Niepozorny widget piłkarski drenuje baterię mojego iPhone’a 17 Pro. Sprawdź to, jeśli go używasz.
W lipcu pisałem o problemach z rozładowującą się nocą baterią w iPhone 17 Pro. Skuteczna okazała się procedura resetowania ustawień sieci komórkowej, które mogły błędnie skonfigurować się podczas przenoszenia danych ze starego modelu na nowy. Ostatecznie podjąłem decyzję o przywróceniu urządzenia do ustawień fabrycznych, aby sprawdzić, jak będzie funkcjonować „na czysto”. Dzięki temu rozładowanie baterii zmniejszyło się do rozsądnego poziomu, jednak problem powrócił – tym razem w nieco łagodniejszej formie. Co ciekawe, nastąpiło to w okresie rozpoczęcia sezonu piłkarskiego – ponownie zacząłem więc intensywnie poszukiwać przyczyny i odkryłem, że powodem była moja ulubiona aplikacja.
Kilka procent baterii znikało bez wyraźnej przyczyny. Problem okazał się widgetem
Problemy z baterią w iPhone 17 Pro przyzwyczaiły mnie do regularnego sprawdzania zużycia energii. Odtworzony telefon bez kopii zapasowej przez kilka tygodni nie wykazywał żadnych niepokojących objawów, ale ostatnio zauważyłem, że zużycie baterii wzrosło na Ekranie głównym/blokady – tym razem nie na poziomie kilkunastu, ale kilku procent. To wyraźny sygnał, że w tle zachodzą procesy drenujące baterię mimo bezczynności, więc postanowiłem znaleźć rozwiązanie.
Nauczony wcześniejszymi doświadczeniami, sprawdziłem ustawienia odświeżania aplikacji w tle, ponieważ w międzyczasie zainstalowałem kilka nowych programów, jednak żaden z zielonych przycisków nie wzbudził moich wątpliwości. Skierowałem swoje podejrzenia ku aplikacji Pogoda, która jako jedna z nielicznych ma uprawnienia do stałego odświeżania i działa zarówno jako widget na ekranie głównym, jak i na ekranie blokady. Niestety, ich usunięcie nie przyniosło rezultatu, ponieważ iPhone nadal zużywał około 5% energii leżąc bezczynnie, a ustawienia wskazywały na Ekran główny/blokady. Przejrzałem więc tygodniowe zużycie i zauważyłem, że wzrost współczynnika zużycia miał miejsce mniej więcej w momencie rozpoczęcia sezonu piłkarskiego.
Jako entuzjasta angielskiej Premier League korzystam z aplikacji FotMob, która umożliwia śledzenie wyników meczów. Aplikacja działa w tle poprzez widget na ekranie głównym, blokady oraz na Apple Watch i MacBooku. Ich usunięcie pozwoliło mi zaoszczędzić kilka procent energii – dlaczego tak się stało?

FotMob wymusza na smartfonie odświeżanie dużej ilości danych
FotMob to nie tylko terminarze nadchodzących spotkań, ale także wyniki na żywo, wiadomości i informacje o transferach. Aplikacja nieustannie aktualizuje dużą ilość danych – w moim przypadku z kilku lig piłkarskich, w tym z MLS, której mecze często odbywają się w nocy. Z teoretycznego punktu widzenia, oprogramowanie powinno być tak zoptymalizowane, aby nie drenuje energii iPhone’a. Nie przypominam sobie, aby w poprzednich sezonach występował podobny problem. Być może jednak w nowych aktualizacjach zaszły zmiany, które wcześniej mnie nie interesowały.
Pragnę zaznaczyć, że nie chodzi o usunięcie całej aplikacji, ponieważ uważam, że jest to najlepsze rozwiązanie na rynku, jeśli chodzi o dokładność, przejrzystość, wygodę użytkowania i estetykę wizualną. Problem mogą stanowić jedynie widgety, które zmuszają smartfon do nieustannego odświeżania dużej ilości danych.
Nie chcę zniechęcać Was do korzystania z FotMob, ale jeśli z tego powodu rozważacie przejście na inne aplikacje, zachęcam do zapoznania się z SofaScore, FlashScore oraz Apple Sports (jeśli jesteście użytkownikami urządzeń Apple). Pod względem UX/UI nie są one tak atrakcyjne jak FotMob, jednak oferują wiele podobnych funkcji.
