Powerbank stał się niemal nieodłącznym elementem każdej podróży. Umożliwia naładowanie smartfona bez konieczności poszukiwania gniazdka na lotnisku, w kawiarni czy w dowolnym innym miejscu. Jednak niewłaściwie oznaczona bateria może zostać zatrzymana podczas kontroli bezpieczeństwa. Problem może wynikać nie tylko z samej pojemności, ale również z tego, czy parametry urządzenia są łatwo odczytywalne z obudowy.
Nie tylko pojemność powerbanku ma znaczenie
Wiele linii lotniczych pozwala na przewóz powerbanków o pojemności do 100 Wh w kabinie bez dodatkowej zgody. Kluczowe jest, aby ta wartość była wyraźnie oznaczona na urządzeniu. Jeśli oznaczenie jest nieczytelne, starte lub całkowicie nieobecne, pracownik kontroli bezpieczeństwa może nie być w stanie zweryfikować parametrów baterii. W takiej sytuacji powerbank może nie zostać dopuszczony do przewozu.
Przed podróżą warto zatem zwrócić uwagę na obudowę swojego urządzenia. Mała naklejka z informacją o pojemności może okazać się równie istotna jak sama liczba watogodzin.
W Azji kontrole mogą być szczególnie rygorystyczne
Planując podróż, warto zapoznać się z zasadami obowiązującymi w danym regionie. Przepisy oraz praktyki związane z kontrolą mogą różnić się między państwami, a nawet między poszczególnymi lotniskami. Jeżeli śledziliście historie podróżników, zapewne wiecie, że zasady dotyczące kontroli bezpieczeństwa mogą wahać się w zależności od lotniska, posiadanych tam skanerów i innych czynników. Analogicznie, zasady dotyczące przewożenia powerbanków także mogą się różnić. To, że na jednym lotnisku pracownicy ochrony nie mają problemó z urządzeniem, nie oznacza, że na innym będzie to samo.
Szczególną uwagę warto zwrócić podczas podróży do Chin. Powerbank musi być oznaczony znakiem CCC, co potwierdza zgodność z chińskimi wymaganiami certyfikacyjnymi. Brak odpowiedniego oznakowania może skutkować brakiem dopuszczenia urządzenia do przewozu.

W ostatnich tygodniach zmiany wprowadziła również Japonia. Japan Airlines (JAL) obecnie pozwala na przewożenie w bagażu podręcznym maksymalnie dwóch baterii o pojemności do 160 Wh każda. Od stycznia 2027 roku limit ten ma zostać obniżony do 100 Wh. Liczba dozwolonych powerbanków może jednak różnić się w zależności od konkretnego przewoźnika.
Dlatego przed wylotem warto sprawdzić zarówno zasady kraju, z którego wylatujemy, jak i regulamin linii lotniczej. Samo to, że powerbank został wcześniej dopuszczony do przewozu w innej podróży, nie gwarantuje pozytywnego wyniku podczas kolejnej kontroli.
Powerbank przewozimy ZAWSZE w bagażu podręcznym
Istnieje jeszcze jedna zasada, której nie powinno się pomijać podczas pakowania. Powerbanku nie należy umieszczać w bagażu rejestrowanym. Zewnętrzne baterie litowe powinny być przewożone w kabinie pasażerskiej. Powodem są względy bezpieczeństwa: ewentualne przegrzanie lub zapłon akumulatora jest znacznie łatwiejsze do wykrycia i opanowania w kabinie, niż w luku bagażowym, gdzie może być zbyt późno na szybką reakcję.
Sprawdź swój powerbank przed wyjazdem, albo… kup na miejscu
Najprościej przed podróżą upewnić się, że na obudowie wyraźnie widnieją pojemność lub energia baterii oraz że urządzenie spełnia wymagania konkretnej linii. Jeżeli wybierasz się do Chin, warto dodatkowo upewnić się, że posiada odpowiednie oznaczenie CCC.
Dzięki temu niewielkie urządzenie, które ma wspierać nas w podróży, nie stanie się niepotrzebnym problemem już podczas kontroli bezpieczeństwa.
