Nie spodziewaliśmy się niczego w tym miejscu. Tam mogłoby zamieszkać życie

Nie spodziewaliśmy się niczego w tym miejscu. Tam mogłoby zamieszkać życie

Autor:

w

Czy odkryliśmy gazowego olbrzyma w ekosferze gwiazdy znacznie gorętszej od Słońca? HD 156295 b mógłby być niezwykłym znaleziskiem, ale istnieje pewien „mały” problem. Szacowane prawdopodobieństwo, że planeta rzeczywiście istnieje, a nie jest jedynie szumem w sygnałach, wynosi zaledwie około 50 procent.

Zakładając, że ten sygnał to rzeczywiście planeta, warto wiedzieć, że gwiazda HD 156295 znajduje się około 140 lat świetlnych od Ziemi, a jej temperatura wynosi około 7500 stopni Celsjusza. Klasyfikuje się ją jako gwiazdę typu A: emituje dziewięciokrotnie więcej energii niż Słońce i należy do pulsujących gwiazd zmiennych typu Delta Scuti. Badacz Logan Wilson z zespołem przeprowadził obserwacje 16 440 takich gwiazd, identyfikując dziewięć układów, które mogą zawierać „niewidocznych” towarzyszy. W jednym z tych układów towarzyszem może być planeta, w pozostałych ośmiu zaś – brązowe karły.

Po co mierzyć „puls gwiazd”?

W naszych poszukiwaniach egzoplanet koncentrujemy się na subtelnych zmianach światła emitowanego przez ich gwiazdy macierzyste. W tym przypadku wykorzystaliśmy teleskop TESS i skoncentrowaliśmy się na różnicy w czasie przybywania „pulsu”, zamiast analizować jedynie spadki jasności. Taki sposób pozwala nam przewidzieć, kiedy powinien nadejść kolejny sygnał. Jeżeli pojawi się on nieco wcześniej lub później, może to sugerować ruch gwiazdy spowodowany oddziaływaniem grawitacyjnym z towarzyszącym jej obiektem.

Tu wkracza Einstein: podczas tego procesu następuje subtelna zmiana trajektorii, przez którą światło musi dotrzeć do obserwatora. Gwiazda, oddziaływana przez towarzysza, delikatnie się przemieszcza, co może powodować, że jej „pulsacje” dotrą do nas z niewielkimi opóźnieniami lub nawet…, przedwcześnie. W przypadku HD 156295 dopasowanie modelu orbitalnego do zaobserwowanych zmian sugeruje możliwość istnienia gazowego olbrzyma, aczkolwiek nie można tego stwierdzić ze 100-percentową pewnością.

Ekosfera? Tak. Ale nie oczekujmy, że właśnie odkryliśmy drugą Ziemię.

Co więcej, mamy do czynienia z gazowym olbrzymem. Z szacunków wynika, że HD 156295 b krążyłaby niemal cztery razy dalej od swojej gwiazdy niż Ziemia od Słońca, co odpowiada odległości około 600 milionów kilometrów. Jeden pełny obieg miałby trwać około 2200 dni, a masa obiektu wynosiłaby mniej więcej sześć mas Jowisza. Silne promieniowanie emitowane przez gwiazdę sprawiłoby, że planeta otrzymywałaby około 60 procent energii, która dociera do Ziemi. Jest to więc kandydat na planetę w strefie zamieszkiwalnej, lecz trudno przesądzać o jej zdolności do podtrzymywania życia.

Czytaj dalej poniżej

Poważny problem na ISS. Kluczowy element stacji ma kłopoty

Jednak sama ilość otrzymywanej energii nie wystarcza, aby uznać planetę za sprzyjającą życiu. Nie posiadamy informacji, czy na tej planecie istnieje woda, tlen lub jakiekolwiek inne substancje niezbędne do podtrzymywania życia. Rzadko udaje nam się zlokalizować egzoplanetę znajdującą się w ekosferze, a dotąd w ekosferze gwiazdy typu A podobne odkrycia nie miały miejsca. W skali kosmosu jest to wąski pas, w którym statystyka ma trudności ze „zmieszczeniem się”.

Sygnał na granicy możliwości teleskopu

Wracając do szacunków dotyczących prawdopodobieństwa rzeczywistego istnienia planety, wynosi ono, jak wspomniałem, 50 procent. Mamy zatem do czynienia z solidnym, aczkolwiek obarczonym sporym ryzykiem domniemaniem.

Czytaj również: Webb odkrył coś niesamowitego. Ta egzoplaneta „spieka się jak rak”!

To, co odkryliśmy, dostarcza nam podstaw do nieco zmienionych poszukiwań egzoplanet w strefie zamieszkiwalnej. Gwiazdy typu A nie są łatwe do obserwacji, ale mogą przynieść sporo pozytywnych wyników: zwłaszcza, że możemy wykorzystać ich pulsacje. Jeżeli potwierdzimy istnienie HD 156295 b, będzie to pierwszy przypadek znalezienia planety w ekosferze gwiazdy tego typu. Na razie jednak musimy poczekać na niezależne potwierdzenia, ponieważ wciąż istnieje wiele niewiadomych. Może okazać się, że opisana planeta to jedynie… zakłócenie, szum w danych. Ale to często się zdarza, szczególnie w badaniach kosmicznych.