy. To z pewnością duże ułatwienie, zwłaszcza jeśli często zmieniamy urządzenia.