Mars od dekad kojarzy się nam z kolorem czerwonym. Jednak najnowsze zdjęcia potwierdzają, że miejscami jest o wiele bardziej różnorodny.
Czerwona Planeta to najpopularniejszy i najbardziej trafny pseudonim w Układzie Słonecznym. Rdzawe tlenki żelaza, ochry, brązy i piaski od dziesięcioleci sprzedają nam wizję Marsa jako pustynnej, czerwonej kuli. Nowe zdjęcia południowego regionu polarnego pokazują jednak, że paleta barw jest znacznie bogatsza, z odcieniami różu, fioletu i purpury.
Czerwona Planeta nie taka czerwona? Mars to cała paleta barw
Za charakterystyczny kolor Marsa odpowiada przede wszystkim utlenione żelazo, które pokrywa jego powierzchnię. To właśnie ono nadaje planetarnemu pyłowi charakterystyczną rdzawą barwę. Obrazki z południowego regionu pokazują, że na Marsie istnieją również inne materiały, które mogą diametralnie zmienić wygląd krajobrazu.
Obszar wokół formacji Thyles Rupes szczególnie zwraca uwagę. To lodowe urwisko, które ciągnie się przez setki kilometrów, gdzie klify osiągają wysokość ponad kilometra. Nazwa „Rupes” pochodzi z łaciny i oznacza klif, natomiast „Thyles” odwołuje się do mitycznej krainy znanej już w starożytności.
Różnorodność barw widocznych na zdjęciach nie jest przypadkowa. Ciemniejszy materiał związany jest między innymi z działalnością wulkaniczną i zawiera minerały, takie jak oliwin oraz piroksen, które są dobrze znane również na Ziemi, występując w dużych ilościach w jej płaszczu.

Pojawiają się również jaśniejsze, niebieskawe fragmenty. W tym przypadku za nietypowy kolor odpowiada zamarznięty dwutlenek węgla. W pobliżu marsjańskiego bieguna południowego taki lód może utrzymywać się nawet wiosną, kiedy wykonano prezentowane zdjęcia. Główna czapa polarna nie znika wraz ze zmianą pory roku, jednak dodatkowa, sezonowa warstwa szronu z dwutlenku węgla zmienia swoją objętość w zależności od sezony.
